Kremowa kotka ciemno klasycznie pręgowana o długim i aksamitnym futrze. Jej oczy są niebieskie, uszy trójkątne zakończone pędzelkami. Ma też białe znaczenia na pyszczku, klatce piersiowej oraz łapach. Jej nos i poduszki łap są różowe.
Spokojna i opanowana [KP]
Orle Skrzydło [KG] Brzozowa Łapa [KC]
Oddam Rozmaryn na jedną sesje :) najchętniej z kimś spoza klanu ;)
Mistrz: było ich dużo, ale i choose lawendzia Płeć: Kocur Matka: Burzowy Pomruk Ojciec: Drżący Głos Partner: uciekł
Kocura napewno nie można nazwać drobnym - jego gęste, długie futerko sprawia, że wrażenie dużego, masywnego (w pozytywnym znaczeniu) kota jeszcze bardziej się powiększa. Gołąb jest zwierzem dużym - mimo wieku, dosyć łatwo pomylić go z pierwszym lepszym młodym wojownikiem. Samcowi jak najbardziej się to podoba, choć czasem jest to mylne, gdy jakiś starszyzna stwierdzi, że jako terminator (którym nie jest) powinien wyciągnąć im kleszcze, może stać się to całkiem kłopotliwe. Teoretycznie futerko Gołębia jest niebieskie, jednak gdy słońce będzie na nie padało pod odpowiednim kontem, wygląda niczym szylkret. Kiedyś błękitne, teraz już żółtawe oczka posiadają charakterystyczny błysk, za którym kocurek kryje swoje emocje. Możnaby powiedzieć, że posiada dwie wersje siebie - niebieski, wiecznie obrażony kociak oraz młody wojownik, wiecznie uśmiechnięty szylkret.
Pierwszy związek młodzika i sytuacja z Brzask zmieniła w życiu gołąbka więcej, niż można by sobie wyobrażać. Wojownik zdawał się nabywać początkującą paranoję, przez co chciał ograniczać kontakt z innymi kotami do minimum, zmieniając przez to cały swój światopogląd na "wszyscy coś do mnie mają i chcą mnie zabić w nocy". Jednak jego troskliwość dalej daje o sobie znaki - bo przecież jest w stanie zrobić wszystko dla tych, których coś dla niego znaczą. Przedłużenie treningu także wpłynęło na niego źle, a umysł ubzdurał sobie, że to tylko i wyłącznie przez chęć zemsty ze strony Chłodnego Oddechu i Wilczego Pomruku. Nie wymyślił jeszcze za co, ale wymyślił po co. Mimo różnicy wieku, dalej jest mocno nieufny i spokojny, a jego wybuchy agresji są niekontrolowane, jednakże pojawiają się dosyć rzadko. Bez problemu można powiedzieć o nim, że jest niezrównoważony.
Szyszka (KC)
Mam wolne trzy sloty na Gołąbku (każdy klan is possible), sześć na Jenocie (niby też wszystko można, ale preferuję klan, bo on trochę cofnięty jest) (fancy postać, polecam go, u kno) i dwa na Szyszce (only Cień uwu)
przyjmuję małych i dużych, chociaż u Gołębia lepiej bez starszych wojowników, bo nerwicy dostanie, a u Jenota będzie słabo z kociaczkami. Ale kociaczki też mogą wbić uwu
You'llbeback,soon you'llsee, You'llrememberyou belong to me You'llbe back,timewilltell You'llrememberthat Iserved you well
Oceansrise,empiresfall Wehave seen eachother through it all And whenpush, comestoshove Iwillkillyourfriendsandfamily
Księżyce: 128 Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć Płeć: kotka Matka: Wrzeszczący Pysk Ojciec: Trzmiela Gwiazda Partner: Cyprysowa Łuska Trwałe urazy: zez rozbieżny w lewym oku; szpetna, szeroka blizna na lewej łopatce; mała, wąska blizna na prawym nadgarstku; cztery głębokie blizny po pazurach na piersi
Księżyce: 128 Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć Płeć: kotka Matka: Wrzeszczący Pysk Ojciec: Trzmiela Gwiazda Partner: Cyprysowa Łuska Trwałe urazy: zez rozbieżny w lewym oku; szpetna, szeroka blizna na lewej łopatce; mała, wąska blizna na prawym nadgarstku; cztery głębokie blizny po pazurach na piersi
Szczupła, niska, potargana; sucha, atletyczna budowa uwydatnia rozbudowaną muskulaturę. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna, na piersi blizna po pazurach.
krzykacz i buntownik
Rogata Łapa, Piaszczysta Łapa
lalala
sprzedam Żubr i Zawilec na sesje. po dwie na obu, z kimkolwiek i gdziekolwiek tbh. kontakt na pw przez Fiołka albo discord :f
Błękitnookie kocie rachitycznej budowy o długich łapach. Przykryte złotym płaszczem o gęstych, czarnych zawijasach na bokach i gęstym włosiu. Pysk szlachetny, choć dalej kocięcy - czoło ozdobione literą "M" przecina bura pręga, której kolor znajduje się również pod oczami. Chód niepewny a grzbiet zgarbiony, puszysty ogon niedbale włóczy po ziemi.
Nie jest wyśnionym synem. Choć Matka będzie go kochać po wieczność, on sam nie jest w stanie jej spojrzeć w oczy. Nie za coś, co uczynił, nie za coś co uczyni - ale za wszystkie działania, których nie zrobi. Bo jest za słaby, zbyt wrażliwy czy okaże się tchórzem. Stara się odwzajemniać każde dobro jakie do niego przychodzi, szczerząc się na dobrą nowinę, starając przybrać współczująca minę gdy ktoś się żali, czy licząc ile sekund powinien milczeć, gdy przychodzi na to pora. Nie potrafi się odnaleźć w świecie kociąt, a jedyną rzeczą jaką jest w stanie tu znaleźć to troska.
Gołębia Łapa napisałxMam wolne trzy sloty na Gołąbku (każdy klan is possible), sześć na Jenocie (niby też wszystko można, ale preferuję klan, bo on trochę cofnięty jest) (fancy postać, polecam go, u kno) i dwa na Szyszce (only Cień uwu)
przyjmuję małych i dużych, chociaż u Gołębia lepiej bez starszych wojowników, bo nerwicy dostanie, a u Jenota będzie słabo z kociaczkami. Ale kociaczki też mogą wbić uwu
Mokradło wyrosła na przepiękną, wręcz oszałamiającą kotkę raczej przeciętnego wzrostu. Długie smukłe łapy pozwalają się przemieszczać kotce z niezwykłą gracją, unosząc tym samym szczupły tłów. Całe ciało kotki zostało przyozdobione czarno-rudym z białymi znaczeniami długim i niezwykle miękkim futrem chroniącym, przed mrozami. Czarne plamy przewijają się z tymi rudymi na całym ciele w różnych proporcjach. Biała barwa znajduje się jednak tylko na łapach tworząc tak zwane skarpetki, środku pyska pod postacią pionowej kreski oraz kryzie i części piersi. Niebiesko-szare ślepia zmieniły swoją barwę na chłodną a zarazem hipnotyzującą zieleń. Głowa kotki kończy się dwoma zgrabnymi i proporcjonalnymi czarnymi uszami, zaś na końcu pyska pojawia się mały różowy nosek przyozdobiony drobnymi czarnymi plamkami. Długi puszysty ogon zazwyczaj wije się w dziwaczny sposób przypominający trochę polującego węża.
Charakter Mokradło zmienił się i to było pewne. Dojrzała i straciła nadmiar energii, chociaż na upartego nadal coś jej tak zostało w głębi duszy. Zgubiła się również młodzieńcza nierozwaga jak i roztargnienie. Za to nabrała jednej cechy nie wiadomo z jakiego powodu, ale stała się straszną flirciarą. Zarywa do wszystkich nieznajomych kotów, co w sumie trochę jej się przydało podczas proszenia o pomoc innych samotników. Mokradło stała sięśqiadoma swoich atutów i mamkamentów. Mimo to czasem odzywa się momentami jej wrażliwsza bardzoej niepewna i trochę strachliwa strona, dzieje się to zazwyczaj w towarzystwie znacznie młodszym od siebie. Ze wczesnej młodości zostało jej zamiłowani do plotkowania z każdym, nie ważne czy gbur, czy kocur, czy kotka ona nawija jak nienormalna. Nie przejmuje się opinią innych, no chyba że na prawdę ma bardzo zły dzień to bez kija nie podchodź i najlepiej milcz, a nawet nie oddychaj, na całe szczęście dzieje się to bardzo rzadko. Za to posiada bez wątpienia jeszcze dwi bardzo pozytywne cechy, ambicja i wytrwałość. Kotka nadal marzy o zostaniu wspaniałą wojowniczką Klanu Rzeki, a przy odrobinie szczęścia może nawet kimś więcej. W połączeniu z wytrwałością w dążeniu do celów i sumienną pracą może to w końcu zapluskwać wysokim stanowiskiem o ile zostanie znów przyjęta do rzecznej rodziny, ale o to się nie martwi. Wie że nie podda się dopóki nie dostanie tego czego naprawdę chce.
Kunia Łapa[KG] Świt[KW]
Cytat:Szukam kogoś z Klanu Rzeki do ciekawej fabułki z małym klockiem (który troszkę podrósł od ostatniej sesji) c:
AKTUALNE
wciąż szukam :thinkinggburek:
najlepiej na priv c:
Kolec z pewnością część wyglądu odziedziczył po rodzicach. Skąd wzięła się reszta jego ubarwienia jest tajemnicą znaną jedynie Gwiezdnemu Klanowi. Kocurek w dużej mierze ma białe futro - na piersi, przednich i większości tylnych łap oraz niemalże na całym pyszczku. Na brodzie ma uroczą czarną plamkę. Reszta to wszelkie możliwe odciecie brązu oraz beżu przeplatane czarnymi pasmami. Dookoła oczu ma czarną obwódkę. Jego prawe ślepie pokrywa bielmo, lewe zdaje się być w lepszym stanie. Wąsy ma długie, lekko zakręcone na końcach. Jego futro nie jest z pewnością bardzo długie, nie należy jednak również do najkrótszych. Kolec nie jest zbyt wielkim kotem, może sprawiać wrażenie delikatniejszego, niż w rzeczywistości jest.
Kolec pomimo swego wrodzonego kalectwa nie jest mrukliwy. Wręcz przeciwnie. Zupełnie, jakby chciał sobie zrekompensować ten ból i niepewność, ciemność - w jakiej musi poruszać się na co dzień. Cieszy się każdym dniem życia, kocha odkrywać nowe rzeczy. Nie jest jednak bezgranicznie ufny, a kierując się tym, co podpowiada mu zapach i słuch może dostrzegać więcej, niż w pełni sprawny kot. Czerpać z życia wszystkimi czterema łapami.
Mistrz: Nietoperze znów mają Skrzydła [*] | Śliski Brzeg Płeć: kotka Matka: Świerki znowu obrosły Igłami... Ojciec: Wypłowiała każda Łata na Skórze. Partner: Zatrzepotała Skrzydłami i odleciała.
Mistrz: Nietoperze znów mają Skrzydła [*] | Śliski Brzeg Płeć: kotka Matka: Świerki znowu obrosły Igłami... Ojciec: Wypłowiała każda Łata na Skórze. Partner: Zatrzepotała Skrzydłami i odleciała.
Była to niewysoka, chuda kotka, której brak wysokiego wzrostu rekompensowała długość ciała, naturalnie przystosowująca ją do biegu, oraz długi ogon...chwila, moment. To ostatnie nie opisuje najlepiej wymiarów tej części ciała u tej wojowniczki. Ogon Grzyb był nieprawdopodobnie, szokująco wręcz długi. Jak i reszta ciała, porośnięty był czarnym, krótkim futerkiem pozbawionym jakichkolwiek białych znaczeń. Natura wyposażyła ją w złote, bystre oczy, w których od niedawna błyszczy uśmiech przez łzy. Jej nawykiem było trzymanie zwieńczonych frędzelkami uszu postawionych. Szyję szpeciła sporych rozmiarów blizna - ślad po oderwanej przez lisa skórze. Jako Gwiezdny powróciła do wieku kocięcego: znowu jest maleńkim kociakiem o ledwo wybarwionych ślepkach.
Z zewnątrz nadal jest tą samą cichą i oddaną wojowniczką, jednak jeśli bliżej się ją pozna, otrzyma się portret kotki o ogromnym sercu równie złotym co jej oczy. Sercu, które jest złamane. Grzybowa Polana już dawno przyjęła rolę pokornej obserwatorki otaczającej ją rzeczywistości - teraz zarzuciła jednak korygowanie wad i czynienie życia znośnym. Pozwala życiu płynąć obok siebie, pozostawiając sprawy własnemu biegowi. Nie, żeby wierzyła, że któregoś dnia znowu wszystko będzie dobrze - po prostu konfrontacja ze światem realnym jest dla niej zbyt bolesna. Wręcz bije z niej zmęczenie wszystkim, co ją otacza. W dalszym ciągu można przyjść do niej po pomoc, wtulenie się w czarne futerko czy po prostu by pogadać na jakikolwiek temat - jednak Grzyb, co widać na pierwszy rzut oka, sama potrzebuje terapii.
Jaskółczy Śpiew [MGBG], Jeziorna Mgła [nkt]
Cytat:Mam do oddania:
Kozicę na jedną sesję
Toń na jedną sesję
*majestatycznie uderza w przycisk zgłoszenia* Chcesz z Yaskółką na Toń i Dżdżownicą na Kozicy? :wilcza:
Wysoka (jedna z najwyższych w Cieniu, jak nie w całym lesie), dobrze zbudowana, długowłosa ruda pointka o głębokich, niebieskich oczach. | KP
Co kryje się pod powłoką powagi i lodowatym spojrzeniem? Równie zimny i twardy charakter, można by rzec, choć wcale nie do końca. Płomykówka nie jest dobrym towarzystwem, jeśli szuka się kogoś do dobrej zabawy i pogaduszek. Chociaż potrafi mówić całkiem dużo i tłumaczyć całkiem dobrze, kiedy jest taka potrzeba, na ogół woli się za wiele nie odzywać. Ogranicza się do zwięzłych komunikatów i prostych przekazów, a przy rozmowach zwykle ma jakiś konkretny cel. Jaki? Najczęściej dowiedzenie się czegoś. Uwielbia badać i testować koty, zbierając informacje i tworząc sobie w głowie ich obraz. Nigdy nie wiadomo w końcu, kiedy i jaka wiedza mogłaby jej się przydać. Zadanie to ułatwia z pewnością fakt, że Płomykówkowy Lot jest kocicą inteligentną, która szybko się uczy i z łatwością zapamiętuje rzeczy. O sobie stara się mówić jak najmniej, często w niejasny sposób, pozostawiając wiadomości do odczytania między wersami. Nie czuje się komfortowo z rozmawianiem o sobie otwarcie. Uważa, żeby nie okazać niczego, co można by naznaczyć jako jej słabość i wykorzystać. Bardzo dba o swoją opinię, stąd też zwraca uwagę na każdy detal. Szczególnie ukrywa swoje uczucia. Traktuje je jak największą słabość, więc zazwyczaj nie da się wyczuć ich w jej głosie czy zobaczyć na jej pysku, chyba że celowo daje innym coś odczytać. | KP
<table><td><br>if everynightI goto sleepknowing<br>that.I.gave.everything.that.I<br><br>.............「HADTOGIVE」<br><br>≡then it's allI could'veasked for≡<br>I've.been.standing.u p.beside <br>e v e r y t h i n gI'veeversaid, but<br><br>OH,IT'SSATURDAYNIGHT,YEAH </td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
Kolec z pewnością część wyglądu odziedziczył po rodzicach. Skąd wzięła się reszta jego ubarwienia jest tajemnicą znaną jedynie Gwiezdnemu Klanowi. Kocurek w dużej mierze ma białe futro - na piersi, przednich i większości tylnych łap oraz niemalże na całym pyszczku. Na brodzie ma uroczą czarną plamkę. Reszta to wszelkie możliwe odciecie brązu oraz beżu przeplatane czarnymi pasmami. Dookoła oczu ma czarną obwódkę. Jego prawe ślepie pokrywa bielmo, lewe zdaje się być w lepszym stanie. Wąsy ma długie, lekko zakręcone na końcach. Jego futro nie jest z pewnością bardzo długie, nie należy jednak również do najkrótszych. Kolec nie jest zbyt wielkim kotem, może sprawiać wrażenie delikatniejszego, niż w rzeczywistości jest.
Kolec pomimo swego wrodzonego kalectwa nie jest mrukliwy. Wręcz przeciwnie. Zupełnie, jakby chciał sobie zrekompensować ten ból i niepewność, ciemność - w jakiej musi poruszać się na co dzień. Cieszy się każdym dniem życia, kocha odkrywać nowe rzeczy. Nie jest jednak bezgranicznie ufny, a kierując się tym, co podpowiada mu zapach i słuch może dostrzegać więcej, niż w pełni sprawny kot. Czerpać z życia wszystkimi czterema łapami.
Błękitnookie kocie rachitycznej budowy o długich łapach. Przykryte złotym płaszczem o gęstych, czarnych zawijasach na bokach i gęstym włosiu. Pysk szlachetny, choć dalej kocięcy - czoło ozdobione literą "M" przecina bura pręga, której kolor znajduje się również pod oczami. Chód niepewny a grzbiet zgarbiony, puszysty ogon niedbale włóczy po ziemi.
Nie jest wyśnionym synem. Choć Matka będzie go kochać po wieczność, on sam nie jest w stanie jej spojrzeć w oczy. Nie za coś, co uczynił, nie za coś co uczyni - ale za wszystkie działania, których nie zrobi. Bo jest za słaby, zbyt wrażliwy czy okaże się tchórzem. Stara się odwzajemniać każde dobro jakie do niego przychodzi, szczerząc się na dobrą nowinę, starając przybrać współczująca minę gdy ktoś się żali, czy licząc ile sekund powinien milczeć, gdy przychodzi na to pora. Nie potrafi się odnaleźć w świecie kociąt, a jedyną rzeczą jaką jest w stanie tu znaleźć to troska.
Chętnie zagram, mogę nawet zacząć. Właściwie z kimkolwiek, kto ma siłe na męczenie sie z kociakiem (ja np juz nie mam) postaram sie nie walic niewiadomo jak dlugich odpowiedzi ktore zajma mi tydzien, takze prosze chce z kims zagraaac
Długowłosy, tygrysio pręgowany rudy kocur o żółtych oczach. Ma bliznę idącą od lewego oka, pod nos i do prawego oka oraz na szyi, z prawej strony, po wyrwanym płacie skóry. Oprócz tego, na karku, z lewej strony, posiada również ślad po ugryzieniu przez lisa.
Nie rzuca się w oczy. Jest kocurem średniego wzrostu o dość lekkiej budowie ciała, co nadrabia półdługą sierścią; najdłuższa jest na szyi gdzie tworzy kryzę, brzuchu i ogonie, ale również u nasady szczęki i na policzkach, łokciach i udach; dłuższy kosmyk na jego potylicy często lekko odstaje. Jego kruczoczarna szata nie jest szczególnie gęsta, przypomina nieco pióra; jest też często niedokładnie ułożona bądź wyczesana jedynie w połowie, gdyż stracił zainteresowanie w trakcie pielęgnacji. Biel pojawia się na jego pysku, skąd spływa na szyję, pierś i brzuch, białe ma również przednie łapy od palców po nadgarstki i tylne - aż po kolana. Głowę ma kwadratową, oczy stosunkowo wąskie, o barwie bladej żółci. Różowy nos okolony długimi, białymi wąsami jakie wywijają się ku dołowi.
Cechuje go dość lekkie podejście do życia; nie ma szczególnie wygórowanych ambicji i zadowala się tym, że płynie z prądem. Oportunista, który zawsze ocenia sens swoich poczynań oraz ewentualny zysk z podjętej akcji. Wolny duch, elastyczny i szybko przystosowujący się do zmian. Nie lubi się wysilać, ma stosunkowo słomiany zapał i jest wybitnie energooszczędny. Nie dla niego długie patrole i polowania, choć lubi się włóczyć samotnie, daleko poza ziemie swojego klanu. Nie czuje się szczególnie przywiązany ani do ziemi, ani do zasad, ani do kotów; ignoruje większość poleceń jeżeli nie widzi w nich zysku dla samego siebie. Z lubością nurza się we własnym cynizmie i nie stroni od pełnych kpiny uśmiechów; roztacza wokół siebie aurę tajemniczości, nie stroni od drobnych kłamstw i manipulacji słowem. Lubi towarzystwo pięknych kocic i rozmowy o niczym, rozwija wówczas skrzydła i czuje się jak w swoim żywiole. Życie traktuje z przymrużeniem oka i mało co bierze na poważnie.
nadal szukam. dwie sesje dla Zawilec, dwie sesje dla Głoga. gdziekolwiek. pw na Fiołka najlepiej, chyba że akurat siedzę na jakimś innym koncie.
if itook youeverywhere, thenwell, youwouldn't knowhow to walk
if i spokeon yourbehalf,then well,you wouldn'tknow how totalk if igave youeverythingand everythingis what ibought
icantake it allback, i nevercared'bout whatyou thought
Ta mała kluska jak narazie nie szczyci się pięknością. W przyszłości długowłosy szczurek z niewybarwionymi oczkami, które jakimś cudem staną się żółte, mógłby konkurować w kategorii najbrzydszego zwierzęcia w całym lesie. Ale - kto wie - może Jenot jest pięknym przykładem brzydkiego kaczątka..? Sierść pokryła się w pewnych miejscach burym, w pewnych miejscach białym kolorkiem. Połowa pyszczka, dolna część brzuszka, łapki i cała klatka piersiowa została zafarbowana na biały kolorek, dosyć mocno wyróżniający się spośród brązowego, pręgowanego na odrobinę ciemniejszy odcień futra. Jego imię zaczęło mieć nie aż tak ukryty sens odnoszący się do pokrywającego ciało, milutkiego materiału. Klasycznie pręgowana sierść wygląda na nim naprawdę dobrze - wbrew wszystkim pozorom!
Problemy wychodzą z wiekiem - los chciał, aby tak też było w przypadku buraska. Wcześniej tłumaczone najprostszym 'Jest jeszcze młody', teraz przyjmowane jako coś zaskakującego i dziwnego - otóż Jenocik jest delikatnie opóźniony w rozwoju. Jego umysł pracuje zbyt wolno jak na kota w jego wieku, a każde zdanie, które wypływa z ust rozmówcy, jest dokładnie analizowane, by chwilę później przeanalizować wypowiedź, która będzie służyła jako odpowiedź. Mając do czynienia z większą ilością słów - szczególnie tych trudniejszych - maluch ma w zwyczaju stać we wcześniej zajmowanej pozycji, dosłownie się zacinając. Sam Jenocik nie ma pojęcia o swoim zacofaniu oraz dziwnych poglądach na świat. Co prawda zacinka jest co jakiś czas problematyczna, jednak bury kocurek zdaje się nie mieć o niej bladego pojęcia. Prócz wychodzącej na jaw ułomności, terminator nie zmienił się pod żadnym z wymienianych względów. Dalej przepraszał podłogę za leżenie, a za cel swojego życia dobrał zostanie wegetarianinem i nie zabijanie zwierzątek. Idzie mu to opornie, jednak nie poddaje się w swoich uporach.
Gołębia Łapa (KW), Szyszka (KC)
looking for cztery sesje, z warunkiem aby postać była uczniakiem uwu! Nie wymagam klanu Gromu (ba, nawet lepiej jak zza granicy!), zapraszam do siebie na priviątko
Widać po niej przynależność do rodu rzecznej 'arystokracji', posiada cechy, którymi charakteryzowali się jej przodkowie - jest niezwykle wysoka, zapewne przewyższa większość kotów zarówno w Klanie, jak i w całym lesie. Mimo nieprzeciętnie wysokiego wzrostu jest dość lekko zbudowana - smukła, harmonijna sylwetka z zachowanymi proporcjami. Jej łapy są niebotycznie długie, patykowate. Posiada ona trójkątny pysk o regularnych rysach i duże, lekko skośne (podobne do kształtu oczu jej matki - Czerwonej Gwiazdy), złociste oczy, które uznać można za cechę charakterystyczną Muchy. Jej sierść jest jednolicie czarna, krótka, lśniąca i gładko przylegająca do ciała. Uszy są spiczaste, a ogon - długi, cienki, biczowaty. Nos Muszej Łapy jest prosty, nie przypomina tego, który posiada jej matka, za to szyja - długa i smukła. Nie ma również żadnych blizn, czy zadrapań, samotnicze życie najwyraźniej szczędziło jej okazji do wdawania się w potyczki.
w KP
Przyjmę kogoś ( najlepiej z Rzeki) na sesję, chętnych zapraszam na pw!