Jako jedyny ze swojego rodzeństwo posiada krótki, niebieski, utrzymujący się w ciemnych odcieniach włos. Pozbawiony jest jakichkolwiek pręg. Będzie wysokim, dobrze zbudowanym, szerokim wręcz kocurem. Ma okrągłe oczy, które obecnie są blado-błękitne, lecz w przyszłości wybarwią się na soczyście złoty kolor.
Nie odzywa się, nie zmienia wyrazu swojego pyszczka, a podczas rozmowy komunikuje się jedynie za pomocą gestów. Większość czasu spędza na obserwacji. Nie przejmuje się uwagami innych. Nie wzruszają go zachowania, które dla innych uchodzą za niestosowne. Kocha swoją rodzinę i czuje się z nią związany.
Zapalony miłośnik przyrody. Koneser dobrze brzmiących imion oraz symetrii. Perfekcjonista i kujon. Jako rozmówca przejawia skłonności do słowotoku. Łatwo się ekscytuje. Emocjonalnie dość zagubiony: raz zbyt empatyczny, raz w ogóle. Trochę aspołeczny, ale na ogół przyjazny i opanowany. Fan #1 Polnego. Chodząca definicja transparentności. Wszystkich mierzy swoją miarą, więc i ciągle się dziwi.
Bury
górska rosa, paczka nr II
sasanka, paczka nr 69
chuda łapa, paczka nr 2
I'llbeyourfriendinthedaylightagain ⁞⁞ Therewewillbe,likeanoldenemy ⁞⁞ Like the salt and the sea...
Płeć: kocur Matka: nie pamięta Ojciec: nie zna Trwałe urazy: drobne blizny na pyszczku
Bure to to i nijakie. Powiedziałby kto, że typowy dachowiec, jednak gabaryty trochę nietypowe. Jest po prostu gruby. Może jeszcze nie do tego stopnia, żeby nie móc się ruszać, ale wystarczająco, by nie chcieć tego robić. Oczy oliwkowe. Sierść krótka, matowa, z widocznymi łysymi plackami po nadmiernym drapaniu oraz wylizywaniu; przede wszystkim w okolicach karku. Czarne, tygrysie pręgi. Przeciętnego wzrostu. Krępe łapy. Na pyszczku drobne ranki, również spowodowane drapaniem (stąd zwykle część jest otwarta). Wokół szyi dwie obroże: jedna na pchły, druga wykonana z uciętego paska do spodni. Duże i zaniedbane kocisko, nic szczególnego.
Powolny, osowiały. Nauczony wagi utrzymywania pozorów stara się być kulturalny i szarmancki. Raczej lakoniczny, waży słowa; od dzielenia się informacjami preferuje ich zbieranie. W momentach przytłoczenia odczuwanym dyskomfortem fizycznym staje się niecierpliwy i cyniczny. Nie lubi ruchu, innych kotów oraz pustej miski. Wysoka tolerancja na wszelkiego typu hałas. Snuciem katastroficznych wizji zakrywa własny niepokój.
Księżyce: 127 Płeć: Kotka Matka: Błękitna Łapa Ojciec: Bada
Wyrosła kocicę o pięknych, bladozielonych oczach i przyjemnym, ciepłym uśmiechu. Jedynie co bardziej spostrzegawcze ślepię dostrzegłoby w jej spojrzeniu kryjącą się nutę lęku i smutku. Posiada różowy nosek i proste, długie wibrysy, a także średniej wielkości uszy. Pozostała niewielka i chuda, wręcz koścista i kanciasta; utrzymuje się na patykowatych, słabych łapach, wzrostem nie dobijając do przeciętnej. Jej ciało okala krótkie, rude futerko, przecięte odrobinę ciemniejszymi, tygrysimi pręgami, choć na jej brzuchu znajduje się niewielka, czarna plamka - jedyna oznaka sugerująca, że kotka poszła w ślady matki i jest szylkretem. Od rudości wyraźnie odcina się biel, która zaczyna się między ślepiami, rozlewając się symetrycznie po pyszczku, gardle, brzuchu i wnętrzu łap. Na przednich łapach ma skarpetki sięgające równo do łokci, nie dalej, zaś na tylnych sięgające ledwo do połowy łap. Wcześniej miękkie, różowiutkie poduszki łap, teraz są styrane podróżą.
Pozostała nieśmiałą koteczką, choć strach nieco zanikł, chowając się bardziej we wnętrzu - jedynie pomniejsze ruchy Niezapominajki wskazują na jego ciągłą obecność. Wciąż uwielbia bliskość, jest jej spragniona bardziej, niż kiedykolwiek. Przy bliskich wciąż promienieje, choć już mniej, wykazując się bardziej troską o nich. Dość proste stworzenie, nie uczy się tak szybko, jak inni, nie jest też wybitnie inteligentna. Z pewnością za to posiada największe serce w całym lesie, zdolne pomieścić w sobie wiele kotów, gotowe zawsze do niesienia innym pomocy i ciepła, nawet jeśli sama tego rozpaczliwie potrzebuje. Nie jest typem buntownika, w życiu dąży do stabilności i poczucia bezpieczeństwa. Wciąż lubi pochwały i komplementy, choć nie bardzo potrafi na nie reagować. Nie bardzo wierzy w siebie, ani w swoje możliwości. Panicznie boi się dwunogów, ich potworów i psów.
Urosła... niewiele od czasów bycia kociakiem, z pewnością będąc najmniejszą z miotu. Jest średniej budowy i niższego niż przeciętny wzrostu. Ciało jej pokrywa długie, bure futro które przemieszane jest z rudą barwą w każdym miejscu, dokładniej widoczne będąc na tułowiu, głowie i łapach. Przez sierść przedzierają się pręgowania tygrysie, rozłożone na całej budowie kotki. Podgardle jej zabarwione jest na biało, ciągnąc się aż do jej podbródka, znajdując swoje miejsce również na palcach jej łap oraz końcówce ogona, przechodząc przez jej brzuch. Przy tylnych łapach biel ciągnie się jak skarpetki. Wysoko postawione uszy zakończone są delikatnymi frędzelkami, a pod nimi znajduje się para czujnych oczu w zielono-złotej barwie. Nos na czubku pyszczka jest miedziany, zawsze patrząc w stronę kolejnych przygód.
Od pierwszych księżycy życia bardzo aktywa i żywa, wściubiająca swój nos wszędzie, gdzie się da. Cechuje ją pogoda ducha i nieokrzesana radość i ekscytacja, którą okazuje w każdej chwili interakcji z innymi, nigdy nie powstrzymując uśmiechu i zawsze zalewając rozmówcę kolejnymi tematami. Martwi się o swoją rodzinę i bliskich, chcąc dla nich jak najlepiej i zawsze starając się być dla nich wsparciem - uwielbia dotyk i wszelkiego rodzaju przytulanie się i czułości, prezentując je zwłaszcza rodzeństwu. Dosyć głośna i czasami roztrzepana, potrafi się skupić wtedy, kiedy potrzeba, będąc żądną wiedzy i nauczenia się więcej, chcąc być jak najlepszą terminatorką, a później wojowniczką. Ma wielkie ambicje, jak i serce - nie potrafi zdzierżyć krzywdy innych, chcąc zrobić wszystko co możliwe, by sprawić uśmiech na mordkach innych.
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Żaba ewoluował z puchatej kluseczki w całkiem zgrabnego podlotka, którego długie futro pozostaje zawsze nienagannie ułożone. W większości rude, klasyczno pręgowane z białymi znaczeniami na stopach, brzuchu, spodzie ogona i podgardlu. Porusza się zawsze wyprostowany, dystyngowanym krokiem. Łapy musiał odziedziczyć po tacie, długie i tylko dzięki okrywie włosowej nie wyglądające jak cienkie słomki, bo i cały kocurek jest raczej szczupły i niestety, nie zapowiada się na najwyższego kota w Klanie Wichru. Ale, ale, kurdupelkiem, na którego zapowiadał się po przyjściu na świat również nie zostanie! Odpowiednio podkarmiony za kociaka, wygląda na zwykłego, średniego przeciętniaka, którego oczy wybarwiły się na bliżej nieokreśloną mieszankę zieleni i błękitu, lub zieleni i żółci, w zależności od tego jak pada światło.
Miesiące spędzone w lecznicy wpłynęły na charakter małego Żaby. Ograniczony kontakt z rówieśnikami, a za to długie rozmowy z chorującymi kotami sprawiły, że szybko zaczął wysławiać się podobnie do nich, chętnie używając tych "dorosłych słów", które pozwalają mu brzmieć mądrze. Bo Żaba lubi brzmieć mądrze, a jeszcze bardziej lubi być podziwiany, dlatego też stara się zachowywać i wyglądać odpowiednio w każdej sytuacji, najczęściej mówiąc to co wypada, a nie to co naprawdę ma na myśli. No chyba, że może kogoś uraczyć pogardliwym spojrzeniem, ale to już inna bajka. Oprócz tego kocurek ma zapędy do dramatyzowania i wyolbrzymiania, przez co nie zawsze udaje mu się wypaść na tak dostojnego, jakby tego chciał.
Jeden, wielki, liliowy olbrzym o żółto-pomarańczowych oczach. Ma wielkie, trójkątne uszy oraz szarawy nosek, który jest największym kompleksem malucha.
Cis jest kupą czystej energii, chęci do zabawy i empatycznego podejścia do innych. Aż nadto odważny, przez co niepotrzebnie pakuje się w kłopoty, których mógł sprytnie uniknąć. Gdyby myślał. A on najpierw robi, później myśli, niestety. Zawsze stawi się za rodziną, zawsze pomoże słabszemu, zawsze się pobawi, zawsze przegada cię tak, że z negatywnego podejścia do niego zmieni się w ten pozytywny. Patrzy na wszystko i wszystkich bardzo optymistycznie i nawet w kiepskiej sytuacji zrobi wszystko, by pojawiła się ta chwila śmiechu i dobrego humoru.
Całkiem spora koteczka o pięknych, żółtych oczach. Jej długie futro, niezbyt starannie ułożone, w większości zabarwione jest na kolor rudy - plamy bieli widoczne są jedynie na pyszczku, z którego obficie spływają na gardło i pierś, na dolnej części łapek oraz na końcówce ogona. Pokrywają także cały brzuch.
Duże dziecko, które - choć już nabrało nieco rozsądku, pomyślunku i zwykle myśli bardziej głową niż sercem - nadal uwielbia korzystać ze swojej bujnej wyobraźni i świetnie odnajduje się w towarzystwie kociąt i młodszych. Ma bardzo duży dystans do siebie, dużo żartuje i zwykle ma dobry humor, co z daleka widać, bo strzela uśmiechami na prawo i lewo. Jest kontaktowa i towarzyska i, choć bardzo lubi wdawać się w dyskusje i bywa nawet kłótliwa, raczej bez kłopotu pozostaje w dobrych relacjach z wszystkimi, zawdzięczając to swojemu dystansowi i tendencji do nietrzymania urazy. Z przepraszaniem nie ma już takiego kłopotu co kiedyś, tak samo jak z Kodeksem Wojownika - za którym nadal nie przepada, ale wreszcie się tolerują i nie przeszkadzają sobie nawzajem. Jest żywym przykładem, że bycie odpowiedzialnym i patrzenie na świat przez różowe okulary wcale się nie wykluczają - często to nawet ona jest głosem rozsądku, gdy przyjdzie co do czego. Do każdej nowej relacji podchodzi pozytywnie i puszcza mimo uszu potknięcia innych, ale daleko jej do naiwności. Może sprawiać wrażenie niedoświadczonej i łatwej do omamienia, ale nic bardziej mylnego - ma głowę na karku i zna się na kotach, więc niełatwo ją zwieść.
Niziutka koteczka o krągłym brzuszku, czterech patyczkowatych nogach, biczowatym ogonie i lekko podłużnym pyszczku wyposażonym w nietoperze uszy i piegowaty nos, otoczony długimi, mlecznobiałymi wibrysami. Krótkowłosa, biała w rude pręgowane tygrysio plamy na szczycie głowy i uszach, całym ogonie, przednim lewym „łokciu” i plecach. Oczy duże, ciemnobrązowe, prawie zlewające się barwą ze źrenicą. Szelmowski uśmiech.
Śmiała, wesoła, niepokorna koteczka ze skłonnością do zadawania dziwnych pytań. Uparta, dziecinna jak to kociak, ale też pamiętliwa i niezdająca sobie sprawy z granic innych kotów.
Mistrz: Pożar Płeć: kotka Matka: Kwiatowa Przełęcz Ojciec: Kwitnący Jar
Kotka niewiele się zmieniła, chociaż jej wzrost dobił do tej średniej normy. Pod długim, czarnym dymnym futrem kryją się mięśnie, które wyrobiła na treningach. Spiczaste, ostro zakończone uszy są porozstawiane po bokach głowy, a na ich końcach widnieją pędzelki. Smukły pyszczek prezentuje ciemny nos, a nad nim można zauważyć zaokrąglone, żółto-zielone ślepia. Futro stara się utrzymać w dobrym i ładnym stanie, myjąc je dość regularnie. Jaśniejsze przebłyski pojawiają się na szyi, na brzuchu i biodrach, na ogonie.
Wyróżnia się między innymi swoją szczerością, jako iż bardzo nie lubi używać kłamstw, chyba że to konieczne. Stara się patrzeć z różnych punktów widzenia i słuchać wielu informacji, a po ich analizie wyrabia swoje własne zdanie. Lubi opierać się o fakty, o swoje własne przeżycia i nawet dyskutować. Czasem uparta, co utrudnia z nią pracę. Uczucia dalej są dla niej niewiadomą, chociaż stara się rozwiązać tę zagadkę od kocięcych chwil, wspomagając się też innymi kotami, chcąc wywoływać u nich różne reakcje. Możnaby to momentami nazwać manipulacją.
Gdy przychodzi czas na żałobę, to nakłada na siebie mnóstwo obowiązków, by tylko nie myśleć o tych złych rzeczach, a później odczuwa swoje zmęczenie. Rzadko rozmawia o swoich zmartwieniach, jako iż uważa je za nieważne i warte przemilczenia, więc po prostu większość rzeczy chowa w swojej głowie. Głównie towarzyszy jej spokój, również na spokojnie stara się wyjaśniać pewne sprawy, chociaż potrafi odczuć irytację. Dość krytycznym okiem potrafi kogoś ocenić przez jakiś czyn. Stara się trzymać jednej, skromnej grupy przyjaciół, jako iż jej zaufanie jest trochę ograniczone. Jest typem realistki.
Księżyce: 102 Mistrz: Łani Krok Płeć: kotka Matka: Łani Krok Partner: uciekł Trwałe urazy: Tylko na psychice
Drobna, czarno-biała kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i ogonie. Ma również białe skarpetki na przednich łapach - tylko palce i na tylnych do połowy. Oczy ma błękitne.
Po śmierci ojca ciężko było jej się pozbierać, jednak teraz powoli wraca do życia. Radosna, sympatyczna kotka, uwielbiająca spędzać czas z najmłodszymi.
Lśniąca Sadzawka [KW] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Mysia Łapa 1
Szepczący Pył paczka VII
<span class="plm3">jedna chwila wystarczy, by bez końca biec pod wiatr</span>
<div class="plm">
<div class="plm2">☆choćbylos sypałw oczy piach choćby czas nie chciał <span class="plm1">leczyć ran</span> nawet tęczyjest potrzebnydeszcz więc <span class="plm1">nie możesz</span> terazpoddać się</div></div>