Mistrz: Bursztynowy Wschód i Wiewiórczy Skok Płeć: kotka Matka: Ślimacza Muszla (NPC) Ojciec: Ostowy Kolec (NPC) Trwałe urazy: blizna na końcu ogona
I tak oto kotka wyrosła jak powinna. Długie, piękne nogi zgrabnie poruszają się po podłożu i nie plączą się tak, jak dawniej. Teraz elegancko chodzi już tylko z przyzwyczajenia. Ciało jest szczupłe i przestała zupełnie przypominać chmurę. Jedyne, co ją z nimi teraz łączy, to imię i, może kolor sierści. Co się tyczy tego futra, to gruba warstwa coś bardzo zmalała, i teraz nie jest tak odporna na chłody, jak kiedyś. Dodatkowo na jej ogonie widnieje blizna, która została jako pamiątka po nieudacznym sparingu z Kornikiem. Oprócz tego, nic się nie zmieniło.
Już nie jest taka rozbrykana i chętna do zabawy, jak kiedyś. Wciąż jednak zdarza się odwalić lub powiedzieć coś głupiego, czy przyzna się, to zawsze pozostaje tajemnicą. Bliscy są dla niej ważniejsi, niż cokolwiek, choć i kłuci się z nimi czasami. Będzie próbować znaleźć wyjście z sytuacji i smucić, gdy nie będzie żadnego wyjścia. Nawet takie zdeterminowane kocice jak ona miewają upadki, od których odechciewa się czegokolwiek robić. Teraz już bardzo wyrosła i jest bardziej nastawiona na naukę i inne ważniejsze sprawy od zabawy. Jest już zupełnie inna i odrobi te wszystkie stracone księżyce jak trzeba.
Avek z paczki białych od Łaciatego Futerka na str. 8
WHYDON'TYOUBEYOURSELF? If you wait for an answer
From somewhere up above
Youmay never hear thelaughter
You'vebeen dreaming of
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
Niegdyś najpiękniejsza, dzisiaj trud odcisnął się na całym jej ciele. Wciąż dba o swój wygląd, wręcz obsesyjnie, jednak jej długie, czarne futro, kiedyś takie miękkie i lśniące, zmatowiało, a kołtuny pojawiają się z zastraszającą łatwością. W jej złocistych, okrągłych oczach odbija się determinacja i zmęczenie, a przez czarny nos przechodzi drobna blizna. Pomimo wszystkich trudów jakie przeszła jej ciało wciąż zachowuje okrągłe kształty, chociaż zapasy tłuszczu wydają się pomału wyczerpywać. Gdzieś pod tą czarną plątaniną, w okolicach prawego barku, znajduje się całkiem spora, szarpana blizna, którą jednak dość dobrze ukrywa futro.
Kwiat zna swoja wartość. Kwiat jest wytrwała. Kwiat ma dość.
Z wysoko uniesionym pyskiem kroczy przez świat, absolutnie pewna, że jest najlepsza z nich wszystkich. Jest gotowa by zacząć wydawać polecenia i być słuchana. Wręcz nie może się doczekać, by znów pokazać każdemu ze swojej rodziny i znajomych, gdzie ich miejsce. Jej oczy, chociaż w tak ciepłym kolorze zdają się promieniować zimnem. A może to tylko zmęczenie? Niedożywienie? Może.
Kwiat nauczyła się również cenić samotność i ciszę. Możliwość zaszycia się w kącie i obsesyjnego czyszczenia futra uznaje za błogosławieństwo. Będąc w ciągłym ruchu, próbując odnaleźć drogę do domu, nie mogła sobie na to zbyt często pozwolić.
Ale gdzieś pod tym wszystkim wciąż jest tylko dzieckiem nagle wyrwanym z domu. Samotną kotką, która tęskni za mamą i rodzeństwem, chociaż nigdy nie powiedziałaby im tego prosto w twarz.
Pochmurny Sen (GK), Zbożowa Łapa (KRz), Chłód (KG)
Sucha Łapa mimo że od zawsze była wysoka i szczupłe zbudowana teraz jest to jeszcze bardziej widoczne. Długie nogi kotki są całe czarne i dość patykowate. Długie czarno-rude futro jest długie i zwykle zadbane. Oczy córki Jaskółczego Głosu są złote.
Na pierwszy rzut oka wydawać się może masywna - po chwili jednak oczywistym staje się fakt, że jej wielkość to iluzja, którą tworzy jej długa, niezwykle puszysta sierść w burym kolorze, na której wybijają się na niej ciemniejsze, tygrysie pręgi. Na brodzie oraz fragmencie pyszczka futro Pszczółki przybiera białą barwę, natomiast jej brzuch i wewnętrzna część ogona - kremową. Jest całkiem przeciętnego wzrostu, jak i budowy. Jej ślepia przybierają kolor jasnej zieleni, w których zawsze gości charakterystyczny dla niej błysk, za to jej nosek jest różowy, otulony cienką, czarną rameczką. Końcówki jej uszu zdobią krótkie, ciemne pędzelki.
Pszczółka zdecydowanie nie należy do skromnych kotek zamkniętych w sobie. Wręcz przeciwnie! Jest bardzo pewna siebie oraz swojej wartości, aczkolwiek nie wykazuje raczej z tego powodu arogancji, tak samo, jak nie po drodze jej z poniżaniem innych. Nie ma jednak żadnych problemów z głośnym skandowaniem swoich racji czy okazywania samouwielbienia. Z tego względu raczej niechętnie zmienia zdanie, uparcie broniąc nawet najmniejszej głupotki, nie dając się przegadać. Nie zamyka jej się buzia i jeśli nie ma akurat w pobliżu nikogo do rozmowy, mówi do siebie lub do elementów natury w pobliżu. Ma w sobie mnóstwo energii, ale raczej niechętnie pożytkuje je na obowiązki. Lubi być w centrum uwagi i wykorzystuje ku temu każdą możliwą okazję, przy tym sprawiając wrażenie bardzo lekkomyślnej i głupiutkiej.
Gronostajowa Łapa [KW]; Drobna Łapa [KRz]
Paczka 1 od Mrówczej ścieżki:
<div class="tlopszczol">
<div class="pszczol1">o cała naturo odwieczna
me tętno budząca swym tętnem!
pozdrawia cię córa twa wdzięczna -
<span class="pszczol2">panienka z temperamentem</span>
</div></div>
Księżyce: 113 Mistrz: Płomykówkowy Lot 【*】 Płeć: kocur Matka: Jaskółczy Głos 【*】 Ojciec: Iglasty Grzbiet 【*】 Partner: Ostry Kwiat Trwałe urazy: odgryziona zewnętrzna małżowina lewego ucha; głębokie blizny po lisich zębach na prawej przedniej łapie; długie, ciągnące się niżej blizny na gardle; brak 3/4 ogona
Jest tęgi, a jego sylwetka postawna, choć nie ociężała. Ma bardzo przeciętny wzrost, kark masywny, żuchwę wyraźną, a grzbiet twardy i mocny. Silne ciało pokrywa gęsta, często zmierzwiona, długa sierść. Kolorem zbliżona do jasnego brązu, przecinana czarnymi zawijasami, w niektórych miejscach ustąpiła bieli, na grzbiecie nosa w postaci małej, podłużnej plamki, żuchwie, gardle, gdzie po odstępie pojawia się na piersi i brzuchu, a także na obu piętach, w prawej przedniej łapie na nadgarstku, w lewej zaś tylko okala palce. Ma poskręcane wibrysy, ponad którymi widnieje para łagodnych, zielono-żółtych oczu. Uszy ma stosunkowo małe, szeroko osadzone, kończą je czarne pędzle. Ogólnie rzecz biorąc, wygląda groźnie z aparycji, choć daleko mu do poważnego, surowego kota.
Z wiekiem i doświadczeniem stał się bardziej stonowany i spokojny, choć wciąż momentami w jego ślepiach nie trudno dostrzec energii i radości z życia - tak potrafi w odpowiednich momentach zachować powagę, zagryźć zęby, lub ugryźć się w język. Kot o pełnym empatii, ciepłym wnętrzu, który z nikim celowo nie szuka zwady, który stara się jak tylko może aby nie popełnić żadnej gafy, który nie zawaha się skoczyć w ogień za swoimi klanowiczami. Jego wierności wobec Klanu nie da się w żaden sposób podważyć. Myśli racjonalnie, analizuje, czasami gubi się we własnych myślach, ale jedynie dlatego, że nie do końca jeszcze wie, co jest najlepsze dla niego i dla Klanu, choć bardzo stara się ufać swojemu sercu, które częściej bierze górę nad rozumem. Szczery, powoli uczy się stanowczości i powoli dorasta do pełnienia roli przywódcy, co spadło na niego niczym grom z jasnego nieba. Nie boi się wziąć odpowiedzialności za swoje błędy, ale próbuje ich nie popełniać. Nie stroni od towarzystwa, pomimo obowiązków zawsze znajdzie czas na rozmowę, spróbuje udzielić pomocnej rady lub wskazówek. Zawsze stara się wszelkie konflikty rozwiązywać pokojowo, nie czynami, a rozmową. Jest w nim jednak mnóstwo obaw i lęków, którym nie pozwala wyjść na zewnątrz i ujrzeć światła dziennego.
wartki potok & żółta łapa [cień]; grzechotnik [samotnik]; barwnoskrzydła [gk]
Sucha Łapa mimo że od zawsze była wysoka i szczupłe zbudowana teraz jest to jeszcze bardziej widoczne. Długie nogi kotki są całe czarne i dość patykowate. Długie czarno-rude futro jest długie i zwykle zadbane. Oczy córki Jaskółczego Głosu są złote.
Sucha Łapa mimo że od zawsze była wysoka i szczupłe zbudowana teraz jest to jeszcze bardziej widoczne. Długie nogi kotki są całe czarne i dość patykowate. Długie czarno-rude futro jest długie i zwykle zadbane. Oczy córki Jaskółczego Głosu są złote.
Zapalony miłośnik przyrody. Koneser dobrze brzmiących imion oraz symetrii. Perfekcjonista i kujon. Jako rozmówca przejawia skłonności do słowotoku. Łatwo się ekscytuje. Emocjonalnie dość zagubiony: raz zbyt empatyczny, raz w ogóle. Trochę aspołeczny, ale na ogół przyjazny i opanowany. Fan #1 Polnego. Chodząca definicja transparentności. Wszystkich mierzy swoją miarą, więc i ciągle się dziwi.
Kaczuzka przede wszystkim jest mała. Na pewno jest jednym z najmniejszych kotów Klanie Rzeki, jeśli nie najmniejszym. W okresie, w którym koty szybko rosną i zmieniają się, ona nie zmieniła się zbyt wiele. Poza niskim wzrostem, ciało kotki jest szczupłe i delikatne; ze względu na księżyce spędzone w Lecznicy nie ma wyrobionych mięśni, więc jej postawa sprawia wrażenie wręcz wątłej. Sierść kotki jest miękka i krótka, w jednolitym, szaro-niebieskim kolorze. Pyszczek ma dość długi, zakończony szarym nosem. Uwagę przyciągają oczy Kaczuszki, które są w kolorze intensywnej zieleni.
Jest ciekawa świata i lubi dowiadywać się nowych rzeczy. Czasami jednak wstydzi się zadać pytanie czy po prostu porozmawiać - przez to, że męczyła ją choroba, nie udało jej się nawiązać zbyt wielu kontaktów z Rzeczniakami i będzie musiała nadrobić umiejętności komunikacyjne. Stara się jednak przezwyciężać swoją nieśmiałość, aby móc swobodniej zdobywać wiedzę i umiejętności. W stosunku do innych kotów jest bardzo empatyczna; zawsze stara się zrozumieć, jak drugi kot się czuje i co może sobie pomyśleć. Chce być dla wszystkich miła i nie sprawić nikomu przykrości.
Ognistopręga, Dymne Niebo, Kamienna Łapa
Łaciate Futerko, paczka 24, str. 4
Fiołkowy Świt, paczka 5, str. 3
Fiołkowy Świt, paczka 3, str. 2
Potok, str. 2
Miękki Obłok, paczka 6, str. 1
/to postać, którą już mam zaklepaną, tylko nie dam rady napisać już dzisiaj KP xD /
<center><table><tr><td>
W nozdrzu gdzieścośłaskocze mnie Źrenice do rozmiarów g i g a n t a Eksplozja mych obszarów
f a t a l n a
Całkiem spora koteczka o pięknych, żółtych oczach. Jej długie futro, niezbyt starannie ułożone, w większości zabarwione jest na kolor rudy - plamy bieli widoczne są jedynie na pyszczku, z którego obficie spływają na gardło i pierś, na dolnej części łapek oraz na końcówce ogona. Pokrywają także cały brzuch.
Duże dziecko, które - choć już nabrało nieco rozsądku, pomyślunku i zwykle myśli bardziej głową niż sercem - nadal uwielbia korzystać ze swojej bujnej wyobraźni i świetnie odnajduje się w towarzystwie kociąt i młodszych. Ma bardzo duży dystans do siebie, dużo żartuje i zwykle ma dobry humor, co z daleka widać, bo strzela uśmiechami na prawo i lewo. Jest kontaktowa i towarzyska i, choć bardzo lubi wdawać się w dyskusje i bywa nawet kłótliwa, raczej bez kłopotu pozostaje w dobrych relacjach z wszystkimi, zawdzięczając to swojemu dystansowi i tendencji do nietrzymania urazy. Z przepraszaniem nie ma już takiego kłopotu co kiedyś, tak samo jak z Kodeksem Wojownika - za którym nadal nie przepada, ale wreszcie się tolerują i nie przeszkadzają sobie nawzajem. Jest żywym przykładem, że bycie odpowiedzialnym i patrzenie na świat przez różowe okulary wcale się nie wykluczają - często to nawet ona jest głosem rozsądku, gdy przyjdzie co do czego. Do każdej nowej relacji podchodzi pozytywnie i puszcza mimo uszu potknięcia innych, ale daleko jej do naiwności. Może sprawiać wrażenie niedoświadczonej i łatwej do omamienia, ale nic bardziej mylnego - ma głowę na karku i zna się na kotach, więc niełatwo ją zwieść.
Zapalony miłośnik przyrody. Koneser dobrze brzmiących imion oraz symetrii. Perfekcjonista i kujon. Jako rozmówca przejawia skłonności do słowotoku. Łatwo się ekscytuje. Emocjonalnie dość zagubiony: raz zbyt empatyczny, raz w ogóle. Trochę aspołeczny, ale na ogół przyjazny i opanowany. Fan #1 Polnego. Chodząca definicja transparentności. Wszystkich mierzy swoją miarą, więc i ciągle się dziwi.
Bury
Fiołkowy Świt, paczka nr 3, s. 2
Złamana Łapa, paczka nr 2, s. 3
Owca, paczka nr 3, s. 5
I'llbeyourfriendinthedaylightagain ⁞⁞ Therewewillbe,likeanoldenemy ⁞⁞ Like the salt and the sea...
Zboże jest małym kotem. Ba, wręcz jednym z najmniejszych. Ewidentnie wdało się w mamę ze swoją wielkością, bo pomimo swojego wieku wciąż wygląda jak taki ledwo co terminatorski podrostek. A jakby tego brakowało to jej drugą właściwością jest to, że jest długie i wąskie. Długie kościste łapy na długim tułowiu, z długim ogonem który wiecznie sterczy do góry. Pewnie gdyby nie jej intensywnie rude krótkie futro, pokryte tygrysimi pręgami, to by łatwo po prostu rozpłynęło się w powietrzu od swojej mikrości.
Za to mordę ma dość zwykłą, z takimi o typowymi bursztynowymi oczami, różowym nosem i białymi wąsami. Pewną dozę ciekawości do wyglądu Zboża dodaje brak lewego ucha. Kiedyś było uszczerbione, ale ostatecznie Zboże miało pecha by stracić je zupełnie. Gdzieś pod futrem schowana jest cała gama blizn, które Zboże zawdzięcza samotnikom mieszkającym na osiedlu dwunogów, ale nie są to blizny na tyle duże, by dało się je łatwo zauważyć. Ot, w paru miejscach jej futro jest odrobinę mniej gęste, to tyle.
Ktoś mógłby pomyśleć, że sekretnym planem na życie Zboża jest sprawianie kłopotów. Nie jest to prawdą, bo ono nie planuje tych kłopotów, co nie zmienia faktu, że te kłopoty jakby się jej trzymały. Wszędzie łazi, wszędzie szuka, jest głośne i gadatliwe, a w jej głowie roi się tysiące myśli na minutę. Ale tych wszystkich myśli nie wypowiada, o nie. Trzyma je dla siebie, bo trochę ich za dużo by to wszystko powiedzieć. Z tego co myśli wylewa się na świat tylko co nieco, sprawiając niekiedy wrażenie, jakby przeskoczyło od jednej myśli do drugiej znienacka, ale to nieprawda, po prostu rozmówca nie miał dostępu do jej całego toku myślowego. Mimo tego zewnętrznie miłego obrazu jaki Zboże kreuje, ma ono tendencje do kłamania by zyskać na swoim. Ma też tendencje do wybuchów złości i kumulowania w sobie wszystkiego co najgorsze. Stara się nie pokazywać światu tego wszystkiego tylko dlatego, że żyje w przekonaniu, że więcej zyska wciąż udając nieco głupie i urocze Zboże, jakim było dawniej.
Pochmurny Sen || Poczerniała Łapa, Polna Łapa, Rosiczka
MYDRESSISONFIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑ andIhurlmyself,Ihealmyself,Idragmyself xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlikearugintherain andmySAINTsheisdancing aseverystepIchoosetotakebeginsto begins to set the world aflame
Aronia to koteczka, która gromowość wyssała z mlekiem matki.
Już na ten moment ma mocną, chociaż nie toporną budowę ciała. Jej krępe długie łapki budzą respekt w kociarni, podobnie jak nieco zbójeckie spojrzenie mieszkające pod czarnymi, krzaczastymi brewkami. Futerko Aronii jest krótkie, gładkie i lśniące niczym wypolerowana powierzchnia onyksu. Temu, można by rzec, pospolitemu umaszczeniu, pazura dodają czarne klasyczne pręgi wijące się na odrobinę jaśniejszej, dymnej sierści. Pyszczek ma mimo wszystko ładny, proporcjonalny i dziewczęcy, z dużymi oczami w odcieniu głębokiej zieleni oraz niebotycznie długimi rzęsami. Na pewno ma predyspozycje do stania się małą femme fatale, jednak póki co to tylko niepewna pieśń przyszłości...
Chwytając się tych kilku bazowych cech Aronii należy przyjąć, że to uparte, zorientowane na cel stworzenie. Trudno przyjmuje odmowę, nie ma też najmniejszych wyrzutów sumienia, jeśli jako jedyna posiada piórko do zabawy, a reszta kociąt ze zwieszonymi nosami zazdrośnie przygląda się jej pląsom. Głośnym, alarmującym miaukiem przywołuje Dziką Wiśnię, ilekroć jest głodna albo samotna. A poza tym, jak większość kociąt, bywa po prostu rozczulająca, usiłując ogarnąć świat swoim młodym, małym rozumkiem.
Przeciętnej urody i wzrostu, krótkowłosa, cętkowana, w połowie biała, w połowie bura kotka. Jej charakterystyczną cechą jest w większości biała głowa, zdobiona jedynie największą burą plamą na prawej powiece, biegnącej do czoła, i kilkoma mniejszymi na samym czubku głowy, a także przy uszach. Na grzbiecie spora łata, przelewająca się bardziej na lewy bok, zajmująca też cały ogon. Kilka mniejszych na łapach. Ma łaciate poduszki i różowy nos. Na świat patrzy oliwkowymi ślepiami. Kiedy mówi, słychać w jej głosie charakterystyczną chrypę, pozostałość po przebytych chorobach.
Kotka zdaje się być bardzo oficjalną w kontaktach z innymi; zwraca się pełnymi zdaniami, imionami. Pozbawiona dzieciństwa szybko wydoroślała, czy zwyczajnie starała się stać dorosłą. Jednocześnie będąc w tym wszystkim do bólu wręcz uprzejmą. Nie sposób doświadczyć z jej strony docinek, złośliwości. Kontroluje to, co mówi, a emocje nie wzburzają jej zachowania, choć... Może to jedynie kwestia braku dostatecznie mocnych bodźców. Lub może wcale nie po drodze jej z emocjami. Nie jest empatyczna, nie potrafi wczuć się w czyjeś przeżycia, doświadczać ich razem z drugą osobą. Jednocześnie wykształciła w sobie ogromne poczucie obowiązku względem innych, przez co mimo, że nie wczuwa się w ich uczucia, to w razie potrzeby reaguje, mniej lub bardziej odpowiednio, nie potrafiąc zostawić potrzebującego. Trochę sztywna towarzysko, ciężko wyłapać jej sarkazm, a i z żartami miewa problemy. Dużo myśli, analizuje i obserwuje.