Mistrz: Skrzecząca Mewa; Jasne Serce Płeć: kocur Matka: Zaćmiony Księżyc Ojciec: Lodowa Skóra Partner: brak Trwałe urazy: Poszarpane blizny po ugryzieniu borsuka na jednym udzie.
Okrywa włosowa kocura jest w kolorze białym, beż żadnych widocznych znaczeń. W dotyku futro jest całkiem miękkie, chociaż wydaje się lekko potargane. Sierść jest najdłuższa i najgęstsza na piersi, policzkach i ogonie kota. Pod futrem są mięśnie, które jednak łatwo nie są widoczne gołym okiem. Oczy Mruczka są koloru złotego, okazjonalnie wpadające w lekki pomarańcz, zależnie od nachylenia światła. Na udzie kocura można zobaczyć sporą bliznę pozostawioną przez borsuka. Mruczek jest także kastratem.
Typowy przykład przeciętnego kota pochodzącego z klanów. Całkiem ambitny i pracowity kocur, jednak nie wyróżniający się szczególnie ponad innych. Księżyce pozostawania w tyle za innymi sprawiło że ma dość chwiejne poczucie własnej wartości.
Na ogół towarzyski kocur, który jest w stanie w dużej mierze przystosować się do stylu bycia innych kotów. Chociaż okazjonalnie może mieć problem ze zrozumieniem emocji innych.
Podziela wiarę w Gwiezdny Klan z większością klanowych kotów. Także incydent z borsukiem spowodował u niego fobię przed borsukami, przez co czuję nieznaczną niepewność, będąc poza obozem klanu lub innym bezpiecznym schronieniem. Zdecydowanie ma także uraz do dwunogów.
Księżyce: 151 Mistrz: Mknąca Zawierucha Płeć: kocur Matka: Kruchy Listek Ojciec: Sucha Kora Trwałe urazy: trzy podłużne blizny od lisich szponów na prawym barku, naderwane lewe ucho i cztery długie, rozciągające się od lewego ucha do prawej żuchwy blizny po kocich pazurach na pysku
Księżyce: 151 Mistrz: Mknąca Zawierucha Płeć: kocur Matka: Kruchy Listek Ojciec: Sucha Kora Trwałe urazy: trzy podłużne blizny od lisich szponów na prawym barku, naderwane lewe ucho i cztery długie, rozciągające się od lewego ucha do prawej żuchwy blizny po kocich pazurach na pysku
Wojownik jest chudej, drobnej postury, trochę mniejszej niż u przeciętnego kota. Futerko ma krótkie o niebieskiej barwie, a około połowy jego powierzchni zajmują białe znaczenia. Charakterystyczną cechą kocura jest to, że owe znaczenia omijają miejsce nad nosem i pod bródką. Uszy są trochę spore a nosek wręcz przeciwnie - mały i różowy z szarą plamką u góry. Oczy o nienasyconym, zielonym kolorze.
Cichy. Tym jednym słowem można opisać większość jego charakteru. Nie wyróżnia się w tłumie, zawsze siedzi gdzieś tam na uboczu niezauważony. Nie jest najlepszym rozmówcą, jednak jest za to dobrym słuchaczem. Uwielbia zdobywać różnego rodzaju informacje, czy to te bardziej przydatne, czy też po prostu... pierdoły. Zniechęcić może jego wiecznie obojętny pyszczek i znudzone oczy. Rzadkością jest w nich zobaczyć jakieś wyraźne emocje, przez co trudno zgadnąć co mu siedzi w głowie.
Księżyce: 108 Mistrz: Cyprysowa Łuska Płeć: kocur Matka: Cichy Strumyk [NPC] [*] Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*] Partner: Promienna Mordka ♥ Trwałe urazy: niewyparzony jęzor; brak najbardziej zewnętrznego palca przedniej, prawej łapy
Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Jego długie łapy są widocznie umięśnione, widać to szczególnie kiedy się napręży. Ma odgryziony najbardziej zewnętrzny palec przedniej, prawej łapy.
Raczej nie gadatliwy - chyba że w tłumie bliskich - kocur, który każdemu pomoże. Strach nie jest mu znany - zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw, dlatego do wszystkiego podchodzi z odrobiną ostrożności, a nie pakuje się bezmyślnie w kłopoty. Nie obchodzi go zdanie innych, ani w większości ich uczucia. To, że ktoś jest urażony jego słowami nie jest przecież jego winą! Chociaż dba o każdego, koty które coś dla niego znaczą mają więcej opieki z jego strony. Zdaje się, że przez śmierć rodziców przygasł emocjonalnie i jest zagubiony bardziej niż kiedykolwiek przedtem.
wszystko się zgadza, poza tym, że postać omyłkowo zaczęła grę z 1 pkt w statystykach w nadmiarze. odejmujemy go, po konsultacji z graczem, od szybkości.
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Jego uszy zdobią delikatne, niemalże niewidoczne pędzelki. Środki małżowiny usznej są w ładnym, różowiutkim odcieniu, podobnie jak nosek, zdobiący pyszczek kocura. Białą mordkę ozdabia para złotych ślepi. Z biegiem czasu jego mordkę przestał zdobić kociakowy tłuszczyk, a jego miejsce zajęły zarysowane policzki, ukryte pod futrem.
Mimo dosyć gęstej, białej powłoki, jaką jest jego sierść, widać, że ciało Konika składa się z porządnie zbudowanych mięśni. Jego barki stały się nieco szersze, niż za kociaka. Kocura wyróżnia również ponadprzeciętny wzrost. Łapy syna Słonecznego Poranka również zarysowane są mięśniami. I na sam koniec został długi ogon, którego włosy czasem wręcz dotykają ziemi podczas chodzenia.
Białe futro Konika jest starannie układane przez samego kocura. Nie lubi bałaganu wokół siebie, ani tym bardziej na sobie. Dlatego, mimo długich kłaków, wydaje się mniej puchaty, niż gdyby sierści nie układał.
Najpierw myśli, potem robi. Tak można go najlepiej opisać. Konik nigdy nie robił niczego, co mogłoby zaszkodzić. Nie zrobił też nigdy niczego, co by mu miało się kiedyś nie opłacić. Przed każdą poważniejszą decyzją musi się najpierw zastanowić, aby dopiero potem działać.
Opinia publiczna tak naprawdę nigdy go nie interesowała. Choć... może nie tyle, co nie interesowała co po prostu uważał, że lepiej jej nie szargać. W końcu nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie Ci wygłosić jakieś zdanie, a wtedy nikt go nie poprze bo wcześniej coś się zrobiło. Trudniej jednak opanować opinie o rodzinie. W końcu całe jego starsze rodzeństwo albo zniknęło, albo umarło. Jedynie jego ciotki - Żurawinowy Nos i Truskawkowy Gąszcz - jeszcze godnie reprezentowały ród Słonecznego Poranka.
Mimo to, zarówno do rodziców - a nawet do matki, do której ma żal, że zwraca się do niego imieniem zmarłej siostry - jak i do starszych członków klanu zwraca się z szacunkiem. Liczy jednak często na podobne zachowanie z ich strony.
Często zachowuje się chłodno. Z dystansem. I chociaż jest z niego równie dobry mówca, to po prostu woli słuchać. W końcu nigdy nie wiesz, kiedy przyjdzie Ci wykorzystać informacje, usłyszane przez jakiegoś przypadkowego kota.
Mistrz: Jeżynowy Jar Płeć: kotka Matka: Zamarznięta Sadzawka[*] Ojciec: Rydzowe Futro [nkt] Partner: Cierpka Jagoda Trwałe urazy: blizna na nosie w postaci trzech pociągłych linii, urwane wąsy po lewej stronie pyska (odrosły do połowy)
Mistrz: Jeżynowy Jar Płeć: kotka Matka: Zamarznięta Sadzawka[*] Ojciec: Rydzowe Futro [nkt] Partner: Cierpka Jagoda Trwałe urazy: blizna na nosie w postaci trzech pociągłych linii, urwane wąsy po lewej stronie pyska (odrosły do połowy)
Żurawinowy Nos jest kocicą wielką, nawet jak na Klan Gromu. Jest wyższa od przeciętnego kota o minimum głowę. Z budowy jest masywną, lecz ładną kocicą. Ma zgrabne ciało, ale spore łapy. Jej ogon jest bardzo długi. Jej skóra za to pokryta jest długą sierścią, która często się faluje. W barwie za to jest ono połączeniem jej rodziców. Biała barwa jest wymieszana z rudą w dosyć harmonijnym układzie. Jej grzbiet jest pomarańczowy jak i głowa od góry oraz cały ogon. Pręgi na ryżej barwie za to są tygrysie. Jej pysk jest dosyć spory, z którego często wystają górne kły, które ma bardzo długie. Jej oczy często są przymrużone, a źrenice ukształtowane w cienką igiełkę. Koloru za to są mroźnej mięty. Na jej długich uszach znajdują się również długie pędzelki. Na jej nosie znajduje się blizna.
Z charakteru córka Zamarzniętej Sadzawki jest.. różna. Jest bardzo podatna na emocje i bywa bardzo zmienna. Na co dzień można ją ujrzeć jako dosyć sztywną osobę, chodzącą po obozie. W ciągu rozmowy jednak może pokazać prawdziwą siebie, czyli zadziorną stronę. Głównie przy znajomych można ją taką ujrzeć w pełni. Lubi dogryzać i przedrzeźniać się. Często wtedy uśmiecha się szarmancko. Nie trudno jednak ujrzeć ją i agresywną i złą. Niesamowicie szybko się denerwuje i złości. Także poznać Żurawinowy Nos można na parę sposobów w zależności na jej humor i sytuację.
Średniego wzrostu, długowłosa, ma czarno-rude futro ze sporą ilością bieli i jasnozielone oczy // kp
Pewne jest, że kotce nie brakuje odwagi i pewności siebie. Jest bardzo ciekawska i nie boi się wciskać nosa w nie swoje sprawy. Uważa się za lepszą od większości innych kociąt, ale to nie oznacza, że zupełnie nie wie czym jest szacunek. Po prostu nie zawsze pokazuje swoim zachowaniem, że ma pojęcie co te słowo oznacza. Jak już zacznie coś robić to będzie dążyć do ideału. Jest też towarzyska, zależy jej na dobrych relacjach w klanie. Kocha pochwały i bycie w centrum uwagi. Nie lubi być traktowana gorzej od innych i gdy dojdzie do takiej sytuacji, jest gotowa oznajmić wszystkim dookoła, że coś tu się nie zgadza. Głośno i wyraźnie. Często ma swoje humorki, które wyładowuje najczęściej krzykiem. Nie lubi przemocy, ale nie unika bójek, no chyba że uzna je za serio zbędne. Wtedy woli użyć sensowych argumentów. Mimo wszystko jest też łagodna i czuła, nie potrafi zostawić innego kota w potrzebie. Ma poczucie humoru, ale tylko wtedy gdy żarty nie są o niej.
Dość wysoki, mocno zbudowany kocur. Krótkowłosy, czarny, białe czubki palców tylnej łapy. Zmęczone, turkusowe oczy, czarne plamy na dziąsłach, języku i podniebieniu.
Zapalony miłośnik przyrody. Koneser dobrze brzmiących imion oraz symetrii. Perfekcjonista i kujon. Jako rozmówca przejawia skłonności do słowotoku. Łatwo się ekscytuje. Emocjonalnie dość zagubiony: raz zbyt empatyczny, raz w ogóle. Trochę aspołeczny, ale na ogół przyjazny i opanowany. Fan #1 Polnego. Chodząca definicja transparentności. Wszystkich mierzy swoją miarą, więc i ciągle się dziwi.
Mistrz: Wilczy Ślad -> Czarny Kogut Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Kolorowy Wiatr Ojciec: Chłodny Nos Partner: Byle na poziomie Trwałe urazy: długa blizna ciągnącą się od żuchwy, przez lewy policzek aż do oka
Mistrz: Wilczy Ślad -> Czarny Kogut Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Kolorowy Wiatr Ojciec: Chłodny Nos Partner: Byle na poziomie Trwałe urazy: długa blizna ciągnącą się od żuchwy, przez lewy policzek aż do oka
Zatruta Woda to kocur o kanciastych i dostojnych rysach pyska. W połoczeniu z jego mroźno błękitnymi oczami wygląda złowrogo. Pod jego czarnym nosem i wargami, kryją się ostr kły, które przy jego szarmanckim uśmiechu wyglądają szykownie. Na jego pysku można zaobserwować długą bliznę ciągnącą się od żuchwy, przez lewy policzek aż do oka, która zamiast szpecić, bardziej go upiększa. Jego lśniące, krótkie i zawsze starannie umyte futro, jest w kolorze pięknego wyblakłego beżu, który na ogonie, wszystkich czterech łapach, uszach i pysku przekształca się w głęboki brąz. Pod wspaniałym futrem kryją się jeszcze wspanialsze mięśnie, które, wraz z dalszym treningiem będą się rozwijać. Ma bardzo długie nogi, a dzięki temu sam Trująca Łapa jest bardzo wysoki i jest jednym z najwyższy kotów z klanu, ale też poza nich.
Koty zawsze ocenia krytycznie i zawsze z góry. Nie zadaje się też oczywiście z byle sierotami klanowymi, które są nic niewartymi śmieciami, a jedynie z dobrze wyselekcjowanymi jednostkami. Lepiej nie rób sobie w nim wroga bo będziesz gorzko tego żałować, Trująca Łapa jest pamiętliwy mściwy, więc jeśli w jakikolwiek sposób mu przeszkodziłeś to spodziewaj się że prędziej czy później się zemści. Bardzo ciężko jest zdobyć jego sympatię, jedyne koty które mają w tym wypadku ,,trochę łatwiej" jest jego rodzina .
Mistrz: Pożar Płeć: kotka Matka: Kwiatowa Przełęcz Ojciec: Kwitnący Jar
Kotka niewiele się zmieniła, chociaż jej wzrost dobił do tej średniej normy. Pod długim, czarnym dymnym futrem kryją się mięśnie, które wyrobiła na treningach. Spiczaste, ostro zakończone uszy są porozstawiane po bokach głowy, a na ich końcach widnieją pędzelki. Smukły pyszczek prezentuje ciemny nos, a nad nim można zauważyć zaokrąglone, żółto-zielone ślepia. Futro stara się utrzymać w dobrym i ładnym stanie, myjąc je dość regularnie. Jaśniejsze przebłyski pojawiają się na szyi, na brzuchu i biodrach, na ogonie.
Wyróżnia się między innymi swoją szczerością, jako iż bardzo nie lubi używać kłamstw, chyba że to konieczne. Stara się patrzeć z różnych punktów widzenia i słuchać wielu informacji, a po ich analizie wyrabia swoje własne zdanie. Lubi opierać się o fakty, o swoje własne przeżycia i nawet dyskutować. Czasem uparta, co utrudnia z nią pracę. Uczucia dalej są dla niej niewiadomą, chociaż stara się rozwiązać tę zagadkę od kocięcych chwil, wspomagając się też innymi kotami, chcąc wywoływać u nich różne reakcje. Możnaby to momentami nazwać manipulacją.
Gdy przychodzi czas na żałobę, to nakłada na siebie mnóstwo obowiązków, by tylko nie myśleć o tych złych rzeczach, a później odczuwa swoje zmęczenie. Rzadko rozmawia o swoich zmartwieniach, jako iż uważa je za nieważne i warte przemilczenia, więc po prostu większość rzeczy chowa w swojej głowie. Głównie towarzyszy jej spokój, również na spokojnie stara się wyjaśniać pewne sprawy, chociaż potrafi odczuć irytację. Dość krytycznym okiem potrafi kogoś ocenić przez jakiś czyn. Stara się trzymać jednej, skromnej grupy przyjaciół, jako iż jej zaufanie jest trochę ograniczone. Jest typem realistki.
Mistrz: los Płeć: kocur Matka: Żołędziowa Cętka [NPC] Ojciec: Słony Wiatr [NPC] Partner: - Trwałe urazy: naderwane prawe ucho, blizna po pazurach na lewym barku, dziura w wardze po lewej stronie pyska
Mistrz: los Płeć: kocur Matka: Żołędziowa Cętka [NPC] Ojciec: Słony Wiatr [NPC] Partner: - Trwałe urazy: naderwane prawe ucho, blizna po pazurach na lewym barku, dziura w wardze po lewej stronie pyska
Schudło mu się trochę. Jego futro jest teraz matowe, mniej zadbane, w niektórych miejscach nawet trochę skołtunione. Mimo tego, że bury próbuje sobie je czyścić, to w koczowniczym życiu trudno o czyste ciało. Jest długowłosym, masywnym kocurem, o szerokich barkach i takim samym pysku. Ogon jest gruby i puszysty, zazwyczaj też przystrojony w różnorodne gałązki. Futro jest bure, pokryte w grubych, czarnych klasycznych pręgach. Oczy przybierają jadeitowego koloru, nie mniej jednak nie błyszczą się one jak za czasów Klanowych. Matka natura natomiast nie oszczędziła na Żbika białej farby, dzięki czemu jest obdarowany białym znaczeniem na czole w kształcie czteroramiennej gwiazdy, a niżej na grzbiecie nosa znajduje się ładna, mała łezka. Ma zabarwioną na biało brodę, gdzie biała farbka przelewa się na szyję i klatkę piersiową kocura. Sięga ona gdzieś do około połowy brzucha samotnika. Końcowo - na palcach wszystkich czterech łap znajdują się białe skarpetki.
Jest cichszy, tak, ale nie skupia się już tak bardzo na swoich myślach. Stał się asertywny, delikatnie pewniejszy siebie. Może z niego wyjdą koty kiedyś. Nieufność wobec obcych kotów wryła się w jego głowę i prawdopodobnie już nigdy stamtąd nie wyjdzie. Mimo wszystko kocur jest nadal łagodny, dość przyjazny i pomocny. Zawsze poda łapę potrzebującemu, chociaż teraz łatwiej jest o wytrącenie go z równowagi. W przypadku, kiedy musi się bronić staje się dość poważny, czasami nawet można uznać, że agresywny. Stał się kotem, który woli samotność, bo cóż, został przez tą boleśnie zaadoptowany. Trudno będzie mu wrócić do życia w Klanie, chociażby z powodu tak długiej nieobecności i życia samemu. Chętnie słucha innych, nauk czy opowieści. Na pysku Żbika zazwyczaj można zauważyć powagę lub zwykłą neutralność.
xxxxxxxx•Run boy run!Thisw o r l dis notmadefor you• Run boy run!They'retryingto catchyou xxRun boy run!Runningis avictory - ̗̀ Run boy run!Beauty lays behindthe hills ̖́-
Księżyce: 126 Mistrz: Niedźwiedzi Kieł [*] Płeć: kotka Matka: Wydmowy Wiatr [*] Ojciec: kto? (Głogowy Cień) [*] Trwałe urazy: szpetna, ogromna i rozległa blizna na szyi po pazurach borsuka, rozciągająca się od prawej strony żuchwy aż do okolic lewego barku; ślady psich kłów na karku
Księżyce: 126 Mistrz: Niedźwiedzi Kieł [*] Płeć: kotka Matka: Wydmowy Wiatr [*] Ojciec: kto? (Głogowy Cień) [*] Trwałe urazy: szpetna, ogromna i rozległa blizna na szyi po pazurach borsuka, rozciągająca się od prawej strony żuchwy aż do okolic lewego barku; ślady psich kłów na karku
Z wiecznie nierozgarniętej kupy futra stała się naprawdę śliczną kotką! Posiada długie rudo-bure futro wraz z tygrysimi pręgami, o które bardzo dba w wolnym czasie. Widnieje na nim również kilka białych znaczeń, a mianowicie na brodzie, końcówkach łap i brzuchu. Wzrostem nie dominuje, choć jest trochę wyższa od przeciętnego kota. Z figury jest trochę chuda, jednak przez puchate futro na pierwszy rzut oka wydaje się że jest wręcz odwrotnie. W jej charakterystycznych bursztynowych oczach często widać iskierki. Idealnie wraz z nimi komponują się spore uszka oraz długie białe wibrysy.
Jej wieczna energia zdecydowanie przygasła, pozostawiając za sobą inną Płotkę, niż za czasów, gdy była wszystkiego ciekawym terminatorem, mimo tego w jej oczach często znajdują się iskierki, a na pyszczku widnieje ciepły uśmiech. Wciąż jest gadatliwa i chętna do poznawania nowych rzeczy. Będąc u dwunożnych, miała aż nadto czasu do namysłu i zregenerowania się. Nie wróciła do marzenia, by zostać przywódczynią, jednak chce dać z siebie wszystko jako wojownik. Najważniejsza jest dla niej rodzina i przyjaciele, to oni jako jedyni są dla niej cenniejsi niż klan czy własne życie.
lady,runningdownto theriptide taken awayto thedarkside i wannabe yourleft-handman i loveyouwhen you'resingingthat song and I gota lumpin mythroat 'causeyou're gonnasingthe wordsw r o n g