Księżyce: 108 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 108 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Księżyce: 52 Mistrz: Modliszkowy Gaj Płeć: niebinarne (zapach kotki) Zaimki: ona/jej, ono/jego, on/jego Matka: Krokusowy Pląs, Płochy Świetlik Partner: :( Trwałe urazy: dość długa blizna na prawym barku
wysoki i dobrze zbudowany. długie, czekoladowe futro, z bielą na łapach, piersi, szyi i mordce. złote oczy. długa blizna na prawym barku, częściowo zakryta futrem.
dobroduszne, nieco zagubione stworzenie, starające się podchodzić optymistycznie do świata, który stawia mu kłody pod nogi.
My insides all turned toash,so slow ⋆⋆⋆ And blew awayas I collapsed,so cold⋆⋆⋆ A black windtook themawayfrom sight And held the darknessover day thatnight⏾⋆.˚
⁀➷And the clouds abovemove closer,looking sodissatisfied But theheartless wind kept blowing,b l o w i n g
XXXXI used to bemy own ₊⊹ protection ⊹₊butnot now 'Cause my➴ pathhaslost directionsomehow Ablack windtook youaway from sight◄┈╯ Andheld the darknessoverdaythatnight
Przeciętny, a przynajmniej pod względem swojej budowy. Jego futro jest długie i w większości białe. Ogon i uszy Czereśni są cynamonowe. W tym samym kolorze jest jego czoło, a także plama, która znajduje się z tyłu jego grzbietu. Pręgi na futrze kocura są we wzorze klasycznym. Cechą, która wyróżnia Czereśnię, są plamki, które jak cynamon rozsypały się po jego pyszczku. W środku tego wszystkiego mieści się różowy nos i zielone oczy, które na ten moment są jeszcze niebieskie. Całość zwieńczają pędzelki na uszach kociaka.
Zazdrosny. Nie lubi się dzielić z innymi, nawet ze swoim rodzeństwem, dlatego często się z nimi przepycha. Czuje się przytłoczony liczbą larw wijących się pod łapami Krokusowego Pląsu, więc zawsze stara się zwrócić na siebie uwagę. Krzyczy, ciągnie za ogon i celuje w bycie najlepszym – byleby się wyróżnić. Można by pomyśleć, że jest ambitny, jednak Czereśni nie zależy na osiągnięciach. Liczy się dla niego uwaga z nimi związana. Nie radzi sobie ze swoimi uczuciami – nie wie, co zrobić, gdy ktoś jest od niego lepszy czy bardziej lubiany. Frustruje się i chce się wyżyć, a jednocześnie nie chciałby, żeby mama się na niego gniewała. Czereśnia jest wrażliwy i bardzo łatwo go zranić. Przez to czasami nadinterpretuje to, co inni mówią lub robią. Czuje, że żyje w cieniu swojego licznego rodzeństwa i musi się starać, żeby ktoś go zauważył, bo inaczej będzie nieważny.
Chaberek zwany Solem się nie zmienił za bardzo od swoich kocięcych dni. Dalej jest długim i wysokim kotem, o podłużnych i chudych nogach oraz długim ogonem. Jest kocurem smukłym, z trójkątnym łbem i dużymi, migdałowymi oczami o zielonym kolorycie. Jego futro jest niebieskie, błyszczące, ładnie pachnące oraz krótkie. Jest bardzo zadbany i widać, że dba o swoje futro. Jest kotem schludnym. Patrząc na jego futro, można by było przysiąc, że każda woda, która jakimś cudem trafi na Sola, po prostu z niego spłynie. Na jego pyszczku zawsze znajduje się delikatny, szarmancki uśmieszek. Na jego ciele nie znajdują się żadne blizny, a kocur jest zadbany. Nosek i skóra w uszach koloru szarego.
Sol, czy Chaber, niespecjalnie wiele się zmienił. Dalej czuje się księciem i u władzy, tym bardziej swojego życia. Wierzy w to, że to on sam może manipulować swoim życiem, i tylko on. Jest to bardzo roszczeniowy kocur, pewny siebie. Upiera się na swojej racji, przy swoich pomysłach i nie zamierza z nich się ruszyć ani centymetr. Należy mu się od wszystko od łapy... może z minimalnym, minimalnym!, wkładem jego pracy. Czarujący kocur, niewierny, lecący na wiele frontów. Niedojrzały. Szacunek czuje tylko wobec siebie, do nikogo innego.
Szumiący Wodospad, Świetlikowa Knieja, Rojstowa Łapa, Skra [KC], Wiewiórcza Łapa, Jesionowa Łapa [KRz] | Nawałnicowy Ryk i inni [GK]
Forgive me for breaking my promise, I'm sorry
Forgive me for breaking my promise, I'm sorry
I'm heartless, I'm nobody, I feel like I'm Roxas
Th-that's why I o-only stick around them girls that's toxic
Kuleczka puchu i nieszczęścia, w niebieskim wydaniu. Taka jest właśnie Skra. Puchata i okrągła, niższa od swojego rodzeństwa i od raczej każdego kota w Klanie. Futerko długie i miękkie w dotyku, bardzo mocno zadbane. Niebieskie w kolorze, z delikatnym ciemniejszym nalotem na grzbiecie. Niektóre z niebieskich włosków jest rozjaśnione u nasadzie, co widać najlepiej na piersi, brzuchu oraz spodzie ogona. Niebieska dymna, tak się zwie. Ma również białe łatki, odziedziczone po mamie. Białe skarpetki na łapkach, biała plama pokrywająca pierś, brodę i prawą połowę górnej wargi, pod noskiem. Również na czole ostało się kilka białych włosków, które tworzą smugę. Białe wąsy, gładkie i spokojne. Wiecznie opadłe powieki zdają się jej dawać smutną minę, a oczy, koloru zielono-żółtego (za kociaka to jasnobladoniebieski), tylko dodają tego efektu. Czarny nosek.
Skra jest koteczką cichą, spokojną, dużo się ukrywającą. Dużo również skrywa, niechętnie rozmawia z obcymi. Zdaje się, jakby była przerażona wszystkiego, nawet swojego cienia. Jest delikatna jak płatki kwiatów kiedy nadchodzi szron, jak liść, który ledwo co się trzyma na wietrze. Ma w sobie również dużo uczuć, to dla rodziny i rodzeństwa, to dla innych. Chciałaby nieść pomoc wszystkim i wszystkiemu. Zdaje się, że nawet potrąconego ślimaczka chciałaby uratować i pomóc mu wstać na poziom.
Na pierwszy rzut oka: z Lasem nie ma nic wspólnego. Na drugi: do lasu jej daleko, ależ jaka to gratka dla oka! Mgławica, w przeciwieństwie do brata, jest filigranowej budowy, osadzona na długich, cienkich łapkach, lecz to dopiero początek różnic między nimi. Istotnie: została obdarzona nie lada urodą: wysublimowaną, finezyjną, wręcz egzotyczną, niespotykaną i tak dalej... Lśniące, starannie wypielęgnowane i gładko przylegające do wysmukłego ciała srebrne futerko - zdaje się - odbija słoneczne promienie lepiej od wodnej tafli. Przyozdobione jest zaś licznymi czarnymi rozetami o regularnym, acz iście fantazyjnym kształcie - zachowując przy tym pełnię harmonii. Urodziwy pysk o prostym nosie (zawsze uniesionym wysoko) w ceglastej barwie, a do pary - para oczu o migdałowatym kształcie, nie mniej niespotykanych, co ich właścicielka. Lewemu - w kolorze jadeitu, towarzyszy drugie błękitne, coby jednak nie było zbyt zwyczajnie - przyprószone jest ono zielonkawymi plamami (heterochromia sektoralna). Jej wysmukła, łabędzia wręcz szyja przyozdobiona jest zaś turkusową obróżką - niezwykle gustowną zresztą! Z kolei subtelność jej kroku jest idealnym wręcz dopełnieniem całej elegancji jej postaci. W dużym skrócie: mieszanka fikuśnych cech tworząca zwięzłą, poukładaną całość. I to jakiej klasy!
Damulka. Pełna egzaltacji panienka z dobrego domu. Kotka z zauważalnie wyższych sfer o nienagannych manierach, o ile wszystko dzieje się zgodnie z jej wolą. Posługuje się nad wyraz wyrafinowanym, wyszukanym słownictwem. Jak zadziera nosa - to najwyżej jak tylko potrafi. Nie stroni od pełnych uprzejmości i frazesów pogawędek, czy niewinnego plotkowania. Imponuje jej piękno, które to samo w sobie jest jej celem; tym, czym jest ona sama i czym się otacza. Ulotna i nieuchwytna. Tylko trochę kapryśna i wcale nienadmiernie próżna. Uosobienie klasy i szukająca podobnego, godnego jej towarzystwa. Swą niezwykłość lubi eksponować i posługiwać się nią na własną korzyść - najlepiej tak, by nie ubrudzić sobie przy tym łapek, czy oleiście połyskującego futerka. Obraca się tylko w godnym jej towarzystwie osiedlowej elity. Bywa nieco histeryczna i cóż, ma skłonności do dramatyzowania, ale jakże łatwo jej to wybaczyć! Mimo wszystko nie można odmówić jej sprytu, czy zaradności. Jest bystra i ciekawa otaczającego ją świata (nierzadko na tyle ciekawska, by wściubiać nos w nieswoje sprawy...). Żyje w swoim własnym, pięknym i wyidealizowanym świecie. Świecie skrojonym pod nią - perfekcyjnym pod każdym względem i może tylko trochę plastikowym. Arystokratka a pełną gębą - nawet jeśli dotyczyłoby to tylko jej osiedla!
Średniego wzrostu, dużo łapny z futrem między palcami, ostrych pazurach, długowłosy bury pręgus o klasycznych zawijasach, pędzelkach na uszach, zielono-złotych oczach i białej plamce futra na bródce i paluszkach.
Cicha mysz która najchętniej wyrzuciłaby swe obawy za drzwi i ujeździła rysia bo daje to pozory czegoś nowego. Nie, żeby miał jaja to zrobić.
Cięty ozor wtedy, gdy trzeba. Kocha swą rodzinę i byłby w stanie wskoczyć za nią w ogień, lecz swe smutki przeżywa w ciszy. Kto wie jak na długo.
Księżyce: 78 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Trwałe urazy: cienka, pionowa blizna na grzbiecie nosa; ślady po kocich pazurach na lewym boku; ślady ugryzienia psa na barku; trzy wąskie szramy przechodzące po prawym oku; ślepota prawostronna Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 78 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Trwałe urazy: cienka, pionowa blizna na grzbiecie nosa; ślady po kocich pazurach na lewym boku; ślady ugryzienia psa na barku; trzy wąskie szramy przechodzące po prawym oku; ślepota prawostronna Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Pomimo upływu księżyców, kocica wciąż jest solidnie zbudowana. Jakże mogłaby nie być? Część jej mięśni niestety zastąpiło się tłuszczem, a stres narastający i przesiadujący na stałe w jej organizmie odbił się na jej kondycji i ogólnej posturze, jednak wciąż pozostała mocna, choć nie tak, jak niegdyś. Rysy jej pyska nie są delikatne, nos jest garbaty, łapy nieco beczkowate, kark gruby, grzbiet mocny, ogólnie rzecz biorąc jest dość... baryłkowata, a i wzrostem sięga tylko nieco ponad górną granicę. Pokrywa ją krótka, bura sierść z ciemnym pręgowaniem na głowie, kończynach i ogonie (ticked). Biel pojawia się w śladowych ilościach jedynie na żuchwie, niewielkim kawałku podbrzusza, gardle i pod ceglastoczerwonym nosem. Spód ciała w nieco jaśniejszym, ciepłym odcieniu, stopy zaś od spodu są w zupełności czarne, podobnie cała końcówka grubego i dość krótkawego ogona. Ślepia, intensywnie żółte, niegdyś bystro spoglądające, wyszukujące najdrobniejszych szczegółów, teraz jakby zmęczone, zmarnowane, ze zmarszczkami w kącikach. Prawe oko zupełnie ślepe, z okolicą pokrytą szramami i nie do końca odrośniętym futrem.
Zmęczona. Drogą, którą przeszła, stresem, który nią włada i uczuciami, których nie potrafi opisać. Oddzielenie od Klanu i rodziny podłamało ją na tyle, że przez większość czasu ciężko było jej zebrać jej jakiekolwiek uporządkowane myśli. Wciąż jednak jest prosta i bezpośrednia, choć większość tego, co uważa zachowuje dla siebie, a język trzyma za zębami, miarując słowa, jakie opuszczają jej pysk. Wiara w niej pozostaje jednak silna, na tyle, na ile może ona silna być, choć brak szczęścia i zwyczajny pech wciąż ją doświadcza. Niczym klątwa, której nie może się pozbyć, która zawisła nad nią i pomimo pozornego spokoju - wciąż się nad nią unosi. Jakaś iskra nadziei wciąż jednak tli się w jej sercu, może jest głupia, naiwna w swoim myśleniu, może rzeczywiście wciąż wierzy, że potrafi naprawić to, co niegdyś zepsuła - w końcu gdyby nie ona, Cień nie zostałby do takiego stopnia zniszczony.
Księżyce: 51 Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał) Płeć: Afab, płeć w płynie Matka: Śnieżny Płatek(npc) Ojciec: ? Partner: ? Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Księżyce: 51 Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał) Płeć: Afab, płeć w płynie Matka: Śnieżny Płatek(npc) Ojciec: ? Partner: ? Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Wysoka, długa, ciężka, kwadratowa budowa | Długowłosy, Niebieski srebrny cętkowany szylkret | Biel na palcach, brzuchu, kryzie, podbrudku i gwiazdce na czole |
Niebieskie oczy.
Bryza nie jest spokojna.
Choć jej imię wskazywałoby kota z gracją, opanowanego...
Bryzie naszej trafniejsze byłoby imię Sztorm - bo jak sztorm, trzyma w sobie emocje, uczucia, żale, by w drugiej sekundzie wybuchnąć i ryknąć. Wystarczy iskra.
Podczas pobytu w medycznej jamie, Bryza nauczyła się cierpliwości...Poniekąd. Bywa rozpieszczona, do umiarkowanego stopnia. Bywa głośna, jeśli chodzi o jej komfort.
Duża. To z pewnością pierwsze słowo, które przychodzi na myśl spoglądając na Kolczastą Łapę i nie chodzi tu wyłącznie o wzrost. Kotka jest postawna, posiada szerokie łapy, a spory puchaty ogon - niemal zawsze uniesiony ku górze - tylko potęgują to wrażenie. Czerń i biel na długim, wypielęgnowanym futrze rozchodzą się niemal po równo. Biała barwa obejmuje dolną część mordki, z wyłączeniem charakterystycznej małej plamki na brodzie, okala kark, brzuch oraz łapy. Czerń zaś obejmuje niemal całą głowę, część karku, plecy, ogon, a także pojawia się na prawej pięcie i po wewnętrznej stronie lewej łapy. Szeroki pysk często zdobi skwaszona mina, co nawet współgra z jadowicie zielonymi oczami.
Bardzo poważna i zdeterminowana. Do utraty tchu pracuje nad tym żeby nie zostać w tyle, żeby już nikogo nie zawieść. Nie stroni od towarzystwa, ale zdecydowanie nie odnajduje się w sytuacjach społecznych. Podatność na zaczepki też tego nie ułatwia. Czarno-biała jest bardzo drażliwa, przez co łatwo wyprowadzić ją z równowagi, a co gorsza jedyny argument jaki zna to siła.
Księżyce: 73 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Księżyce: 73 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Uroda jest formą władzy. Może i dlatego Bajorko z taką uwagą dba o swoją. Ładne umaszczenie to nie wszystko, liczy się wiele rzeczy. Chociażby czystość futra. Długie futro zawsze jest zadbane, starannie ułożone i pozbawione jakichkolwiek wad! Przynajmniej w opinii Bajorka. Kotka nie należy do wysoki, jak i do masywnych. Szczupła, wzrostowo poniżej średniej. Wracając jednak do futerka - jest to zdecydowanie jedna z ważniejszych rzeczy u Bajorka. Niebieski point z bielą, którego charakterystyczną cechą jest biały fragment. Nos o dwóch odcieniach różu jest początkiem białej plamy, która wędruje aż do czoła kotki. Uwielbia owy element określać tiarą nałożoną jej przez Gwiezdnych. Niebieskie futerko rozlało się po jej całym ciele, miesza się tam z białą barwą. Niebieski zdecydowanie dominuje na ogonie, uszach i przednich łapach [poza paluszkami, które są białe] to tutaj są najciemniejsze części Bajorka. Wróciwszy jednak do jej “tiary”, nie można zapomnieć o intensywnym błękicie jej okrągłych oczu. Iście królewski kolor.
niska | długowłosa | niebieski point z bielą | błękitne oczy
Kobieta - rodzi się gwiazdom podległa i kwiatom. Uroda ewidentnie jest podległa jakiejś sile wyższej, bowiem Bajorko idealnie potrafi wykorzystać fakt, iż należy do kotów pięknych. Słodka koteczka, której chichot potrafi rozgrzać serca. Bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, iż może wiele, z czego korzysta. Wykorzystując swoją urodę, słodki głosik i niewinne oczka, sięga po szpileczki, które następnie powolutku wbija. Nie czując się winna swoim uczynkom, powiela poprzednią czynność, posyłając słodkie uśmieszki. Bajorko określić można jako wzorową aktorkę, koteczka łasa jest na komplementy, atrakcje i uwielbia, gdy coś się dzieje. Do grupy uwielbienia przypisać można również wszystko co ładne - zupełnie jak ona sama! Otacza się wszystkim, co przyciąga wzrok i co sprawia, że czuje się przy tym dobrze. Nie omieszka powiedzieć, co siedzi jej w głowie - bowiem mówienie prawdy jest takie ważne! Szczególnie, gdy mówi ją ona. Gdy ktoś podzieli się swoimi obiekcjami, co do jej słów, Bajorko sprawnie odbija piłeczkę chichotem i stwierdzeniem, że ktoś tutaj nie zna się na żartach! Nudziarze. Całe więc szczęście, iż ona nie jest nudziarzem. Jest za to kimś, kto nie lubi być sam. Niemal zawsze stara się mieć kogoś obok siebie, najlepiej kogoś równie, bądź choć trochę, ładnego co ona.
Księżyce: 66 Mistrz: Tupocząca Salamandra, Pustynna Róża Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Cicha Noc Ojciec: Danieli Trop Partner: Zatopiona Wyspa Trwałe urazy: Blizna po borsuczym ugryzieniu na prawym barku
Wysoki, pulchny, szeroki w barach kocur o czarnym krótkim dymnym (ghost markingi) tygrysio pręgowanym futrze. Ma białą końcówkę ogona i podeszwy tylnych łap. Lewe oko - pomarańczowe, prawe - niebieskie. Oklapnięte uszy typu fold.
Egocentryk, narcyz, plotkarz i gaduła. Bardzo nieudolny w żartach. Bardzo łatwo go zdenerwować - ostatnio jednak zrobił się nieco bardziej markotny.