przytłoczony kolejnym znajomym kotem który mu zniknął odszedł kawałek od granicy starając się znaleźć jakiś ślad miodowej kropli. zamierzał szybko wrócić ale został złapany przez dwunoga i. no.
przepraszam że tak nagle, zwłaszcza sopla, bo maja potencjal na fajniutka relacje i trening:') waham się jedynie czy nie spróbować pociągnąć mu treningu do końca, ale WRÓCI na pewno wróci bo za bardzo go kocham, ale tbh już od dawna moje pisanie na kotkach to branie sesji które albo z mojej winy przymierają, albo muszę zmuszać się całym sobą do odpisania po jakichs dwóch postach. teraz jeszcze zrobiłem ważke, jego nie chce porzucać na samym początku a mam wrazenie ze ciągnięciem dwóch postaci naraz w tym momencie doprowadze sie do zupełnego odejścia XD
europejska budowa, krępa, przeciętnej wielkości, krótkie futro, czarne srebrne klasycznie pręgowane, żółte wielkie jak u kociaka oczy
Jeszcze do bardzo niedawna można było ją opisać jako energiczną gadułę, pełną entuzjazmu, zainteresowania innymi, miłości do świata i życia. Bystra, śmiała i trudna do zniechęcenia. Znajdowała dobro we wszystkich, z którymi się spotykała, każdemu dawała szansę, cieszyła się z każdej rozmowy i z każdej nawiązanej relacji. Żywe srebro, którego trudno było nie lubić.
Teraz Promyk jest zupełnie innym kotem. Przez traumę, którą przeżyła, nigdy nie wróci w pełni do siebie. Wypełniają ją gniew i frustracja z powodu niemożliwości wyrażenia uczuć i opinii. Czuje się uwięziona w swoim ciele i w swojej głowie. Jest o krok od rozpoczęcia wyrażania tego co czuje za pomocą kłów i pazurów, syczenia i warczenia. Z oczywistego powodu stała się zamknięta w sobie, pełna goryczy i smutku.
żywi: Paziowa Łapa (Rzeka) pełna lista na dc w "lista użytkowników"
Promyk-> Zaginieni
Straciłam hype który miałam, baba się zestarzała, przez co pomysł nie wypalił, nie mogła spróbować dołączyć do Gromu bo zmiana przywódcy i tak, idk, chyba nie jestem na siłach jednak na taką postać
Mistrz: Wilczy Ślad -> Czarny Kogut Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Kolorowy Wiatr Ojciec: Chłodny Nos Partner: Byle na poziomie Trwałe urazy: długa blizna ciągnącą się od żuchwy, przez lewy policzek aż do oka
Mistrz: Wilczy Ślad -> Czarny Kogut Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Kolorowy Wiatr Ojciec: Chłodny Nos Partner: Byle na poziomie Trwałe urazy: długa blizna ciągnącą się od żuchwy, przez lewy policzek aż do oka
Zatruta Woda to kocur o kanciastych i dostojnych rysach pyska. W połoczeniu z jego mroźno błękitnymi oczami wygląda złowrogo. Pod jego czarnym nosem i wargami, kryją się ostr kły, które przy jego szarmanckim uśmiechu wyglądają szykownie. Na jego pysku można zaobserwować długą bliznę ciągnącą się od żuchwy, przez lewy policzek aż do oka, która zamiast szpecić, bardziej go upiększa. Jego lśniące, krótkie i zawsze starannie umyte futro, jest w kolorze pięknego wyblakłego beżu, który na ogonie, wszystkich czterech łapach, uszach i pysku przekształca się w głęboki brąz. Pod wspaniałym futrem kryją się jeszcze wspanialsze mięśnie, które, wraz z dalszym treningiem będą się rozwijać. Ma bardzo długie nogi, a dzięki temu sam Trująca Łapa jest bardzo wysoki i jest jednym z najwyższy kotów z klanu, ale też poza nich.
Koty zawsze ocenia krytycznie i zawsze z góry. Nie zadaje się też oczywiście z byle sierotami klanowymi, które są nic niewartymi śmieciami, a jedynie z dobrze wyselekcjowanymi jednostkami. Lepiej nie rób sobie w nim wroga bo będziesz gorzko tego żałować, Trująca Łapa jest pamiętliwy mściwy, więc jeśli w jakikolwiek sposób mu przeszkodziłeś to spodziewaj się że prędziej czy później się zemści. Bardzo ciężko jest zdobyć jego sympatię, jedyne koty które mają w tym wypadku ,,trochę łatwiej" jest jego rodzina .
Nietoperze Niebo and else
Kacze Piórko -> zaginieni
jej zapach miesza się z zapachem samotnika na granicy. Ciężko powiedzieć co się z nią stało i czy opuściła klan z własnej woli czy nie
sori, ale dwie/trzy postacie w tej chwili to dla mnie za dużo, ale obiecuje że nią wróce
Bury cętkowany szylkret z bielą na łapach, brzuchu, kryzie i żuchwie. Biała kropa nad nosem. Oczy leszczynowo-morskie.
Średniego wzrostu, lecz duża. Ogon jak u ojca, krótszy od normy w klanie.
Nie gada dużo, a po porwaniu przez dwunożnych nasiliła się w niej arogancja i wrodzona nieumiejętność budowania relacji.
Niepewna siebie, szara mysz, która szuka za niewiadomym, by tam oddać swą lojalność dla tego, kto się nią zaopiekuje. Wiele jej do szczęścia nie trzeba, co bywa destrukcyjne.
Księżyce: 71 Mistrz: Płotkowy Potok Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Karasiowa Ość [*], Płotkowy Potok [*]
długowłosy, niebiesko-kremowy szylkret z białymi znaczeniami na szyi, brzuchu i łapach; prawe oko zielone, lewe pomarańczowe; wypłosz z przerzedzoną sierścią, wysoki, choć często się garbi; pachnie mieszaniną wszelkiego zielska i Grzmiącej Ścieżki; ma pojedyncze siwe włosy na pysku
Zależny od układu gwiazd na niebie. Punktem stałym jest unikanie konfliktów i planów na odległą przyszłość.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶ shadowssettleontheplace – that you left – Our mindsare{ t r o u b l e d } by the emptiness
We are the reckless, we are the wildyouth ⋅౨ৎ‧₊C h a s i n g.visions of { our futures } One day, we'll revealthe truth That one{ will die } . . . . . ◟੭. . . . . . . . . . . . . . . . . . .beforehegetsthere
Po nieznanym ojcu frajerze i krętaczu odziedziczyła wygląd przeciętnego, niczym niewyróżniającego się "burka" - na razie budową nie wyróżnia się zbytnio pośród innych kociąt Klanu Wichru, będąc okrągłą kulą gęstego futra, z wysokimi łapami, oraz cechą różniącą ją od części rodzeństwa: z długim ogonem. Jej sierść jest długa, o burej barwie, przecinanej ciemnymi, zawijającymi się klasycznymi pręgami na jej ciele. Biel pojawia się na nosie, gdzie ciągnie się w górę, pomiędzy oczami, na brodzie, gdzie biel spływa poprzez gardło i poprzez długość brzucha. Ma białe palce przednich łap, gdzie biel sięga ich połowy z tyłu, a na tylnych łapach biel objawia się w postaci długich skarpetek, obejmujących całe łapy, kończąc się na granicy uda. Oczy, na razie niewybarwione, o błękitnoszarym kolorze, wkrótce otrzymają barwę głębokiego bursztynu. Mordka przyozdobiona jest ceglastym nosem, oraz garścią powykręcanych na wszystkie strony wąsów, a uszy mają na końcu delikatne frędzelki.
Gdyby tego było mało, to jeszcze po charakterze widać, że jest córką dramatycznego osiedlowego aktorzyny - na szczęście nikt o tym nie wie, nie znając Kudłatego, więc porównania kończą się na matce, Zakurzonej Ścieżce. Głośna i impulsywna, prędzej zrobi zanim pomyśli i jeszcze przy okazji wyzwie cię od tchórzy i skończonych frajerów, nawet, jeśli to co zrobiła właśnie skończyło się upadkiem pyskiem prosto w błoto. Ona przynajmniej miała odwagę spróbować, a nie stała w miejscu jak kołek! Denerwuje się z byle powodu, szybko frustruje i równie szybko się uspokaja, co wzbudza w reszcie Wichrzaków westchnięcia pod tytułem "tak, to na pewno dziecko Zakurzonej Ścieżki". Jednocześnie pewna siebie i charyzmatyczna, jednak z tendencją do kłamania i przekrzywiania rzeczywistości i faktów dla własnej korzyści, lub po prostu... dla zabawy. Ciężko jest rozpoznać, czy naprawdę cię lubi i spędza z tobą czas dla wzmocnienia przyjaźni, czy robi to, by zapamiętać twoje słabości i w przyszłości wykorzystać - oczywiście, jeśli miałoby się ją przyłapać na gorącym uczynku, zapierać się będzie, że to rozmówca źle odczytuje jej intencje i próbuje zrobić z niej "tą złą", kompletnie odwracając sytuację na swoją korzyść. Znowu.
https://artemida.webd.pl/thread-7915-pos...#pid502422
Goblin -> zaginieni
(przepraszam, bo wiem że miałam jeszcze pare sesji tam i chciałam odpisać żeby zt chociaż rzucić ale nie jestem w stanie jakoś..możecie uznać że zwiał po prostu :(( )
Księżyce: 46 Płeć: kocur Matka: Żbikopręga (Misia tak na serio) Ojciec: Bociani Klekot
średniej wielkości, bardziej zbliżony do niskich kotów | krótkowłosy | niski | białe znaczenia pod nosem, na brodzie, piersi, łapach (nieco wyżej niż jak sięgają palce) | brak widocznych mięśni | wyraźne krągłości | tygrysie pręgowanie | oliwkowe oczy | miękka sierść | niebieski
ciekawość i chęć poznania świata | nadmiar energii | psotny | towarzyski | uprzejmy | brak pewności siebie | kompleksów milion | problemy z kontrolą emocji | trudność w podejmowaniu decyzji | potrzeba uwagi | przywiązywanie się do innych | brak umiejętności autokrytyki
bury, z tygrysimi prążkami i długą, rozczochraną sierścią, wiecznie niezadowolony, brązowe oczy, średniej wielkości
bardzo niemiły i super niefajny!!! ale daje ładne pozory
Ciemna Łapa., Ruda Łapa (KG) | Mgła [KW]
Ośli Jazgot -> zaginieni
wyszedł na granicę, została z niego kępa futra, rozlew krwi, zapach psów i dwunożnych
przepraszam przede wszystkim beepo i gęś, bo miałem z wami plany na relki. przepraszam też każdego z kim miałem (mam, jak nie zniknie w te trzy dni) sesje, że te są nagle przerwane.
daję sobie te przysłowiowe 3 dni, ale nie umiem się nim wbić w rozgrywkę. kocham jazgota, lubię jego zamysł i to jaki miał być, ale nie mam totalnie na niego sił. robienie odpisów zwykle bardziej męczy niż cieszy, więc tym mniej mam na niego ochotę. może za te trzy dni mi się odwidzi, może nie. :'(
Karykaturalnej budowy ciało utrzymywane jest na długich, chudych nóżkach. Z tyłu niemalże zawsze uniesiony powiewa z zadowoleniem równie długi, równie chudy ogon. Pyszczek Gremlinka jest kanciasty, wykrzywiony w wiecznym uśmiechu. Na szczycie głowy wyrasta para dużych uszu, a poniżej nich znajdują się błękitne ślepia, z czego prawe posiada bardziej wyblakły odcień tego koloru.
Białe futro kocura nieskalane chociażby jedną pręgą jest krótkie, kręcone i często placzą się w nim różnego rodzaju gałązki i liście przyniesione znad dworu, a łapy niemalże zawsze są brudne od ziemi, czy to znad dworu, czy domowych doniczek. Kąpiele z udziałem szamponu są częstym elementem gremliniego życia.
Głośny, energiczny, ciekawski, nie brakuje mu empatii - po więcej zapraszam do kp!!
Zrobiło mu się przykro, że brat odszedł i zdecydował, że nie może dołączyć do Klanu bez niego. Wrócił na osiedle żeby go poszukać, upewnić się że jest bezpieczny i przyciągnąć spowrotem do lasu.
Daje sobie te 3 dni na przemyślenie, ale już teraz w razie czego przepraszam osoby, z którymi mam na nim sesje. Chciałabym je dokończyć, ale nie wiem jak wyjdzie :((
Większy kociak, powyżej średniej wysokości rzeczniaków. Jest to masywny kot, o szerokich barkach, trójkątym, podłużnym pysku, maswynych łapach i długim, puszystym ogonie. Dość smukły w budowie, mimo masywności. Futro długie, zadbane, lśniące, duże w objętości. Kocur posiada jasne futro z czarnymi pręgami na pysku, łapach i ogonie, z pojedynczą pręgą na grzbiecie. Na jebo bokach widnieją również czarne cętki. Na łapkach, kryzie oraz na pysku widnieją białe plamy. Różowy nosek i uszy kontrastują się z jego oczami. Teraz bladoniebieskie, w przyszłości jasnozielone.
Kociak spokojny i cichy. Obserwuje wszystkich i wszystko, chcąc tak się nauczyć jak najwięcej o świecie. Małomówny. Z tych powodów może wyjść na kota dość chłodnego, tym bardziej, że zazwyczaj nie okazuje za wiele swoich emocji. Przykładny, zawsze to, co robi zostanie wykonane ze stuprocentową starannością. Chętnie się uczy. Stroni od zabaw, które nie wymagają wysiłku. Sparing czy łapanie ruszających się robaków jest bardzo dobrym ćwiczeniem, jednym z ulubionych Jesionu. Jest to kot lojalny, kot opiekuńczy wobec swojej rodziny. W przyszłości wyrośnie z niego perfekcjonista, o zbyt dużej pewności siebie z powodu dobrze postawionej rodziny.
Świetlikowa Knieja, Rojstowe Rozlewisko, Szumiący Wodospad, Skrząca Łapa [KC], Rdzawa Wiewiórka [KRz], Sol [S] | Nawałnicowy Ryk i spółka [GK]
ok więc porzucam go tylko dlatego, ze multiki jeszcze nie weszły, nie wiem kiedy wejdą, a chce naprawdę mocno grać Solem. w momencie, w którym wejdą multiki, wracam nim od razu. takze zobaczycie mnie na nim ponownie, czil akurat tutaj :D
strasznie mi przykro, bo przerywam kilka fajnych sesji, w tym sparing z paziem, ale to mozna sie dogadac jak fabularnie sie zakonczylo!!
fabularnie: po rozmowie z listek i po rozmowie z mamą, wybrał się na tereny, aby znaleźć coś dla przyjaciółki na ich kolejna randke. i eee ee zgubił się, pora na CSa
mozna przeniesc od razu, bo to nie jest goodbye, to tylko see you later : )
what planet are you on?xxxxxxxxxxxxxxxxwhatconstellation? YOU'RE FLOATING LIKE A GHOST INTO THE UNKNOWN whatplanetareyouon?cosmicphenomenon xxxxxxxxxxxxxxxxstars by the millions, oh holy, golden sun
Ogromna | czarna z białymi znaczeniami | błękitne oczy ||| Pierwsze, co rzuca się w oczy, to ogrom kotki. Mruk fizycznie jest wielka, przewyższa wiele kotów, a długa, rozwichrzona sierść tylko dodaje jej gabarytów. Nie jest w stanie ułożyć włosów na płasko, dlatego też siedząc, często wygląda jak włochata, duża piłka. Z daleka kilka zbitych pasm grubej sierści przypomina bardziej kolce niż faktyczne kępy futra, odstające głównie z jej szyi i karku.
Duży łeb okraszony jest raczej niewielkimi oczami o jasnej, błękitnej barwie. Sierść jest koloru gładkiej (bez pręg) czerni z białymi znaczeniami na brodzie, ciągnącymi się przez gardło i kawałek szyi, a kolejne na całej szerokości klatki piersiowej, które kończą się pomiędzy przednimi nogami, tuż na samym początku. Posiada również białą, podłużną plamę na karku. Lewe ucho ma odgryzioną końcówkę, a prawe, zakończone pędzelkiem, nieco oklapnięte na końcu.
Mruk to indywidualistka. Chodzi swoimi własnymi drogami, które często okazują się być dłuższe i cięższe, ale hej! Przynajmniej nie jest taka jak inni. Stawia na swoim, rzadko zmienia zdanie i uparcie trzyma się swoich przekonań. Ciężko zdobyć jej zaufanie, szczególnie samcom, do których jest uprzedzona i od początku traktuje ich z góry. Chyba, że nie gadają albo są w stanie mówić na tyle sensownie, że ich egzystencja jej nie denerwuje.
Jej metody wychowawcze są dalekie od poprawnych. Nie potrafi okazywać uczuć, a przynajmniej nie tych pozytywnych. Ciężko jej zaimponować, nie umie podbijać morali (prędzej dobijać), bywa zgryźliwa. Do tego nie zna się na żartach, łatwo potrafi przejść z niezrozumienia humoru do wyzwisk w stronę opowiadającego.
Twardo stąpa po ziemi, jest realistką i każdą sytuację analizuje w taki sposób, by dobrać odpowiednie rozwiązanie. Stara się nie działać pochopnie, o ile w grę nie wchodzą interakcje społeczne, z którymi sobie nie radzi. Oddałaby życie za swoich najbliższych, choć na odchodne rzuciłaby pasywno-agresywny komentarz, byleby pokazać, że nie jest zadowolona z takiego obrotu spraw. Uwielbia ‘a nie mówiłam’.
Świt [KW] Bezimienny [S]
Mruk -> martwi
(nie wiem czy tu czy w zmianach rang, ale tu chyba też git? bo technicznie ona jest porzucona już od dawna xd)
The woman is wild, a she-cat tamed by the purr of a Jaguar
Money's the matter
If you're in it for love You ain't gonna get too far
Mała, puszysta kulka z dwoma niebieskimi oczkami. Tu i ówdzie da się zobaczyć białe znaczenia - od brzucha, poprzez łapy i pierś, kończąc gdzieniegdzie na pyszczku. Uroku dodaje jej biała plama na czole - tak jakby ktoś ją tam czule liznął i tak już zostało. Z białym idealnie dopasowuje się niebieski odcień futra, który pokrywa resztę ciała.
delikatna | cicha | spokojna | wrażliwa
Promienna Łapa [KW] Czyścioch [KRz]
Cyprysowa Łapa -> nkt
Muszę przyznać, że złapał mnie kotkowstręt :( Głównie dlatego ile miałam postaci do ogarnięcia i faktu, że kompletnie nie miałam siły pisać Cyprys, co przełożyło się na resztę. Trochę się pogubiłam i straciłam pomysł na nią, czuję, że jest ona w tyle i cały koncept dla tej postaci jaki miałam zupełnie się rozpadł przez co rozgrywka nią też mi zbrzydła. I poczułam, że zmuszam się aby nią pisać, co w ogóle mija się z celem.
Najlepszą wersją będzie uznanie, że na jednym ze swoich spacerów natknęła się na dwunogów, a ci ją zabrali do siebie. Nie jestem pewna czy kiedyś nią wrócę. Nie mówię też nie, ale na ten moment nie jestem w stanie nią grać.
chodzący szkielet, o bardzo wypłowiałej sierści, pozbawionej blasku i objętości, zapadnięte oczy, wystające kości biodrowe, widoczne żebra. Niebieska srebrna pręgowana pointka z dużą ilością bieli o jasnoniebieskich oczach. Porusza się powoli, oszczędnie, brak jej dawnej gracji i energii.
cicha, uparta, ponura, pozbawiona skrupułów, bezczelna, spokojna, zgorzkniała, pamiętliwa. Słowem: trudna, inna, wypłowiała, parodia dawnej siebie
Paziowa Łapa (Rzeka)
Spalona Łuska -> Gwiezdny Klan
Znaleziona na terenach na pobojowisku po walce z lisem. Może za wcześnie wyszła z obozu po chorobie? Wszyscy bliscy powtarzali, że musi się oszczędzać, żeby uważała, ale była zbyt uparta, zbyt pewna swego.
Przepraszam tych, którzy liczyli na ponowne relacje z Topik ale tak musi być, nie umiem się zebrać ponownie do kotkowania chyba głównie z myślą o niej.