Księżyce: 96 Mistrz: Kunie Gardło †, Muchomorowy Bór †, Rześki Zmierzch, ˙✦Wędrujące Światła˙✦ Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Wysoka Łodyga † [npc] Ojciec: Płonący Liść † [npc] Rodzic: Iskra ♥ † (Roziskrzona Gwiazda) Partner: Serce oddane tylko jednej Trwałe urazy: blizna po psich zębach na grzbiecie, poniżej karku;
Wielka, wysoka i szeroka; długie rude, wręcz ogniste futro, pręgowane tygrysio z dodatkiem bieli na brodzie, piersi, brzuchu, końcówce ogona i czterech łapkach (tylko do kostek, jeden palec rudy u prawej przedniej łapy); wielkie miodowe oczy; różowy nosek; patyczki i liście w sierści to codzienność tak samo z drobinki ziemi, jedynie kwiatki wsadza w nie sama, bo lubi. Lekki krok, praktycznie bezszelestny, a mimo to z gracją.
Tonąca w żałobie, pijąca winę, obmyta w smutku, spokojna, cierpliwa, lojalna, ciekawa świata, nadal starająca się zachować radość i szczęście, rozważniejsza oraz powolna.
Księżyce: 34 Mistrz: Ogniste Serce [*] Płeć: Kotka Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC] Rodzic: Srebrzyste Jezioro [NPC] Trwałe urazy: ślepota na prawe oko
ŚLEPA NA PRAWE OKO (zachodzi mgłą). Cętkowany niebieski lynx point, krótkowłosa i wysoka kreatura o atletycznej budowie. Pysk standardowy. Końcówka ogona biała.
ciekawska || zna umiar w rozmowie || bardzo zaufana, trzyma sekrety i tajemnice dla siebie, jak również tematy ogólnie wydające jej się dość prywatnymi sprawami tylko dla jej ucha || ambitna || dostosowuje się do swojego rozmówcy, jeżeli uważa to za przydatne || łączy w sobie mieszankę dobroci i egoizmu, jak zwyczajna istota, więc w zależności od sytuacji może być super miła lub nieprzyjemna
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
wysoka | ruda tygrysio-pręgowana | heterochromia, prawe oko bursztynowe, lewe żółtozielone | białe znaczenia na lewym uchu i końcówce ogona | łysy kawałek ogona
zamknięta w sobie | nieszczęśliwa | skupiona na sobie
Mrówczy Szlak [KW], Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW]
Żaba ewoluował z puchatej kluseczki w całkiem zgrabnego podlotka, którego długie futro pozostaje zawsze nienagannie ułożone. W większości rude, klasyczno pręgowane z białymi znaczeniami na stopach, brzuchu, spodzie ogona i podgardlu. Porusza się zawsze wyprostowany, dystyngowanym krokiem. Łapy musiał odziedziczyć po tacie, długie i tylko dzięki okrywie włosowej nie wyglądające jak cienkie słomki, bo i cały kocurek jest raczej szczupły i niestety, nie zapowiada się na najwyższego kota w Klanie Wichru. Ale, ale, kurdupelkiem, na którego zapowiadał się po przyjściu na świat również nie zostanie! Odpowiednio podkarmiony za kociaka, wygląda na zwykłego, średniego przeciętniaka, którego oczy wybarwiły się na bliżej nieokreśloną mieszankę zieleni i błękitu, lub zieleni i żółci, w zależności od tego jak pada światło.
Miesiące spędzone w lecznicy wpłynęły na charakter małego Żaby. Ograniczony kontakt z rówieśnikami, a za to długie rozmowy z chorującymi kotami sprawiły, że szybko zaczął wysławiać się podobnie do nich, chętnie używając tych "dorosłych słów", które pozwalają mu brzmieć mądrze. Bo Żaba lubi brzmieć mądrze, a jeszcze bardziej lubi być podziwiany, dlatego też stara się zachowywać i wyglądać odpowiednio w każdej sytuacji, najczęściej mówiąc to co wypada, a nie to co naprawdę ma na myśli. No chyba, że może kogoś uraczyć pogardliwym spojrzeniem, ale to już inna bajka. Oprócz tego kocurek ma zapędy do dramatyzowania i wyolbrzymiania, przez co nie zawsze udaje mu się wypaść na tak dostojnego, jakby tego chciał.
Księżyce: 23 Mistrz: Rozgwieżdżone Niebo Płeć: Kotka? Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: córka psiej gwiazdy
Bura, długowłosa o klasycznych pręgach i postawnej budowie ciała. Oczy oliwkowo złote, brak białych znaczeń.
Ambitna i dumna, chce być numerem jeden i najlepszą wojowniczką. Lekko uszczypliwa, skrywająca emocje. Lojalna i pewna siebie, dla Klanu i rodziny skoczyłaby w ogień.
Standardowy pysk, malutka, długie czarne dymne futro, ghost marking, białe znaczenia na palcach przednich łap, szyji, części brzucha, spodzie ogona i po bokach mniejsze, gęsto ułożone plamki, oczy intensywnie brązowe i szaroniebieskie
Momentami cichsza, kontaktowa, kieruje się ciekawością, czasem złośliwa i nachalna
Księżyce: 51 Mistrz: Rześka Pszczoła Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Śnieżny Płatek [npc] Ojciec: ??? [npc] Trwałe urazy: -1 Zr, -1 Sz na stałe Urazy mechaniczne: -1Zr, -1Sz na stałe (powód: złamanie kości promieniowej)
czarny srebrny cętkowany; z białymi znaczeniami na tylnych łapach, brzuchu i brodzie; zielone oczy;
"Miał całkiem ładne, srebrzyste futerko i głupie oczka. Dla niej wyglądał zupełnie jak rybka, którą ktoś wyrzucił na brzeg." ~Pustynna Róża
trochę people pleaser, trochę idealna owieczka Śnieżnego Płatka, która bardzo chciałaby być wilkiem, ale nie ma ku temu predyspozycji
Roziskrzona Gwiazda, Traszkowy Grzbiet [KW], Wędrujące Światła [S]; Ruletka [P]
In the { fullmoon's } light — I listen. to the stream— andin between the silence. . . . . . . . . . . .ˏˋ°•*⁀➷hear you callingme But I don't know whereI am. . . . . . . . . . . .and I don'ttrustwho I've been ╭────── · ☾ · ──────╮ And if I comehome . . . how will I everleave? ╰────── · ☾ · ──────╯
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Żaba ewoluował z puchatej kluseczki w całkiem zgrabnego podlotka, którego długie futro pozostaje zawsze nienagannie ułożone. W większości rude, klasyczno pręgowane z białymi znaczeniami na stopach, brzuchu, spodzie ogona i podgardlu. Porusza się zawsze wyprostowany, dystyngowanym krokiem. Łapy musiał odziedziczyć po tacie, długie i tylko dzięki okrywie włosowej nie wyglądające jak cienkie słomki, bo i cały kocurek jest raczej szczupły i niestety, nie zapowiada się na najwyższego kota w Klanie Wichru. Ale, ale, kurdupelkiem, na którego zapowiadał się po przyjściu na świat również nie zostanie! Odpowiednio podkarmiony za kociaka, wygląda na zwykłego, średniego przeciętniaka, którego oczy wybarwiły się na bliżej nieokreśloną mieszankę zieleni i błękitu, lub zieleni i żółci, w zależności od tego jak pada światło.
Miesiące spędzone w lecznicy wpłynęły na charakter małego Żaby. Ograniczony kontakt z rówieśnikami, a za to długie rozmowy z chorującymi kotami sprawiły, że szybko zaczął wysławiać się podobnie do nich, chętnie używając tych "dorosłych słów", które pozwalają mu brzmieć mądrze. Bo Żaba lubi brzmieć mądrze, a jeszcze bardziej lubi być podziwiany, dlatego też stara się zachowywać i wyglądać odpowiednio w każdej sytuacji, najczęściej mówiąc to co wypada, a nie to co naprawdę ma na myśli. No chyba, że może kogoś uraczyć pogardliwym spojrzeniem, ale to już inna bajka. Oprócz tego kocurek ma zapędy do dramatyzowania i wyolbrzymiania, przez co nie zawsze udaje mu się wypaść na tak dostojnego, jakby tego chciał.