Imię Skały doskonale odzwierciedla jego fizyczną naturę: jest ciężki i postawny, zbudowany solidnie niczym czołg i poruszający się z podobnym brakiem elegancji, pomimo rozmiarów dość krępy i przysadzisty. Sierść ma krótką, szorstką, gęstą i niemal jednolicie beżową, lecz ciemniejsze, bure, tygrysio pręgowane znaczenia widnieją na masywnych łapach, długim ogonie i szerokim łbie, z którego na świat łypią bezwzględnie przenikliwe, niebieskie ślepia.
Szorstki, bezpośredni i twardo osadzony w rzeczywistości, Skała jest niczym niewzruszoną, stabilną ostoją przeciwko chaosowi świata. Szczery wręcz do bólu, nie wierzy w wymówki ani przeprosiny, a opinie o innych wyrabia sobie bazując wyłącznie na czynach. Kierują nim niezłomna pewność siebie i odwaga. Nowe informacje pochłania jak gąbka, a limity traktuje nie jako granicę, ale coś, co należy przezwyciężyć. Pomimo dość surowej aparycji, potrafi być cierpliwym i dobrym słuchaczem - o ile ktoś nie próbuje mu się na siłę naprzykrzać.
dawniej Lotna Łapa [KG], Śliska Kora [KW]
Ktoś chce popisać? :D
a story is true. a story is untrue. as time extends, it matters less and less. the stories we want to believe, those are the ones that survive, despite upheaval and transition and progress. those are the stories that shape history.
Mistrz: sam jest sobie mistrzem Płeć: kocur Matka: Białowąsa Ojciec: Dębowy Pień
Głębia to średniej wielkości gruby kocur. Jego futerko jest brązowe i krótkie, fachowo mówiąc - bure i puszyste. Cało poprzecinane jest ciemnymi tygrysimi pręgami. Kotek ma oczy niebieskie, które w okresie dorastają zmienią się na jasnożółte. Ogon ma krótki i biczowaty, za to pulchne łapki całkiem długie, a to daje mu nadzieję na pokaźny wzrost w przyszłości. Długie białe wąsy odziedziczone po matce odcinają się na tle ciemnego futra.
Kociak jak to kociak. Charakter Głębi ukształtuje się w przyszłości, ponieważ kocur jest niczym gąbka i chłonie przykłady z otoczenia. Na pewno jest ciekawski i wszystkiego chce spróbować, lubi słuchać opowieści i wyobrażać sobie, że w przyszłości zostanie kimś ważnym. Ma w sobie trochę krwi buntownika i często nie słucha się zakazów rodziców. Wobec rodzeństwa jest opiekuńczy i jest gotowy zawsze ich poprzeć i im pomóc, ale ma w sobie trochę z dominanta i lubi rozstawiać ich po kątach, a gdy spotka się ze sprzeciwem pewnie się obrazi.
Kotka ma delikatne kształty ciała i przyjemne rysy pyszczka. Posiada smukłą sylwetkę, a także długie łapy, przez co wygląda raczej elegancko. Z początku przewyższała swoje rodzeństwo, ale w pewnym momencie jej wzrost zaczął zwalniać i przez to jest po prostu... średnia wzrostem. Jej krótkie futerko, w dotyku nadal jak przyjemny meszek ma rudo-buro-białe kolory czyniąc z niej szylkretkę. Jej wszystkie łapki pokrywają białe łaty, które w większości ciągną się aż do ich końców i rozpoczęcia się ud, oprócz przedniej, prawej łapy, która jedyna posiada mniejszą ilość bieli. Dodatkowo, plamy ciągną się od brzucha, przez szyję, aż po pyszczek. Jeśli za to chodzi o resztę futra, w większości jest rude i poprzecinane tygrysimi pręgami, oprócz nielicznych, burych plam (podobnie jak reszta ciała - pręgowanych), które w większości pojawiają się na plecach i czubku głowy. Jej oczy wybarwiły się już prawie całkowicie, błyszcząc w słonecznym, żółtym odcieniu.
Muszelkowa Łapa. Delikatna, urocza i niewinna. Tak, z pewnością to byłoby twoje pierwsze wrażenie, gdybyś spotkał tą kotkę. Uśmiecha się przyjaźnie i stara się zjednoczyć innych wokół siebie, często mówiąc im to co chcą usłyszeć. To nie tak, że posiada za tym jakiś dziwny cel, nie, niezupełnie. Jedyne czego chce to po prostu dobrze się bawić. Jedyną z niewielu rzeczy, których naprawdę się boi jest spędzenie życia robiąc jedno i to samo. Wszystko nadaje się na dobrą zabawę o ile nie przyprawia Muszelki o ziewanie. Woli być spokojna, opanowana, urokliwa i cieszyć się zabawą jak najdłużej. To przynosi o wiele więcej korzyści.
<div class="woda1"><div class="divmlem">
<div class="tekkkst1">I'm still standing yeah yeah yeah!</div>
<div class="tekkkst2">Don't you know I'm still standing B E T T E R than I ever did
Looking like a true survivor, feeling like a little kid
I'm still standing after A L L this time
Picking up the pieces of my life without you on my mind</div></div></div>
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Mam slocik na Błękitnej Toni i slocik na Lśniącej :I cieplutkie, świeżutkie
Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Ognistopręga[*] Ojciec: Rudzikowy Ogień[*]
Najogólniej rzecz ujmując, Kałuża sprawiedliwie upodobnił się trochę do matki, a trochę do ojca. Po Ognistopręgiej odziedziczył, a to ci dopiero, ognisty kolor futerka i ciemniejsze nań tygrysie pręgi, natomiast z Rudzikowym Ogniem łączy go krótka, gładko przylegająca do skóry sierść. Nie jest jednak idealną kopią kolorystyczną rudej kotki, bo brak mu białych znaczeń, albo chociaż jaśniejszych przebarwień, które w jakiś sposób koiłyby intensywną, płomienną barwę puchatego futra. Nos ma w typowym dla rudzielców, ciemnoróżowym odcieniu. Jedynej odskoczni od ciepłych tonów można szukać w bystrych oczach kocura, bowiem te zawsze z porównywalną dozą wesołkowatości błyszczą raz bardziej zielonkawo, raz bardziej niebiesko - w zależności od światła. Po ojcu wyrósł na wysokiego, szczupłego kocura o sprężystym kroku, lubiącego wywijać zwartym ogonem w powietrzu.
Niezwykle tolerancyjny kocur, który równie chętnie co przystaje na dziwactwa kociąt, widzi też w klanie Rzeki miejsce dla samotników i zbłąkanych pieszczochów. Jest opanowany w tym sensie, że praktycznie nie da się go wytrącić z równowagi, ani sprowokować. Kompletnie nie przejawia wobec innych agresji, ponieważ wierzy, że absolutnie z każdym da się zawsze dogadać. Z drugiej strony nie boi się zwrócić uwagi, jeżeli ktoś jego zdaniem przegina. Przy tej okazji widać, jak Kałuża jest kontaktowy, otwarty, wręcz naturalnie charyzmatyczny. A poza tym troskliwy, pomocny i odpowiedzialny wobec wszystkich! Nigdy nie ma dość towarzystwa, każdy może sobie z nim uciąć pogawędkę, gdyby tego akurat potrzebował, a i on sam chętnie inicjuje rozmowy. To również kocur, który potrzebuje dużo ruchu oraz wielu bodźców. Spontaniczny i dynamiczny wulkan emocji, które tak szybko jak przychodzą, tak i odchodzą.
Przeżyta w bardzo wczesnym wieku rozłąka z bliskimi, choć traumatyczna, jedynie wzmocniła u niego bazowe cechy. Stąd nie brak mu optymizmu i hartu ducha napędzających do żywego działania na przekór przeciwnościom losu.
Szara Kora, Goryczka, Aronia
Reklamuję się jeszcze raz bo wcześniej nie wiem czemu zaznaczyłam, że chodzi o Wichrzaków.
Weell... Kałuża chętnie pozna kogoś z INNEGO KLANU, obojętnie jakiego.
Bogatka o ile kiedy się urodziła to była przeciętna to teraz jest ciut mała. Nie odbiega jakoś strasznie dużo wzrostem, ale jednak. Jej łapy są wiotkie i chude, a z sylwetki jest po prostu szczupła i zgrabna. Ma normalnej długość uszy, które są stożkowate i szpiczaste. Pyszczek ma sliczniutki i malutki, który podkreśloby jest noskiem niczym różowy guziczek. Oczy ma raczej zwyczajne, ani duże, ani małe. Koloru nie zmieniły. Nadal są niebieskie, tylko trochę bardziej intensywne. Jej futro jest jedwabne i dobrze zadbane, krótkiej długości. Jej matka ma wspaniałe geny, które przekazała swoim pociechą. Bogatka jest Seal Lynx Pointem lub inaczej Snow Lynx Pointem. Oznacza to, że jest wspaniałym kotem bengalskim. Jest cała wręcz biała z typowymi rozetami w kolorze szarym, lekko brązowym. Ma też typowe dla pointów cieniowania, na pyszczku, uszach, łapach i ogonie. Jak już o ogonku mowa to jest on lekko długi. Pazurki ma drobne, ale za to ostre jak ciernie. Ma bliznę na grzbiecie.
Oj. Bogatka się bardzo zmieniła. Od kiedy się zgubiła na całe dwa księżyce już nie jest taka sama. Już nie jest taka odważna i pewna siebie. Czuła się zagubiona i stracona. Teraz trzyma się niczym kleszcz strasznego matki i rodzeństwa. Już zaczęła bać się świata. Nadal będzie się starać trzymać swojego zdania, ale wystarczy jedno zaprzeczenie. Jedno słowo, a ona już jest potulna jak baranek. W końcu sama wpakowała się w kłopoty i tyle bładziła. Gdyby się słuchała tak by nie było. Właśnie dla tego teraz jest takim lepem. Czuję się z każdej strony otoczona i zagrożona. Może kiedyś, ale na pewno nie w niedalekiej przyszłości, ale wróci do siebie. Ale są na to małe szanse.
Księżyce: 63 Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo Płeć: kocur Matka: Błękitny Poranek Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Dzień Dobry
Sprzedam Cierpką Jagodę na 1 sesję, najlepiej Gromiacy
Chętni bić na pv na jakąkolwiek postać
Wyrósł. Wysoki i szczupły - widoczne jest to zwłaszcza w okolicach jego pyska. Futro długie, puszyste i bardzo gęste w kolorze kremowym, ciemniejsze wzdłuż linii kręgosłupa; na każdym włosie występują prążki, słabo widoczne pręgowanie występuje także na łapach. Oczy zielone, w kształcie migdałów. Mocno odznaczające się kości policzkowe, sam pysk jest dość wąski.
Zawsze zachowuje wyprostowaną sylwetkę; porusza się bardzo sztywnym krokiem.
Często aż nazbyt poważny, zainteresowany głównie Klanem Gromu. Surowo ocenia innych. Nie ma skłonności do żartów czy też wybuchów uczuć - w kwestii emocji jest raczej wycofany ze względu na to, jak wyglądały jego relacje z rodzicami. Pragmatyczny, rozmowy prowadzi na konkretne tematy - jeśli takie się skończą, nie próbuje kontynuować ich na siłę.
Księżyce: 86 Mistrz: niedźwiedzi kieł [*] Płeć: kotka Matka: świetlikowy zagajnik Ojciec: co to; bycza łapa Partner: po co :/ Trwałe urazy: spora blizna na lewej łopatce, podłużna blizna na szyi
Niegdysiejsza rzeczna ślicznotka, z wiekiem nie straciła wiele ze swej urody. To kotka wysoka i masywna, acz jednocześnie obdarzona sporą dawką naturalnej gracji i elegancji, o kształtnym pyszczku, migdałowych oczach barwy zielonej niczym trawa i różowym nosie otoczonym długimi, białymi wąsami. Tym, co w jej przypadku zawsze rzucało się w oczy, było jej długie, wyjątkowo puchate futerko, zawsze miękkie, idealnie czyste i ułożone (o taki skarb grzechem byłoby przecież nie dbać!), oraz — co chyba najważniejsze — wyjątkowo pstrokate. Odcienie czerni i szarości tworzą na jej ciele barwną mieszankę; najwięcej rudego widać na uszach, prawej łapie oraz plamce nad oczami. Paletę kolorów dopełnia biel, zaczynająca się między oczami i ciągnąca przez pyszczek i pierś, aż do brzucha. Również jej łapy poznaczone są bielą — na przednich łapach obejmuje tylko palce, na tylnych zaś sięga aż do pięt. Kilka rzeczy się w niej jednak zmieniło; schudła nieco i zmizerniała a jej futro zdaje się być bardziej matowe. Największą i najbardziej rzucającą się w oczy zmianą jest jednak spora blizna na lewej łopatce oraz mniejsza, podłużna blizna na szyi.
Dumna, pewna siebie kotka o optymistycznym nastawieniu, sympatyczna i łatwo nawiązująca nowe znajomości, dość próżna, skupiona na tym, co tu i teraz, oddana swojemu Klanowi.
— marchewka — ze dwie sesje, tylko cień, chętnie wzięłabym z jakimiś innymi terminatorami, ale w sumie może być każdy
— królik — jedna/dwie sesje, każdy i wszędzie, tak wałściwie
— czereśnia — dwie sesje, tylko rzeka, ranga obojętna (chętnie wezmę kociaki
Tak bym chciał Cię. . . . .⁺ spotkaćraz
₊. . . . .w tenjedyny dzień
Lub o tydzieńcofnąć czas, a l enie da się Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innychniedzielbrak, . . . . . . . . . . . . . . . .trudno co mi tam . . .
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]
˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z A jawłóczę sięznówbez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż Świat się tylko już ze mną kręci Gwiazdyp ł o n ą jak stal
Mistrz: Sensei Szkarłatka Forewa! :'( (Szkarłatny Zachód) -> Sensei Ćma... (Ćmi Zmierzch) Płeć: kocur Matka: Kwiatowa Przełęcz Ojciec: Kwitnący Jar Partner: Już się nie spełni...
Urósł? To na pewno! Tygrysiopręgi terminator o krótkim kremowym futrze stał się dość duży, mimo iż jak się urodził to wszyscy go przewyższali. Ba! Nawet jest praktycznie we wzroście swojego nienawidzącego go brata, Burzowej Łapy! Jego oczy stały się dość duże i przybrały intensywną barwę mieszaniny żółto-zieleni. Jego łapy stały się grubsze, ale nie oznacza to, że przybrał na wadze. Wręcz przeciwnie! Właściwie, to zrobił się dość chudy, ale również stał się bardziej masywny, niż ktokolwiek by przypuszczał.
Czy z charakteru się zmienił? Nie za bardzo... dalej jest tym nieśmiałym i strachliwym kotem, jakim był podczas ostatnich, minionych księżyców. Jego osobowość na pewno się jeszcze kształtuje, a z pomocą jego mentorki, Szkarłatnego Zachodu, na pewno uda mu się zmienić w odważniejszego, dumnego członka Klanu Rzeki. Jednak co z niego wyrośnie? Tylko Gwiezdny Klan o tym wie...
Księżyce: 110 Mistrz: Wiewiórczy Ogon Płeć: kocur Matka: Krogulczy Szpon Ojciec: Wiewiórczy Ogon Trwałe urazy: Blizna na policzku ledwo widoczna pod futrem; odgryziony fragment ucha od boku w 'v'
Księżyce: 110 Mistrz: Wiewiórczy Ogon Płeć: kocur Matka: Krogulczy Szpon Ojciec: Wiewiórczy Ogon Trwałe urazy: Blizna na policzku ledwo widoczna pod futrem; odgryziony fragment ucha od boku w 'v'
Kocur dużo się nie zmienił. Wciąż jest tym samym, brudnym Puchaczem. Dalej jest przekonany, że nie opłaca się czyścić swej sierści, ponieważ zaraz to wszystko wróci. Pod tymi śmieciami kryje się długie, bure pręgowane klasycznie futerko. Nie jest on najmniejszy, ale rozmiarami również nie grzeszy. Pod grubym futrem kryje się pokryte mięśniami ciało. Na pyszczku, szyi oraz brzuchu uwydatniła się biała plama. Podobnie zresztą na łapkach; widać na nich białe skarpetki. Na świat patrzy dzięki żółtym oczom, nie rzadko mocno zmrużonych. Kiedy jednak nie są zmrużone zazwyczaj widać w nich figlarne iskierki, które oznaczają, że ten oto kot zaraz coś odwali. Nos jest w kolorze cegły, u nasady lekko różowy. Jego pysk nie rzadko jest wykrzywiony w wyraz pogardy. Posiada długie uszy zakończone pędzelkami. Ma długie, białe wąsy.
Kocur prawie odpuścił sobie łobuzerski tryb życia, jednak uwielbia czasem spłatać jakiegoś figla. Odpuścił sobie rzucanie starą zwierzyną do legowisk innych kotów, nie uprzykrza im życia na każdym kroku - komu by się chciało? Nie zmienia to jednak faktu, iż jest niesamowicie żartobliwy - dzień bez jakiegoś żartu, najlepiej takiego, który obraża innych - jest dniem straconym. Ma on specyficzne poczucie humoru, a koty, które go nie rozumieją od razu u niego tracą. Musi być najlepszym i na takiego aspiruje. W końcu, chciałby kiedyś być przywódcą. Często wychodzi poza obóz, ciężko znaleźć go w środku. Cały czas chodzi na samotne patrole, czy polowania, byle tylko nie siedzieć w otoczeniu innych kotów. Najlepiej czuje się sam, ze sobą, ponieważ nie musi znosić idiotyzmu innych kotów. Gdy jest z czegoś niezadowolony to tego nie ukrywa, pokazuje to całym swoim ciałem, mimiką i tonem głosu. Zdarza mu się reagować impulsywnie. Nie jest najbystrzejszy, często nie grzeszy inteligencją, ale nie można o nim również powiedzieć że jest totalnym idiotą. Chociaż czasem może się wydawać, że jest inaczej. Nie znosi siedzieć w miejscu. Chyba że je, albo ktoś przeszkadza mu w jego odpoczynku. Bo nawet Puchacze potrzebują czasem odpoczynku! Nie do pomyślenia, prawda?
Oddam Wirka na, uwaga, 3 sesje 1 sesję, bo mu się przymarło i to fest. :"D
Poszedłby wszędzie, oprócz osiedla, więc właściwie nie ma wymogów - może być każdy klan, czy samotnicy, byle nie na osiedlu, bo tam się prędko wybrać nie zamierza. c:
Wysoki, rudy, pręgowany kocurek o biczowatym ogonku i jeszcze niewybarwionymi niebieskimi oczyma. Jego pyszczek oraz koniuszki łap zdobią białe plamki.
Chłodny, nie mówi za wiele, woli towarzystwo swojego cienia niż żywej duszy. Nienawidzi kontaktów fizycznych. Uwielbia kwiaty.
Mrówka z Rzeki, Wydrza Łapa z Wichru i Winogronowa Łapa z Gromu
Hej! Oddam Jaskra na 2 sesje i Wydrę na 1 sesję. Wydra na pewno nie wejdzie na tereny innych klanów, jak już, to na wichrowej granicy albo Ziemiach Niczyich, obojętnie czy to będzie ktoś z klanów czy jakiś samotnik.
zapraszam, póki cieplutkie, czy coś. Powoli wracam do życia, a duże rzeczy mi stoi, więc chętnie wezmę coś nowego
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Masywna, postawna kotka, o długim, zadbanym szylkretowym futrze w kolorach: srebrzystym i jasno rudawym, przecinanym przez ciemniejsze, tygrysie pręgi. Z wiekiem przyszło jej uzyskać imponujące rozmiary dzięki którym z łatwością zalicza się go prawdziwych Gromowych gigantów o długich łapskach i ciężkim kroku. Posiada charakterystyczną, rudą plamę na pysku na której znajduje się cieniutka, biała kreska kończąca się pomiędzy chłodno-zielonymi ślepiami. Trójkątny kształt i ułożenie futra na głowie, z lekka zaokrąglone uszy i kudłate bokobrody czy kryza na szyi oraz piersi, upodabniają ją do ojca, tak samo ciągle przymrużone prawe oko i uniesiona jedna z warg wykrzywiające je pysk w wiecznym grymasie. Na wszystkich czterech łapach, piersi oraz brzuchu, ma rozdzieloną biel, która miejscami się rozlewa w inne zakamarki jej futerka. Blizny ma na: gardle; tylnej łapie; grzbiecie; czy rozerwanym uchu od zewnątrz.
Ostra; chłodna; lojalna; ambitna. Księżyce mijały, a wraz z nimi charakter Cyprys nieco ulegał zmianie. Mimo, że nie było to widoczne na pierwszy rzut oka, kocica stała się nieco bardziej rozmowna. Już odrobinę lepiej szło jej rozmawianie z kotami które darzyła jakąkolwiek sympatią czy zaufaniem. Po otrzymaniu rangi wojownika pielęgnuje swoją sumienność, odpowiedzialność i dojrzałość. Stara się dążyć do obranego przez siebie celu jakim jest zostanie szanowanym wojownikiem. Dla większości kotów jest oschła, obojętna, wredna i odznacza się kpiną oraz pogardą. Bez większych ogródek jest w stanie ostro poprzeć swoje zdanie i splunąć jadem prosto w oczy kota, który w jej oczach na to zasłużył. Nie umie okazywać emocji, oraz ich nie rozumie; ukrywa je pod grubą warstwą dystansu, dzięki czemu krytyka i ostre słowa spływają po niej jak po kaczce; Dla kotów bliższych wykazuje się poczuciem humoru czy wsparciem na swój sposób.
Popielny Żar, Pęknięta Łapa, Olcha [KC]
Oddam Cyprys na jakieś sesje
najlepiej z kotami z innego klanu, jak ktoś się zainteresuje to może pisać na PW, jestem w stanie zacząć!
I'mnotafraidofdying,dear - ̗̀runwiththewolves,butdisappeaŕ̖ - Alwaysaround,untilyouappear Guessesaretough,theyfuckwiththatgood life