Czarno-rudy szylkret z bielą; zielone oczy; oriental z krótką, kręconą sierścią; wysoka, szczupła, atletyczna
Świnka jest tą poważniejszą z rodzeństwa, tą która kieruje się zasadami i tą która krzywo patrzy na tych, co tego nie robią. A przynajmniej stara się taka być - jej mama jest zastępcą, a to zobowiązuje. Starania te są jednak często płonne, bo kotka bardzo łatwo się rozprasza, ma milion myśli w głowie. W jednej chwili może komuś tłumaczyć, dlaczego opuszczanie obozu w tak młodym wieku jest zabronione, żeby w nastepnej przypatrywać się przelatującej obok biedronce, bo przecież policzenie jej kropek jest bardziej zajmujące niż jakieś tam pouczanie. Nie lubi tego braku skupienia, ma wrażenie, że przez to nikt nie weźmie jej na poważnie. Do tego dochodzi jeszcze pechowa przypadłość mówienia do siebie. No dobra, łatwiej jest jej zebrać myśli jeśli wypowie je na głos, ale przecież nie będzie powtarzać słowo w słowo tego co właśnie zostało jej przekazane. Och Świnko i co ty masz biedna zrobić?
Przestałam się w końcu oszukiwać i przyszła ta smutna decyzja. Przepraszam, szczególnie ludziki z którymi hypowałam się na wspólne granie. Jesteście super, przestrzenie lasu finalnie mi nie siadły, bo jak to można pisać postałki bez Shakespere'a? Kibicuję klanowym zmaganiom, do zobaczenia gdzieś na pbfowym szlaku!
Underneath it all, we're just savages
Hidden behind shirts, ties and marriages
How could we expect anything at all?
We're just animals still learning how to crawl
Księżyce: 96 Płeć: kocur Matka: Tsunami Ojciec: Czarnowron Trwałe urazy: jednostronna głuchota(na lewe ucho) i lekka wada wzroku
bardzo wysoki, szczupły albinos o długim futerku i różowych oczach.
lokalna kryptyda i głodny wiedzy dziwak.
omen -> zmarli
o ironio zmarł przed śreżogą, zabity przez innego samotnika. jego ciało można znaleźć nieopodal dawnego miejsca pochówków nowego świtu
nie wiem, pisanie na arci mi kompletnie nie siada. nie znam w ogóle nowych postaci i szczerze mi się nawet nie chce próbować dowiadywać co się dzieje na fabule. lubię omena i naprawdę chcę nim grać, ale chyba po prostu zagram nim gdzieś indziej. przepraszam księżyc, że nie wyszło nam z naszą sesją </3
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Drobny i smukły, niebieski dymny kocur, trochę podrósł i z pewnością nie przypomina kulki. Pysk i budowę ma typowo Europejską, wzrostu również jest przeciętnego. Prawe oko ma niebieskie, jak matka, a lewe żółte, jak ojciec. Nosek ma różowy nakrapiany trzema ciemno brązowymi plamkami.
Mimo braku pręg, przy odpowiednim świetle, da się zauważyć lekko rozmyte wzory na futrze. Uroku dodaje mu duża ilość białych znaczeń, czynią go nietypowym. Znajdują się one na całym ciele, zaczynając od prawej strony pyszczka, ciągnąc się przez białą brodę i brzuch oraz ciapki na plecach, na końcówce ogona kończąc. Plamy są poszarpane i nieregularne. Również łapki ma pokryte bielą, wyglądają jakby przed chwilą biegał po śniegu. Skarpetki ma nie do pary, prawy przód zaczyna się robić biały, trochę poniżej łokcia, a prawy tył poniżej okolic stawu skokowego, lewy przód i tył chociaż podobnie w oko nadgarstka i stępu, to od tej ostatniej, wychodzi plama pokrywająca połowę długości łapy.
Długie futro ma wiecznie w nieładzie, często da się w nim znaleźć wplątane liście, gałęzie, pióra i wszystko inne co było po drodze.
Chabrowa Dróżka - > zaginieni, poszedł na wyprawę i nie wrócił
Nakrapaina Łapa - > zaginieni, porwana przez dwunożnych
Cotangens - > zaginieni, udała się na oddalone tereny
Przepraszam wszystkich, którzy liczyli na moje postacie, szczególnie Szkar bo jarałem się na relacje Chabra z Lisem. Ostatnio nie jestem w stanie usiąść do odpisów i nie czuje, aby zmieniło się to w najbliższym czasie. Na chwilę obecną nie myślę aż tyle o forum i staram się poświęcać czas na inne rzeczy. Zbliżająca się matura też nie pomaga. Mam nadzieję, że jednak mi przejdzie, a jak nie, to chociaż, że wrócę za jakiś czas.
Szkoda mi trzymać postacie, nie pisać nimi i blokować ich rozwój. To jeszcze bardziej mnie zniechęca.
Dziękuję wszystkim za grę.
Kocurek o orientalnej urodzie, długi i bardzo wysoki, biało - rudy o tygrysim pręgowaniu. Żywo zielone oczy.
Energiczny z niekończącym się zapasem słów, mówi zanim pomyśli, a myśli... rzadko. Wierzy we wszystko co usłyszy i potrafi zamienić każdy patyk w epicką przygodę. Trudno go uciszyć, łatwo rozśmieszyć. Kompletnie nieogarnięty, ale pełen ciepła i dobrej woli.
Jabłuszko > adopcje
myślałam o tym długo, ale niestety pisanie na arci mi nie siada;< szkoda, bo w sumie nawet nie dałam się wciągnąć, ale i tak wątpię bym miała na to czas w najbliższym okresie://
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Spopielona Gwiazda -> GK albo gdziekolwiek administracja zadecyduje, że powinna trafić
Spieniona Łapa -> adopcja, może ktoś się dobrze zajmie Krewetką
Księżycowa Łapa -> zaginieni
Mydło -> adopcja, bo chłopak młody, nie ma prawie postów to może być od zera
Polanę zagryzła na polowaniu sfora psów. Księżyc któregoś dnia po prostu zniknęła i nie wróciła już do obozu
always.X.begging,Xp l e a s e yettheoutcome iwould dread i'veX.fallenXxtoXxmyXknees letXmy prideXget to..my head nowXXi'mXX.allXXa l o n e
hearingXwhispersXin theXdark iX,wanderXthroughXtheXpast seeingXx.m e m o r i e sXx.afar all staystrong,we liveeternally all is well.in theAftonXfamily
★ ★★★☆★★★★
lives, they fell to pure insanity ALL IS HELL IN THE AFTON FAMILY
Księżyce: 24 Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Śpiewający Raniuszek Ojciec: Biały Kruk Trwałe urazy: cienka drobna blizna na lewym policzku w kształcie połowy serca, kilka niewielkich śladów po ugryzieniu na karku
Księżyce: 24 Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Śpiewający Raniuszek Ojciec: Biały Kruk Trwałe urazy: cienka drobna blizna na lewym policzku w kształcie połowy serca, kilka niewielkich śladów po ugryzieniu na karku
szczupły, przeciętnego wzrostu, kremowa sierść tygrysio pręgowana, bardzo bladozielone oczy
Zwyczajny kociak: ciekawski, energiczny, ale nie nieustraszony. Kocha zabawę, dowiadywanie się nowych rzeczy i swoje rodzeństwo. Jego życie już teraz zostało naznaczone złem i cierpieniem, co nie mogło nie odbić się na kocurku. Przejmuje wszystkim złym, co się wydarzyło, jest w nim dużo lęku, dopiero tworząca się samoocena podupadła. Miłeczek jednak bardzo się stara. Stara się być miłym, stara się uczyć, poznawać innych i być grzecznym. Trudniejsze wyzwania zdają się go czasami przerastać, ale bardzo się stara, by strach i trauma go nie powstrzymywały.
Rogata Łapa, Różowa Łapa, Żubrza Łapa - kto tam może to adopcje, reszta zaginieni
Nie wiem co jest ze mną nie tak, nie potrafię w systematyczność, mam wyrzuty sumienia, do niczego to na razie nie zmierza, jest mi smutno i chyba znów potrzebuję przerwy :(
Księżyce: 93 Mistrz: Szafirkowy Pyłek, Głębinowy Minóg, Płotkowy Potok Płeć: transpłciowy kocur Matka: Trujący Kieł, Zbożowy Kłos Trwałe urazy: Zboże jako rodzic; na lewej tylnej stopie ledwo widoczna blizna po zaplątanym drucie
Niewielki, długowłosy, kremowy klasycznie pręgowany kot z bielą. Bladozielone oczy. || pełny w kp
leniuszek i obibok, prędzej ucieknie od bójki niż da w pysk || pełny w kp
Kasztanowa Łapa (KW/nkt) || Kruczy Ogon/Gwiazda, Trujący Kieł i inni
są rzeczy, na które muszę mieć czas i są rzeczy, na które nie mam przez to siły. praca mnie wykańcza fizycznie, a po powrocie do domu ostatnie, o czym myślę, to stukanie postów na kotki, niestety. znowu przyszedł czas odłożyć forumko na bok. gdyby ktoś mnie potrzebował, to z discorda nie wychodzę, dalej można mnie tam łapać. Piołunowy Pazur - zmarł we śnie, po długim okresie ledwej egzystencji. śpij aniołku, przepraszam. https://artemida.webd.pl/thread-4888-pos...#pid545577 Żółwia Łapa - zaginął, jego trop urwał się gdzieś przy Kamiennych Pazurach.
pewnie jeszcze kiedyś wrócę do faktycznej gry, jeśli nie Żółwiem, to jakąś nową postacią, bo z arci się tak łatwo nie wychodzi. przyjemnej gry besties.
Księżyce: 98 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 98 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
edit: dziękuję za odezwanie się privie tylu osob, jesteście kochani i przekonaliście…….. zostaję
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
piszę to z wielkim bólem, ale sytuacja życiowa nie pozostawia mi wiele przestrzeni na kotki :((
spędziłam tu ponad 10 lat (!) - co prawda z przerwami - jednak był to w zatrważającej większości czas miły. Kotkowe community jest mi nader bliskie - i na pewno nie jest to pożegnanie na dobre, na pewno jeszcze się zobaczymy. Każdemu kotkowi z osobna dziękuję za wspólną grę, dziękuję za Klan Cienia, dziękuję za możliwość stworzenia tak niesamowitych fabuł i rozwijania postaci. Od miesięcy moja aktywność pozostawała zerowa, ale mam nadzieję, że przerwa pozwoli mi wrócić ze zdwojoną energią i entuzjazmem
do zoba kotki
zimna krew - zaginieni
ZBUDZONY NOCĄ WIDZĘ DIABŁA CIEŃxxxxxXXXXXXx
spowity płachtą pełną złoceń; tuż obok kapcia wylękniona mysz zastyga nagle niczym posąg
nie lękaj się
on nie jest zły
on też ma sny
jak słodkie łzy
natury grzech
anielski śpiew
kosmaty dzień
diabelski cień
zamknięte są wrota miłości, bezsenne daremne marzenia, zamglone są oczy przyszłości xxxxxXXXXXXxBEZKSZTAŁTNE JAK MORSKIE ROJENIA