Księżyce: 89 Płeć: Kotka Matka: Modliszkowy Zagajnik Ojciec: Świergot Partner: Śpiewająca Knieja Trwałe urazy: Brak palca u jednej tylnej łapy.
Niebieska szylkretka (kremowy jest jedynie jeden palec); minimalne białe znaczenia na tylnych łapach; nie ma jednego palca (u drugiej tylnej łapy, tej gdzie nie ma kremowego palca); zółto-zielone oczy; niska; smukła; z wiecznym uśmiechem na pyszczku.
Z charakteru Ćma jest bardzo wybuchowa. Jest impulsywna, pierwsze robi potem myśli. Wskakuje w ogień niczym ćma lecąca w stronę światła. Jest również zdecydowanie nadopiekuńcza w stosunku do swojego rodzeństwa. Jeśli tylko dowiedziałaby się, że ktoś wyszedł o zachodzie słońca z kociarni... to oj było z tobą źle. W tym sensie, że prawdopodobnie trochę na ciebie pokrzyczała, a potem rzuciłaby się z tobą na legowisko i kazała spać, ciągle na tobie leżąc. Jest kochanym kociakiem, bardzo ciekawym świata i chcącym nauczyć się jak najwięcej. Łatwo nawiązuje nowe znajomości i bardzo się przywiązuje do nowych najlepszych przyjaciół. Uwielbia towarzystwo praktycznie tak samo jak bieganie w kółko wokół obozu. Jest nabuzowana i pełna energii, cały czas.
Kocur w górnej granicy niskiego wzrostu o długiej, zbitej, biało-rudej sierści, oczach koloru bursztynu z brudną zielenią przy źrenicy i trójkątnej głowie. Posiada duży nos, pulchne poliki, krępe i krótkie nóżki oraz niezbyt długi ogon. Brzydal. Od "małego Akonita" odróżnia go większa krępość. Nie jest już chuderlakiem, a raczej średniej budowy. Prócz tłuszczu udało mu się zdobyć mięśnie, nadal jednak jest pulchny.
Przestał już być idiotą – a przynajmniej tym głupkowatym – teraz jest idiotą, którego masz ochotę wyrzucić za okno. Nadal jednak jest dosyć bystry. Jest pesymistą oraz uparciuchem. Nie docenia innych i ma skłonności do krytykowania ich. Chętnie syknie na innych lub rzuci nieprzyjemnym epitetem. Brak u niego szacunku do Gromowych autorytetów, ponieważ nadal obwinia je o banicję jego własnej matki. Wraz z Żubrzą Gwiazdą i spółką... zaliczył każdego z nimi związanego kota do kategorii „Złe, można obrażać". W związku z tym nie zostało mu za wiele znajomych w Klanie... Jego pyszczek jest zazwyczaj wykrzywiony w gniewnym grymasie, a słowa są wypowiadane w tonie, przypominającym psi warkot. We wściekłości... płacze. Nawet łkając, próbuje zaatakować. Słownie. Na razie jednak nie ucieka do fizycznych środków, chyba że w ostateczności.
Niektórzy po sortowaniu przez wiele kryteria, w jego mniemaniu zasługują na „Czystą Kartę". Ci, którzy ją posiadają, mają okazję z nim w miarę porozmawiać. Lubi się zaprzyjaźniać.
Przestał być ciekawski, czy nadpobudliwy. Stał się leniwy oraz markotny. Kiedy tylko może śpi do południa. Swoje zadania zawsze odkłada na ostatnią chwilę i nie potrzebuje już wiedzieć o wszystkim. Starczy mu codzienna wiedza. Pozostało mu jednak kilka starych cech – nadal mówi głośno, a w niektórych przypadkach zbyt oficjalnie; wszystko bierze do siebie i dosłownie, bardzo przejmuję się opinią innych (co prawda raczej wewnętrznie, na zewnątrz raczej tego nie widać, a wręcz próbuje kogoś przekonać, że to nie wada lub sam oskarżyciel jest wadliwy), łatwo zdobywa kompleksy oraz stara się je zakryć; a w biegu nadal się ślizga oraz ogólnie jest niezdarą; jest nerwowy (chociaż nie już w takim stopniu, co wcześniej).
Nick konta: Żądlący Rój Obecna grupa: nieaktywni Docelowa grupa: Grom Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-8673.html Opis aktualizacji: pobyt w lecznicy po ataku psa
Kociak Tsunami nie zmienił się znacznie. Nadal ma te same, bladorude futro poprzecinane ciemniejszymi, grubymi, klasycznie układającymi się pręgami. Od spodu jednak rudy kolor zanika, przechodząc dość szybko w biel. Biel znajduje się między innymi na pysku, po policzka i aż do czoła, na koniuszkach jak i na futrze wewnątrz ucha, na całych łapach (za wyjątkiem jasnorudych przebarwień na piętach tylnych łap), części brzucha (gdzie nieregularnie bije się o dominację z rudością) oraz na spodzie ogona. W długim i gęstym futrze Aury często goszczą kwiaty. Ich piwne (bądź ciemnomiodowe) oczy wybijają się na tle przydymionych odcieni. Trójkątne uszy oraz poduszki łap są w jasnoróżowej barwie, nos odcień lub dwa ciemniejszy. Aura jest kotem wyższym niż przeciętny, o lekkim zarysie mięśni pod długim futrem.
Aura to kot nietypowy, zaszyty we własnym świecie, gdzie skupia się na obmyślaniu planów, opisywaniu konkretnych zadań, jakie musi wykonać, bo w innym wypadku straciłby się już na początku, nie wiedząc od czego musi zacząć. Nienawidzi faktu, że niektórzy nie myślą, zamiast tego impulsywnie podejmują działania — nie potrafi pojąć, jak to robią. Nie lubi czekać, nie tylko jest niecierpliwy, ale też boi się rezultatu, który zajmuje dłużej niż pięć sekund, aby go otrzymać. Gdy ich plany się zmieniają, Aurze trudno jest przystosować się do nowych warunków. Aura stara się podejmować decyzje używając głównie logiki, a nie swoich uczuć w stosunku do tematu związanego z ową decyzją. Stara się wpasować do grupy kotów ją otaczających, mimikując często styl wypowiedzi albo używane frazy. Trudno jest im się zdecydować, jak na prawdę się czują, dlatego może tak mało mówią o uczuciach. Wszystko zostaje w środku.
Ioncehada thought Butdont knowwhere itwent Cause Ive beenlivingoffsoda Andcheapcigarettes Maybewhen I was akid I wasdroppedon my head Yeah,thatwouldmakesomesense IDONTwannaBEmyself It´smaking mesounwell I dontWANNAbeMYSELF Just wanna besomeone else
Kocur w górnej granicy niskiego wzrostu o długiej, zbitej, biało-rudej sierści, oczach koloru bursztynu z brudną zielenią przy źrenicy i trójkątnej głowie. Posiada duży nos, pulchne poliki, krępe i krótkie nóżki oraz niezbyt długi ogon. Brzydal. Od "małego Akonita" odróżnia go większa krępość. Nie jest już chuderlakiem, a raczej średniej budowy. Prócz tłuszczu udało mu się zdobyć mięśnie, nadal jednak jest pulchny.
Przestał już być idiotą – a przynajmniej tym głupkowatym – teraz jest idiotą, którego masz ochotę wyrzucić za okno. Nadal jednak jest dosyć bystry. Jest pesymistą oraz uparciuchem. Nie docenia innych i ma skłonności do krytykowania ich. Chętnie syknie na innych lub rzuci nieprzyjemnym epitetem. Brak u niego szacunku do Gromowych autorytetów, ponieważ nadal obwinia je o banicję jego własnej matki. Wraz z Żubrzą Gwiazdą i spółką... zaliczył każdego z nimi związanego kota do kategorii „Złe, można obrażać". W związku z tym nie zostało mu za wiele znajomych w Klanie... Jego pyszczek jest zazwyczaj wykrzywiony w gniewnym grymasie, a słowa są wypowiadane w tonie, przypominającym psi warkot. We wściekłości... płacze. Nawet łkając, próbuje zaatakować. Słownie. Na razie jednak nie ucieka do fizycznych środków, chyba że w ostateczności.
Niektórzy po sortowaniu przez wiele kryteria, w jego mniemaniu zasługują na „Czystą Kartę". Ci, którzy ją posiadają, mają okazję z nim w miarę porozmawiać. Lubi się zaprzyjaźniać.
Przestał być ciekawski, czy nadpobudliwy. Stał się leniwy oraz markotny. Kiedy tylko może śpi do południa. Swoje zadania zawsze odkłada na ostatnią chwilę i nie potrzebuje już wiedzieć o wszystkim. Starczy mu codzienna wiedza. Pozostało mu jednak kilka starych cech – nadal mówi głośno, a w niektórych przypadkach zbyt oficjalnie; wszystko bierze do siebie i dosłownie, bardzo przejmuję się opinią innych (co prawda raczej wewnętrznie, na zewnątrz raczej tego nie widać, a wręcz próbuje kogoś przekonać, że to nie wada lub sam oskarżyciel jest wadliwy), łatwo zdobywa kompleksy oraz stara się je zakryć; a w biegu nadal się ślizga oraz ogólnie jest niezdarą; jest nerwowy (chociaż nie już w takim stopniu, co wcześniej).
Naprawdę mała, drobna kotka o gęstym, długim futrze. Prezentuje się w kolorach śnieżnobiałych, choć na pysku, łapach, uszach i ogonie są to barwy czarno-rude. Duże oczy wybarwiły się na kolor lodowo-błękitny.
Jest to czarny szylkretowy point.
Bardzo płaczliwa, strachliwa i ogromnie troskliwa kotka.
Nick konta: Promienna Mordka Obecna grupa: zaginieni Docelowa grupa: samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-7938.html Opis aktualizacji:
Pewnego dnia po prostu wyszła. Chyba chciała spotkać się z wichrową przyjaciółką, choć sama nie do końca pamiętała powodu jej wyjścia. Czuła się wtedy fatalnie, na tyle, że nie słyszała własnych myśli, odbijały się od ściany. I nie wiedząc czemu zamiast skierować się do Czterech Dębów, poszła w zupełnie przeciwną strone. Spłoszyła się? Coś przyciągnęło jej uwagę? Pomyliła się? Nie wiadomo. Ale poszła i to był jej największy błąd, bo nagle zjawiła się na Wietrznym Wzniesieniu, w miejscu, gdzie absolutnie nigdy nie była. Była jak w amoku, gdy zorientowała się, że była poza granicami zaczęła panikować, płacz i przerażenie zakryły jej racjonalne myślenie, błakała się więc tydzień, może nieco ponad gdzieś przy siedlisku koni, kryjąc się w strachu za każdym razem, gdy słyszała choć najmniejszy szelest. Dopiero po tak długim czasie zdołała ponownie odnaleźć tereny gromu, po których krążyła niemalże cały dzień, aż nie odnalazła obozu.
I wannabealone Alonewithyou,doesthatmakesense? ・·⋆ I wannastealyoursoul⋆·・ Andhideyouinmytreasurechest I don'tknowwhatfeelstrue [Butthisfeelsrightsostayasec] Yeah,youfeelrightsostayasec
Nick konta: Królicza Łapa Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Klan Wichru Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-8720.html Opis aktualizacji: Po powrocie ze zgromadzenia zamknął się bardziej w sobie i zaczął częściowo unikać kontaktów z innymi wichrzakami. Po jakimś czasie trafił do lecznicy z trzymającą się dłuższy czas gorączką oraz bólem głowy i jej okolic.
Średniej wielkości kocur o czystej, śnieżnobiałej sierści, którą odziedziczył po nieznanym sobie ojcu. Jego ciało jest lekko umięśnione, choć zakryte przez długie futro, które pokrywa jego sylwetkę. Bystre oczy z heterochromią - lewe oko kocura jest złote, zaś prawe błękitne, a oba ślepia zerkają na świat z rozbawieniem i uwagą. Mordki kocura nie opuszcza uśmiech, jest jego najbardziej ekspresyjną częścią i wiele rzeczy na temat Alaski można wyczytać z samych ruchów pyska. Ma długie, masywne łapy oraz puszysty, powiewający na wietrze ogon.
Głośny i nie do zniesienia, Alaska kompletnie nie przypomina z charakteru swojego wyglądu anioła, udowadniając to za każdym razem, gdy uchyla pyszczek. Wszystko mówi wprost, niewiele zastanawiając się nad swoimi słowami - unosi ton głosu pod wpływem każdego ciut silniejszego impulsu, który wzbudza w nim ostrzejsze emocje. Nie boi się konfrontacji, zawsze pragnąć być w centrum uwagi, ukazując swoje niezadowolenie bez krzty zawahania. Zdawać by się mogło, że jego pysk nigdy się nie zamyka, bo ten cały czas ma coś do powiedzenia, czasami nie pozwalając nawet swojemu rozmówcy dojść do słowa. Ekscytujący się wieloma rzeczami, ale również irytujący, z pewnością wrzuci ci zgniłą mysz do legowiska, gdy odwrócisz wzrok na parę uderzeń serca, by po chwili odegrać scenkę, jakoby zobaczył ten wandalizm po raz pierwszy. Przyniesie ci rybę pełną ości przekonując, iż jest czysta jak łza. Owija się w kłamstwach, zawsze chcąc wyjść jako poszkodowany i niewinny, zrzucając całe konsekwencje na drugą stronę sporu. Wręcz wulgarny, podłapując chętnie brzydkie słowa z rozmów, wprowadzając je do swojego słownika. Sekretem jego jednak jest większa delikatność dla bliskich, której nie okaże reszcie świata, preferując zamykanie się w swojej bańce.
Pierwsze co można o nim powiedzieć: buja w obłokach. Pasjonują go historie, zarówno te wymyślone przez niego, jak i opowiadane przez innych. Nie stąpa zbyt twardo po ziemi i dużo patrzy w niebo, więc często się potyka. Nie unika towarzystwa, ale potrafi stracić koncentrację w połowie rozmowy. W jego głowie zaciera się granica pomiędzy rzeczywistością, a fantazją, a może po prostu widzi coś więcej niż inni? Jest ciekawski, ale bywa zapominalski, dość sympatyczny, ale nie zawsze mówi to co wypada.
Nick konta: Wieszczek Obecna grupa: Nieakatywni Docelowa grupa: Nowy Świt Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-9187.html Opis aktualizacji:Wieszczek jest Wieszczkiem i nie integrował się na rzecz oglądania jak rośnie trawa, czy tam topnieją sople.
Średniej wielkości bura szylkretka; więcej bieli niż kolorowych plam; długie futro; heterochronia - prawe oko brązowe, lewe zielone.
Zgubiona, nieobecna, dziwna.
Pochmurny Sen
Nick konta: Śpiewająca Knieja Obecna grupa: zaginieni Docelowa grupa: samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-8497.html Opis aktualizacji: poszła szukać Alojzego ale dwunodzy ją potrącili po czym ukradli
「 I met aMANdowntowntheother day Withruby eyesthat tookmylifeAWAY 」 The moralALWAYSgoes .: :Donttrustthewolfin woolen clothes: :. But know the consequence ofimaginationsfear 「 Ihearfrom the witches
Fear sounds ofthe dead Thesourceof the itchеs Livesunder my bed 」
Księżyce: 150 Mistrz: Barwna Ścieżka Płeć: kotka Matka: wydziedziczona Ojciec: legenda Partner: dobra zabawa
Przeciętnej postury kotka o długim, białym futrze z rudą plamą pyszczku i karku, burą plamką na pyszczku oraz rudo-burym ogonem. oczęta mają barwę oliwkową. Szyję zdobi brokatowa, widoczna z kilometra różowa obróżka.
Szylkretka, choć jest jeszcze kociakiem to zdecydowanie można ją nazwać istotką dość rozumną. Nie zadaje ona masy pytań jak każdy maluch - jeśli już, to robi to tylko wtedy, gdy uznaje to za konieczne, gdy czegoś naprawdę nie rozumie. W gruncie rzeczy, nie interesuje jej bardzo dużo rzeczy. Nie jest jakoś szczególnie ambitna. Wiele rzeczy jej powiewa. Nie marzy jej się bycie najlepszą wojowniczką, tak w sumie to nawet niespecjalnie jej zależy na tym, by kiedykolwiek awansować z rangi kociaka. Zasad przestrzega tak długo, jak tylko jest to dla niej wygodne. Jeśli bardzo zapragnie zrobić coś, co okaże się być zakazane, nawet się nie zawaha. Nie omieszka także kłamać, jeśli okaże się to konieczne - na przykład po to, by uratować swój tyłek, by uniknąć konsekwencji za swoje czyny. Poza tym jest raczej szczera i bezpośrednia, ale nie jest w tym wszystkim chamska i nieprzyjemna. Lubi rozmawiać z innymi kotami, jest raczej towarzyska i nie powinna mieć problemu z nawiązaniem przyjaźni.
Nick konta: Różyczka Obecna grupa: zaginieni Docelowa grupa: Samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-6739-pos...#pid299989 Opis aktualizacji: Znudziło jej się chodzenie po klanowych terenach, znowu, wróciła na osiedle i stała się głupsza niż była
Księżyce: 118 Mistrz: Księżycowy Pył Płeć: kotka Matka: brak Ojciec: Bukowa Kora
Drobna, koścista, żylasta, z mięśniami jak u wróbla. Ma trójkątną głowę z bardzo mocno uwydatnionymi kośćmi policzkowymi, które niemal przebijają przez gładkie, krótkie futerko. Zajmujące sporą część pyszczka oczy w barwie bladej, niepokojącej żółci są lekko skośne, obrysowane jasnymi obwódkami. Obraz uzupełniają czarne wargi oraz charakterystyczna czarna plamka na języku. Czarne ma również poduszki łap. Uszy kotki rozchodzą się natomiast szeroko na boki, duże oraz szpiczaste jak u nietoperza. Futro Goryczy z wierzchu jest koloru ciemnej rdzy, zaś subtelnie pod brodą i na brzuchu nieco się rozjaśnia. Od nasady głowy aż po kraniec cienkiego ogona ciągnie się z kolei czarny, ostrzegawczy pas. Lekko zadarty, mały nos jest brązowy i okalany krótkimi, sprężystymi wąsikami.
Chochliczka nie zmieniła się za bardzo, odkąd ślad po niej zaginął. W dalszym ciągu chodzi najczęściej skrzywiona, urażona tępotą otoczenia, które nie czyta jej w myślach; nienawidzi niczego tłumaczyć ani tym bardziej tłumaczyć z czegoś siebie. Słów używa zdawkowo, komunikuje się powłóczystymi spojrzeniami i mimiką. Interesuje ją tylko wiedza i eksperymenty. Gdyby dodać do tego spore uszczerbki w emocjach, klaruje nam się wzorowy asperger. Jest arogancką, pewną siebie, denerwującą wszą, która - gdy ktoś jej podpadnie - może próbować się mścić. Czuje się bardzo pewnie na pozycji samozwańczej medyczka-znachorki i doskonale wie, że ma właściwie monopol na decydowanie kto umrze, a kto przeżyje. Lepiej niż dawniej znosi wszechobecne dźwięki i zapachy, które przez wzgląd na doskonałe zmysły były w przeszłości jej utrapieniem i źródłem bólu. Niemniej, podczas tułaczki zdołała się zahartować.
Widmo (kc) l Szara Kora (gk)
Nick konta: Gorzka Łapa...
Obecna grupa: zaginieni
Docelowa grupa: Samotnicy
Link do KP: https://artemida.webd.pl/thread-7113.html#switch
Opis aktualizacji: zaczęło jej się zbyt powodzić w życiu, więc opuściła klan rzeki, żeby konfrontować się z prawdziwym lajf is brutal. nauczyła się wielu nowych medykamentów. wraca ze względu na Sen.
✺ ✺ ✺ ✺ myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze a ty
zaraz się poplujesz
Chuda, wysoka, nieco koścista kotka o krótkim, ulizanym futrze w kolorze bieli, różowym nosie i jadowicie żółtych, okrągłych oczach.
Życie zdążyło nauczyć Mimozę, że czasami pewnych rzeczy lepiej jest nie mówić. Nie po to, by kogoś nie zranić, a przede wszystkim po to, by łatwiej daną osobę przeciągnąć na swoją stronę - chociaż wciąż potrafi obdarować innych nieprzyjemnymi uwagami. Jest egoistką do granic możliwości, niezainteresowaną losami otaczających jej osób, gotową poświęcić je tylko dla własnych korzyści. Nie potrafiąc wykrzesać z siebie mocniejszych emocji, nauczyła się grać, zakładać maski i wirować wśród kotów tak, by nikt nie spostrzegł jej faktycznej natury; zepsutej, podgnitej i zobojętniałej. Nienawidzi ograniczeń i służby pod czyjeś dyktando, ceni własną niezależność i wolność... Dlatego stara się dążyć do tego, by być wyżej, ponad innymi, bowiem w ten sposób nikt nie będzie jej mówić, co ma robić. Wciąż poszukuje mocniejszych wrażeń, które zapełnią pustkę jątrzącą się w jej wnętrzu.
Jaszczurza Łapa (kr), Lete (s)
Nick konta: Motyl Obecna grupa: zaginieni Docelowa grupa: samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-8971-pos...#pid412946 Opis aktualizacji: zniknęła z klanu z chorobą, by przypadkiem sobie nie umrzeć, żyła na osiedlu, coś tam porobiła, pouczyła się i wreszcie wraca do klanu
well then, if we agree, it is not odd
that one manʹs devil is anotherʹs god
Zaczynając więc od samej góry - na czubku jej czarnych uszu znajdują się delikatne, subtelne, białe pędzelki. Następnie wcześniej wspomniane czarne antenki, które od środka przybrały różową barwę. Prawa część pyska pokryta jest niemalże całkowicie białą barwą. Wyjątek stanowi jedynie mała plamka, która nachodzi na różowy nos kotki. Lewą część natomiast w większości zakrywa czarna łata. Jej oczy zabarwiły się na dwa różne kolory - prawe oko na lodowobłękitną, a lewe na zieloną barwę.
Szyję kotki zdobi przepiękna, puchata, biała kryza, przez co może nieco przypominać lwa - podobnie jak Porzeczkowa Pestka. Sama kocica jest również jedną z wyższych w klanie, co umożliwiają jej długie, dobrze zbudowane łapy. Dzięki temu również jej ciało jest niezwykle proporcjonalne i jednocześnie eleganckie. Przechodząc dalej, na grzbiecie kotki można zaobserwować ciekawą, czarną plamę, która wyglądem przypomina nieco motyla. W oczy łatwo rzucić się może również ogromny, puszysty, czarny ogon, który również zawdzięcza genom matuli.
Charakterem zdecydowanie przypomina swoją prababcię, dziadka, ojca i pewnie wielu innych swoich przodków, których można znaleźć w jej drzewie genealogicznym. Egocentryczka, przekonana tylko o tym, że świat powinien kręcić się tylko i wyłącznie wokół niej. Nie potrafi również zrozumieć, że inne koty mogą mieć nieco inne poglądy niż ona i nie zgadzać się z nią dosłownie ze wszystkim. Nie zwraca uwagi po ilu trupach będzie musiała przejść, aby dojść do swojego celu. Jej cel i TYLKO jej cel jest najważniejszy. Jeśli czegoś chce to zrobi wszystko aby to zdobyć - uczciwie czy też nie, liczą się efekty, a nie to jak zostały zdobyte. Jeśli czegoś chcę, to zrobi wszystko, aby to dostać.
Pierworodna córka Tnącej Zawiei jest również straszną zazdrośnicą. Nienawidzi gdy ktoś jest od niej w czymś lepszy, bądź szybciej się czegoś nauczy. Zaczęła więc kierować się prostą zasadą - kiedy pojawi się ktoś ważniejszy to należy się go pozbyć. To, że nienawidzi być gorsza od innych już wiadomo - ale kiedy już coś robi, to musi to od razu robić perfekcyjnie. Szybko się denerwuje, gdy coś nie wychodzi bądź nie wygląda tak, jakby chciała. Nie dopuszcza do siebie myśli, że potrzeba czasu na naukę - ona MUSI być idealna JUŻ. Potrafi wtedy naprawdę dostać ataku agresji, w którym oberwać może drzewo, kamień, zwierzę bądź, co gorsza, kot.
Nick konta: Zachodzące Światło Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Klan Rzeki Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-4659.html Opis aktualizacji: Po prostu żyła sobie na uboczu, starzała się dalej, polowała, patrolowała, nikomu nie zawadzała.
Nick konta: Pierzasta Łapa! Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Klan Rzeki Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-8292.html Opis aktualizacji: Śmierć Kwiatka bardzo, naprawdę bardzo wycofała ją z klanowego życia. Jak zazwyczaj była niezwykle energiczna i wszędzie było jej pełno, tak zamknęła się w sobie, spędzając dużo czasu w legowisku.
Nick konta: Rwąca Łapa Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Klan Cienia Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-9147-pos...#pid421011 Opis aktualizacji: Kotka nie miała dobrej odporności - gdy zaczęły się zimniejsze sezony, ponownie zachorowała. Próbowała leczenia sama, przez co wyzdrowienie zajęło jej bardzo, bardzo dużo czasu. Przechodziła przez gorsze i lepsze fazy choroby, ale koniec końców jakoś udało jej się wyleczyć.
Nick konta: Biały Puch Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Klan Wichru Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-5646.html Opis aktualizacji: Kotka porządnie zachorowała i ciężko jej z tego wyjść.
Nick konta: Ptasia Łapa Obecna grupa: Zaginieni Docelowa grupa: Samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-8487-pos...#pid391182 Opis aktualizacji: Nastoletni bunt, uciekła z klanu, potem nie umiała wrócić i przyjęto ją do gangu na osiedlu gdzie zrobiono jej top #1 wojaka na świecie
Kociak Tsunami nie zmienił się znacznie. Nadal ma te same, bladorude futro poprzecinane ciemniejszymi, grubymi, klasycznie układającymi się pręgami. Od spodu jednak rudy kolor zanika, przechodząc dość szybko w biel. Biel znajduje się między innymi na pysku, po policzka i aż do czoła, na koniuszkach jak i na futrze wewnątrz ucha, na całych łapach (za wyjątkiem jasnorudych przebarwień na piętach tylnych łap), części brzucha (gdzie nieregularnie bije się o dominację z rudością) oraz na spodzie ogona. W długim i gęstym futrze Aury często goszczą kwiaty. Ich piwne (bądź ciemnomiodowe) oczy wybijają się na tle przydymionych odcieni. Trójkątne uszy oraz poduszki łap są w jasnoróżowej barwie, nos odcień lub dwa ciemniejszy. Aura jest kotem wyższym niż przeciętny, o lekkim zarysie mięśni pod długim futrem.
Aura to kot nietypowy, zaszyty we własnym świecie, gdzie skupia się na obmyślaniu planów, opisywaniu konkretnych zadań, jakie musi wykonać, bo w innym wypadku straciłby się już na początku, nie wiedząc od czego musi zacząć. Nienawidzi faktu, że niektórzy nie myślą, zamiast tego impulsywnie podejmują działania — nie potrafi pojąć, jak to robią. Nie lubi czekać, nie tylko jest niecierpliwy, ale też boi się rezultatu, który zajmuje dłużej niż pięć sekund, aby go otrzymać. Gdy ich plany się zmieniają, Aurze trudno jest przystosować się do nowych warunków. Aura stara się podejmować decyzje używając głównie logiki, a nie swoich uczuć w stosunku do tematu związanego z ową decyzją. Stara się wpasować do grupy kotów ją otaczających, mimikując często styl wypowiedzi albo używane frazy. Trudno jest im się zdecydować, jak na prawdę się czują, dlatego może tak mało mówią o uczuciach. Wszystko zostaje w środku.
Nick konta: Aura Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Nowy Świt Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-8587.html Opis aktualizacji: choroba wróciła szybciej niż zdążyła zostać w pełni wyleczona.
Ioncehada thought Butdont knowwhere itwent Cause Ive beenlivingoffsoda Andcheapcigarettes Maybewhen I was akid I wasdroppedon my head Yeah,thatwouldmakesomesense IDONTwannaBEmyself It´smaking mesounwell I dontWANNAbeMYSELF Just wanna besomeone else