Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Kacza Sadzawka to średniej wielkości kotka o opływowym, smukłym ciele. Na drobnych stópkach opierają się zgrabne nogi, podtrzymujące obłe, ale atletyczne ciało. Okrywa je gładkie, przylegające futerko, lśniące czystą bielą. Jedynie do przydługiego ogona, głowy i kilku plam na grzbiecie wzrok przykuwa brąz poznaczony prążkami. Spomiędzy wzorków tabby, zdobiących jej czoło, a ciemnoróżowego, niedużego nosa, spogląda para skośnych orzechowych oczu o troszkę smutnym, zmęczonym wyrazie. Kotka porusza się w bardzo swobodny sposób, nie dbając o grację w swych krokach, w chodzie lekko kołysząc się na boki, a w biegu pędząc szarpanymi susami.
Kacza Sadzawka stała się dojrzałą kocicą. Jest raczej cicha i spokojna- choć ma wiele do powiedzenia, często decyduje się to przemilczeć. Kompletnie brak jej zdolności przywódczych: odkąd skazała ukochanego Brata i siebie na tułaczkę, bardzo boi się podejmownaia jakichkolwiek ważniejszych decyzji, przez co bywa bierna. Ma bardzo mało pewności siebie- uważa się za niezdarną i mało zdolną. Cechuje ją ostrożność i rozsądek, ktore można zinterpretować jako tchórzostwo. Jednak jedyne, co tak naprawdę napawa ją strachem, to bycie w centrum uwagi- jej tremie zdarza się osiągać stopień paniki. Mimo to posiada zauważalny tylko dla wnikliwego spojrzenia niezachwiany trzon siły, wynikający z przekonania, że zebrane tragiczne doświadczenia przygotowały ją już na całe zło, jakie może ją spotkać. Pozwala jej to walczyć z przeciwnościami losu z odwagą i determinacją godną podziwu, w milczeniu i skupieniu. Może wydawać się chłodna i obojętna, jednak zazwyczaj jest to po prostu efekt jej niepewności w wyrażaniu uczuć i myśli. Tych, którzy są jej bliscy, obdarza ogromnym, acz nienachalnym ciepłem i troską. Jest dla nich łagodna, opiekuńcza i czuła. Bardzo rzadko zdarza jej się śmiać, ale jest to wówczas najsłodszy śmiech na świecie, śmiech zachwyconego światem kocięcia, którym kiedyś była i które zostało schowane w bezpiecznym cieniu w głębi jej duszy.
Burzowe Gardło, Wirek
siemka.
ja tak bardzo nieśmiało, po niespełna czterech latach przerwy :>
wpadłam popatrzeć i namówili mnie, żebym została na trochę. od razu mówię - nie zapowiadam wielkiej aktywności i jest ryzyko, że nie zagrzeję tu miejsca na długo, ale myślę, że pobycie z Wami na forum byłoby teraz wspaniałym przeżyciem
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Zapraszamy, mam nadzieję że zostaniesz jak najdłużej c:
Pewnie, zmiana imienia jest możliwa, bo to puste konto (postać do stworzenia od zera). Możesz już zakładać konto i pisać KP.
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Kacza Sadzawka to średniej wielkości kotka o opływowym, smukłym ciele. Na drobnych stópkach opierają się zgrabne nogi, podtrzymujące obłe, ale atletyczne ciało. Okrywa je gładkie, przylegające futerko, lśniące czystą bielą. Jedynie do przydługiego ogona, głowy i kilku plam na grzbiecie wzrok przykuwa brąz poznaczony prążkami. Spomiędzy wzorków tabby, zdobiących jej czoło, a ciemnoróżowego, niedużego nosa, spogląda para skośnych orzechowych oczu o troszkę smutnym, zmęczonym wyrazie. Kotka porusza się w bardzo swobodny sposób, nie dbając o grację w swych krokach, w chodzie lekko kołysząc się na boki, a w biegu pędząc szarpanymi susami.
Kacza Sadzawka stała się dojrzałą kocicą. Jest raczej cicha i spokojna- choć ma wiele do powiedzenia, często decyduje się to przemilczeć. Kompletnie brak jej zdolności przywódczych: odkąd skazała ukochanego Brata i siebie na tułaczkę, bardzo boi się podejmownaia jakichkolwiek ważniejszych decyzji, przez co bywa bierna. Ma bardzo mało pewności siebie- uważa się za niezdarną i mało zdolną. Cechuje ją ostrożność i rozsądek, ktore można zinterpretować jako tchórzostwo. Jednak jedyne, co tak naprawdę napawa ją strachem, to bycie w centrum uwagi- jej tremie zdarza się osiągać stopień paniki. Mimo to posiada zauważalny tylko dla wnikliwego spojrzenia niezachwiany trzon siły, wynikający z przekonania, że zebrane tragiczne doświadczenia przygotowały ją już na całe zło, jakie może ją spotkać. Pozwala jej to walczyć z przeciwnościami losu z odwagą i determinacją godną podziwu, w milczeniu i skupieniu. Może wydawać się chłodna i obojętna, jednak zazwyczaj jest to po prostu efekt jej niepewności w wyrażaniu uczuć i myśli. Tych, którzy są jej bliscy, obdarza ogromnym, acz nienachalnym ciepłem i troską. Jest dla nich łagodna, opiekuńcza i czuła. Bardzo rzadko zdarza jej się śmiać, ale jest to wówczas najsłodszy śmiech na świecie, śmiech zachwyconego światem kocięcia, którym kiedyś była i które zostało schowane w bezpiecznym cieniu w głębi jej duszy.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Gęsiopióry jest jednolicie białym kocurem o krótkiej, tłusto połyskującej sierści. Ma mocne łapy z szerokimi stopami, dużą głowę, osadzoną na krępej szyi oraz gruby, krótki ogon. Dodając do tego zupełnie przeciętny wzrost i ciut ponad przeciętną masę, dostaje się obraz masywnego kocura o zaokrąglonych kształtach. Poczciwej aparycji dopełniają jasnożółte oczy, nieduże uszy, ciut zbyt wielki nos i najsympatyczniejszy uśmiech w Klanie Rzeki.
Jako Wojownik Gęsiopióry odzyskał wiarę w siebie. Dojrzał. Zaczął konfrontować swoje lęki, potrzeby i marzenia z rzeczywistością. Pewne rzeczy przestały mu doskwierać, z innymi się pogodził. Dobro, w które zawsze tak wierzył, stało się jego głównym atrytubem. Jest troskliwy, ciepły i spokojny. Lubi rozmawiać z innymi i podchodzi do nich z życzliwą i szczerą ciekawością. Odkrycie powołania do bycia Mistrzem nadało jego pozbawionemu celu życiu nowy sens, a wejście w związek z Pajęczą Nogą pozwoliło wreszcie poczuć się dla kogoś ważnym i wartościowym.
Chaotyczny Lot (KW), Rwetes (S)
czy to znaczy to, co mi się wydaje, że znaczy? :delcia:
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Proszę bardzo, możesz już zakładać konto i pisać KP :D
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Jajo napisałxczy to znaczy to, co mi się wydaje, że znaczy? :delcia:
Tak. Co prawda planowałam najpierw adoptować Kaczorka, ale stwierdziłam, że mam... złe przygody XD z adoptowaniem postaci które mają już historię i charakter i chyba lepiej, żebyśmy nie ryzykowali. Nie nadaję się do takiej gry a nie chciałabym zawieść rodziców, dlatego zdecydowałam się jednak na puste konto.
Węglowy Pył napisałxProszę bardzo, możesz już zakładać konto i pisać KP :D
Dziękuję serdecznie!
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Jest mała i drobna. Znajduje się w dolnej granicy wzrostu kotek w tym klanie. Posiada krótkie, jasnorude futerko, pokryte ciemniejszymi, klasycznymi pręgami. Pod tym futerkiem skrywa smukłe, chude ciałko, pod którym prześwitują żebra, oraz ledwo widoczne mięśnie. Jej pyszczek jest okrągły i krótki, a na jego końcu widoczny jest różowy nosek. Nad nim widoczne są żółte, duże oczy. Na krańcu głowy posiada długie uszka. Ma strasznie długie i gęste białe wąsy. Przy pyszczku i oczkach jej sierść jest jaśniejsza. Podobnie, chociaż nie tak widoczne przejaśnienia są również na jej klatce piersiowej, brzuchu, oraz wewnętrznej części ud. Jej futerko jest wiecznie zadbane, ponieważ bardzo o nie dba; uważa że jakoś trzeba się prezentować!
Jest typowym introwertykiem. Uwielbia siedzieć sama i po prostu myśleć, obserwować otoczenie. Jednak, jak każdy, czasem potrzebuje obecności innego kota. Jest ona kotką mało rozmowną, wręcz ociekającą nieśmiałością, dopóki kogoś bliżej nie pozna. Zazwyczaj jest optymistką - stara się widzieć wszystko w różowych barwach. Jest bardzo empatyczna. Na pewno chętnie wysłucha i służy jako ostoja do wypłakania się. Jest bardzo niecierpliwa, co ma swoje ujście między innymi w jej czynach - zbytnio się spieszy i robi niektóre rzeczy niedokładnie. Nie ma również idealnej pamięci i często zdarza jej się niektórych rzeczy po prostu zapominać. Jest również niezdarna. Szybko się denerwuje porażkami, ponieważ towarzyszyły jej od kiedy pamięta. Bardzo bierze do siebie wszelkie złe słowa na jej temat. Zazwyczaj jest pełna energii, ale lubi czasami powylegiwać się i nic nie robić przez pół dnia. Szybko się przywiązuje. Nie jest w stanie nic na to poradzić, ale praktycznie każdy, kogo pozna, od razu jest jej przyjacielem. Jest również nieco strachliwa. Jakby przyszło co do czego niewątpliwie prędzej wybrałaby ucieczkę, niż walkę, ponieważ bałaby się co z takiej walki może wyniknąć. Widać u niej typowy brak odwagi również w kontaktach z innymi; czasami zbytnio stresuje się rozmowami, co często widać po tym, że odwraca wzrok, owija ogon dookoła przednich łap, czy cofa uszy.
Księżyce: 102 Mistrz: Łani Krok Płeć: kotka Matka: Łani Krok Partner: uciekł Trwałe urazy: Tylko na psychice
Drobna, czarno-biała kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i ogonie. Ma również białe skarpetki na przednich łapach - tylko palce i na tylnych do połowy. Oczy ma błękitne.
Po śmierci ojca ciężko było jej się pozbierać, jednak teraz powoli wraca do życia. Radosna, sympatyczna kotka, uwielbiająca spędzać czas z najmłodszymi.
Lśniąca Sadzawka [KW] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
dzień dobry, czy mogłabym konto w miejsce Popiół? :>
<span class="plm3">jedna chwila wystarczy, by bez końca biec pod wiatr</span>
<div class="plm">
<div class="plm2">☆choćbylos sypałw oczy piach choćby czas nie chciał <span class="plm1">leczyć ran</span> nawet tęczyjest potrzebnydeszcz więc <span class="plm1">nie możesz</span> terazpoddać się</div></div>
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Mistrz: Wiewiórczy Skok / brak Płeć: kocur Matka: Mysi Krok[*] Ojciec: Bukowa Kora Partner: Lol nope
Jako dorosły kocur nie powalał wielkością. Był dość przeciętnego wzrostu, a jego sylwetka należała bardziej do smukłych niż mocno umięśnionych. Oczy nie doświadczyły wybarwienia, a futro pozostało czarne, długie i miękkie, choć już nie odstawało tak mocno.
Od czasów kocięcych charakter Wieczora ulegał wielu zmianom. Wpierw załamanie spowodowane śmiercią matki, a potem nie zostaniem wybranym na terminatora medyka. A gdy będąc już terminatorem zakochał się w nieodpowiednim kocie i został odrzucony, jego zdrowie psychiczne jeszcze bardziej się pogorszyło. Do umysłu kocura zaczęło wkradać się szaleństwo, przez które usiłował się okaleczyć, aż w ostateczności uciekł z klanu. Kompletna samotność i bycie zdanym tylko na siebie pozwoliły z czasem na ustabilizowanie swojego wnętrza i częściową poprawę. Syn Mysiego Kroku coraz rzadziej odczuwał rozpacz, ból i pustkę. Stał się bardziej beztroski, a nutka szaleństwa dodawała mu brawury, przez co czasem podejmował się ryzykownych działań, choć nigdy nie robił tego w formie zachowań autoagresywnych. Dzięki samotności pozbył się stresu związanego z presją, iż musi być użyteczny dla innych, co uświadomiło go, że nie czuł się najlepiej w klanie. Jednakże tęsknota za rodzeństwem i przyjaciółmi co jakiś czas prowadziła jego łapy na granicę z Klanem Rzeki.
Kocica jest ze mnie zgrabna, trzeba to przyznać, a każdy ruch mego szczupłego, delikatnego ciała jest odpowiednio zaplanowany. Poruszam się z niebywałą gracją i dumą na długich, wyglądających iście zjawiskowo łapach, dzięki którym mogę spojrzeć na niektórych z góry - i tak też zresztą robię. Bardzo, bardzo często. Moje ułożone, zdrowo błyszczące futro jest długie, ale nie ciągnie się po ziemi. Wręcz przeciwnie. Wisi wysoko nad nią, podobnie jak u mojej matki w którą ewidentnie się wdałam. Mój grzbiet i pysk bowiem pokrywają sąsiadujące ze sobą w harmonii łaty o barwach głębokiej czerni i soczystej rudości, które na granicy z bielą się kończą. (reszta w kp)
Ustalmy sobie coś. Już, teraz, na wstępie, żeby uniknąć nieprzyjemnej sytuacji, a mianowicie nie jestem kaleką. Nie jestem od nikogo gorsza, nie jestem biedna, nie chcę od nikogo współczucia i litości, a skoro formalność mamy za sobą możemy przejść dalej. Jestem kocicą o silnym usposobieniu, choć mój temperament ognisty nie jest. Bardziej chłodny i zdystansowany, nad wyraz pewny i stabilny. Nie znajdziesz we mnie nieśmiałości i skromności, nie znajdziesz też wstydu, gdyż są to cechy słabych, a ja nie chcę być słaba. Chcę pokazać, że jestem silna, że mimo przeciwności losu potrafię zadbać o siebie i o klan. Jeśli ktokolwiek sądzi, że wejdzie mi na głowę to się grubo myli i natrafi na trudny orzech do zgryzienia. Jestem uparta, wiem to dobrze, tak jak i wiem, że bywam nieprzyjemna - często nieświadomie. (reszta w kp)