Jaśminek zabrał ją do Medyka, ale ta znowu uciekła pod osłoną nocy, naiwnie wierząc że tym razem uda się znaleźć rodzinę. Niestety, zamiast ojca czy rodzeństwa znalazła pijanych, acz wielkodusznych dwunogów którzy ją przygarnęli
przepraszam rodzinkę i Jaśminka, Łania była zbyt nieśmiała i za bardzo polegała swoją egzystencją na rodzinie, która bardzo szybko zniknęła. Kiedyś pewnie nią wrócę, ale potrzebuję na to czasu.
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Księżyce: 119 Mistrz: Pluskający Potok [*] Płeć: kotka Matka: Krogulczy Szpon [*] Ojciec: Wiewiórczy Ogon [*] Partner: Polna Gwiazda Trwałe urazy: mała blizna na pysku, długa blizna wzdłuż lewego boku i odgryziony kawałek lewego ucha
Wygląd się zbytnio nie zmienił od czasów kocięcych. Jedynie jej oczy już w pełni wybarwiły się na kolor zielony. Mimo, że urosła to nadal nie zaliczała się do wysokich kotów. Uważa swój wzrost jako wadę dlatego więc próbuje odwrócić uwagę kotów czymś innym jak na przykład swoim pięknym i lśniącym futrem które zawsze jest ułożone i czyste. Szylkretka przybrała kobiece kształty i stała się na pewno atrakcyjniejsza. Wręcz jej wygląd był przeciwieństwem jej zadziornego charakteru. (więcej w KP)
Ostra po utracie swojego ojca nieco się zmieniła. Na początku nie było to widoczne ale po kilku księżycach można zauważyć, że stała się lekko buntownicza. Nadal była wesoła jednak potrafiła zadzierać nosa. Jest młodą aktoreczką która kiedy chce zagra każdego. Była mądrzejsza i nie zachowywała się jak mały kociak. Stała się w końcu dojrzałą kotką która chciała pokazać się w jak najlepszym świetle. (więcej w KP)
To było do przewidzenia. Chciałam dać Ostrej drugą szansę ale no nie wyszło. Chęć pisania nią szybko zgasła plus powaga wszystkich sesji trochę mnie przytłoczyła. Jednak w głównej mierze podejmuje taką decyzje bo zwyczajnie nie mam czasu i sił na pisanie tak ważną postacią. Nie sądziłam, że studia tak mnie pochłoną. Źle się czuje z tym, że Ostra po raz kolejny nie jest aktywna na fabule przez mój brak czasu i chęci pisania nią. Kocham ją bardzo i na zawsze zostanie w moim serduszku. Jednak uważam, że czas na nią. Przeżyła wiele chwil a ja wraz nią. Dziękuję wszystkim z którymi zbudowałam ciekawe relacje na tej postaci. Jestem ogromnie szczęśliwa, że rodzina Ostrej i Polnego jest tak liczna. Również przepraszam wszystkich z którymi miałam teraz sesje.
Ostry Kwiat odeszła spokojnie. Po pogrzebie swojego partnera, zasnęła w swoim legowisku i już nigdy się nie obudziła.
Średniej wielkości bura szylkretka; więcej bieli niż kolorowych plam; długie futro; heterochronia - prawe oko brązowe, lewe zielone.
Zgubiona, nieobecna, dziwna.
Pochmurny Sen
Jeżyna -> zaginieni
Pewnego dnia zniknęła z obozu i ślad po niej zaginął
Przepraszam najbardziej skeo, ale jednak nie mam siły ani głowy by rozwijać nową postać
「 I met aMANdowntowntheother day Withruby eyesthat tookmylifeAWAY 」 The moralALWAYSgoes .: :Donttrustthewolfin woolen clothes: :. But know the consequence ofimaginationsfear 「 Ihearfrom the witches
Fear sounds ofthe dead Thesourceof the itchеs Livesunder my bed 」
pechowo, niedługo po tym jak ozdrowiała po ostatnim polowaniu, przy pierwszym wyjściu z obozu wpadła na dwunożnych z psem. znaleziono ją na granicy bliżej siedliska koni, rozerwaną na strzępy z flakami na wierzchu
przepraszam burzę, dziękuję za ciągnięcie ze mną treningu <3 przepraszam całe rodzeństwo, biesa. ambicje miałom duże i się o nie potknęłom i wywaliłom na ryj
Księżyce: 51 Mistrz: Gadożerowy Szlak, Tupocząca Salamandra, Deszczowa Pogoda Płeć: Kotka Matka: Dzika Wiśnia Ojciec: Parzące Ziele Trwałe urazy: Rozcięcie wzdłuż prawego oczodołu, uszkodzona gałka oczną wraz z powieką - niewyraźnie widzi na to oko
Obniżenie statystyk:
na stałe: -1Zm
Pojedyńcze podłużne rozcięcie na prawym uchu.
Wysoka, szczupła o gładkiej, krótkiej niebieskiej sierści i błękitnych oczach. Lewa tylna łapa od palców do końca stopy jest biała. Z przyzwyczajenia mruży prawe oko.
Zaskroniec zdecydowanie dobrała sobie nienajlepsze koty do naśladowania. Pierwszym z nich jest jej kochany tatuś, Parzące Ziele. Podobnie jak on jest zarozumiała i zapatrzona w siebie, co więcej bardzo łatwo ją zdenerwować, chociażby najmniejszą błahostką. Nie waha się wówczas podnieść łapki na rozmówcę. Jednak w przeciwieństwie do kocura nie zniża się do rzucania dziecinnych obelg, jeśli już miałaby kogoś obrazić to zrobiłaby to w bardziej kreatywny sposób. Drugim wzrorem do naśladowania stała się pełna wdzięku, Wysoka Łodyga. Koteczka wzięła sobie do serca dbanie o swój wygląd, żeby w przyszłości móc dorównać starszej kocicy. Chodzi z dumnie uniesionym pyskiem, który nie zważa na otoczenie. Na innych patrzy z góry, nawet jeśli sama jest maleńka. Niemniej jednak bardzo kocha Dziką Wiśnie i docenia to, że tak o nią dba. Czarna kocica jest właściwie chyba jedynym kotem, wobec którego Zaskroniec stara się być bezinteresownie miła. Przy mamusi wydaje się prawdziwym aniołkiem.
Jak się spojrzy na kocię to, to można pomyśleć, że jej rodzice w ogóle jej nie karmili. Wychudzone to takie, z futrem przyklejonym do ciała, małe i jakby wiatr miał połamać kości. Z daleka widać, że Różyczka jest kotką delikatną w swoich kształtach. Jest niziutka o krótkim, rudokolorowym futrze. Posiada ciemniejsze, tygrysie pręgi, a i też matka natura obdarzyła ją kilkoma białymi znaczeniami. Na swojej delikatnie rozjaśnionej klatce piersiowej znajduje się plamka w kształcie małego diamencika, a na pyszczku rozlewa się nieregularna biel, od noska do policzków. Biel ta nie rozlewa się na szyję! Obecnie ma oczy jasnoszare, w przyszłości się wybarwią na kolor brązowo-bursztynowy. Już teraz na mordce młodej gromniaczki można zobaczyć delikatny strach oraz jakby smutek.
Różyczka to kociak bezproblemowy, kociak, na którego się patrzy po raz pierwszy i wręcz się chce, aby to podobny się trafił w miocie. Jednak jest to na pierwszy rzut oka, ponieważ Różyczka jest bardzo, aż za bardzo delikatna. Jest kotem płaczliwym i niestabilnym, kotem, który szybko się poddaje. Uważa, że wszystko czego dotknie może się zamienić w pył, przez co za dużo nie zwiedza obozu, dużo śpi w kociarni. Być może w przyszłości to się zmieni, jednak jak na razie; Różyczka jest tak samo delikatna, jak jej imienniczka. Dodatkowo pozbawiona kolcy.
wyszła w poszukiwaniu kwiatków dla Borsuczej Łapy. Nie wróciła. W miejscu, gdzie się zakończył jej trop jest krew.
przepraszam wszystkich :( ale nie mam absolutnie zadnej checi na razie na pisanie, byc moze tylko trzy postacie beda dobre dla mnie. pewnie wróci, kiedyś. nie wiem kiedy tho.
› ★ ‹
andALLTHEPEOPLEsay
xxxxxxxxxxxxyoucan'twakeup xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxthis is not a dream you'repartofamachinexxxxxxxxxx you are not a human beingxxxxxxxxxxxxxxxx
spory kocur o zgrabnej, rozwijającej się sylwetce, długiej, niebieskiej, tygrysiopręgowanej sierści z bielą i różnokolorowych oczach: prawie żółte, lewe lodowoniebieskie
Zdaje się, że kocur chce przeżyć całe życie dwa albo i trzy razy. Wszystko robi mocno, dużo, szybko. Przy tym twardo stąpa po ziemi, daleko mu do marzyciela. Energiczny, uwielbia wysiłek i wzywania. Towarzyski, otwarty i sympatyczny, jednak skłonny do skrajnych reakcji i emocji. Szybciej działa niż myśli, w gorącej wodzie kąpany, jego dwa motto życiowe to “pa na to” i “jakoś to będzie”. Mimo powierzchownej opryskliwości i niewyparzonego języka, młody Chaos nie ma złych zamiarów i nie szuka wrogów. Ważne, jak zostanie pokierowany i dalej ukształtowany, ma szansę się zmienić i wyrosnąć na dobrego, pełnego zapału i uporu wojownika.
Księżyce: 89 Płeć: nwm co to Matka: Śpiewająca Knieja Ojciec: :O Partner: Narcyz
Pulchna, malutka koteczka o króciutkich łapkach i puszystym ogonku. Niedługie futerko ma w kolorach buro-rudych z bielą. Największe łaty brązu znajdują się na lewym boku oraz barku po tej samej stronie. Ponad to bury zajmuje cały ogon koteczki, cały grzbiet nosa i małą kępkę sierści z tyłu prawej łapy na wysokości nadgarstka. Ślepia z początku szare, jednak teraz powoli przybierają docelowe kolory, lewe - niebieski, prawe zielony.
Optymistka do granic możliwości, oddana Gwiezdnemu Klanu jest przekonana o dobroci i pięknie każdego kota. Niezdolna do kłamstwa, niezwykle naiwna.
Bluszczowa Jagoda (nkt) Bobrzy Bór (KC)
https://artemida.webd.pl/thread-4908-page-13.html
chorowanie, brak weny, siły i nowy rok szkolny... a do tego melodia na którą brakło pomysłu i chęci realizacji, przepraszam dzieci :( mamusia może wróci za jakiś czas
Bardzo duży bury (czarny) mink [seal snow mink] z rozjaśnionymi beżowymi rozetami na grzbiecie, budowa typu europejskiego, ogon wydaje się grubszy na końcu, oczy blado turkusowo-niebieskie, sylwetka smukła
wybuchowy, agresywny, ale wewnątrz wrażliwy, miły i uroczy; bardzo kocha mamę
Ciężko mi się nim teraz pisze, co jeszcze bardziej blokuje mnie z odpisywaniem innymi postaciami, ale mam na niego pomysł na przyszłość, więc na pewno kiedyś nim wrócę.
Księżyce: 65 Mistrz: Psie Serce Płeć: kocur Matka: Śpiewająca Knieja Partner: . . . Trwałe urazy: blizna po walce z drapieżnikiem, rozlewająca się od barku do szyi
Księżyce: 65 Mistrz: Psie Serce Płeć: kocur Matka: Śpiewająca Knieja Partner: . . . Trwałe urazy: blizna po walce z drapieżnikiem, rozlewająca się od barku do szyi
Szum to krępy kocur o długiej, czarnej sierści. Szeroki, wysoki i umięśniony. Futro jest zadbane, lśniące. Dzięki temu jak się stara dbać o swoje futro jest bardzo objętościowe oraz miękkie. Duże łapy, łeb oraz barki. Wibrysy czarne, prócz jednego odlutka, który jest biały. Ot tak. Żółto-zielone oczy, gotowe przebić wzrokiem każdego. Blizna po walce z drapieżnikiem, rozlewająca się od barku do szyi.
Szum pozostał spokojnym kotem, cichym i małomównym. Udziela informacje tylko wtedy, kiedy mu się podoba, kiedy wie, że będzie coś z tego miał. Dalej zawzięcie wierzy w Gwiezdny Klan, mimo tego, że momentami jego wiara słabła. Jest kotem spokojnym, poważnym, nie daje się porwać swoim uczuciom. Dorósł w tej kwestii. Zazwyczaj do innych chłodny. Pozostał kocurem, który chce wszystko i wszystkich kontrolować. W sytacjach, gdzie tej kontroli nie ma, zaczyna popadać w stres i panikę. Nie jest kotem, który pokazuje uczucia otwarcie. Lojalny wobec rodziny i Klanu.
Chabrowa Łapa > zaginieni
po śmierci matki czuł się źle, chodził dużo po terenach, a tam gdzie się urywa jego zapach są ślady krwi, zapach psa i niebieskie futro
mysli czy nie odejsc mecza, i moze nie bede miala problemu aby wrocic do pisania kiedy sa tylko dwie postaci??? eh nie wiem. przepraszam bies i fizza ze chaber zostal zabrany przeze mnie i tak nagle mi sie umarlo :pensive:
🗲🗲🗲 Badthoughts give me bad dreams And my bad dreams make me get up and walk Bad thoughts give me bad dreams And my bad dreams make mesleepwalk
wysoka | ruda tygrysio-pręgowana | heterochromia, prawe oko bursztynowe, lewe żółtozielone | białe znaczenia na lewym uchu i końcówce ogona | łysy kawałek ogona
zamknięta w sobie | nieszczęśliwa | skupiona na sobie
Mrówczy Szlak [KW], Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW]
czkawka - zaginieni
gdzieś się przemknął, gdzieś przekradł i przepadł jak kamień w wodę
im sorry, czkawka jest tym typem postaci co mi fajnie siedzi w głowie, ale nie umiem w postach z niego wyciągnąć nic fajnego, ogólnie ciężko mi się nim pisze, spędza mi sen z powiek dosłownie XD także przepraszam wszystkich z którymi sesje miałam albo planowałam kolejne, bo chciałam dać sobie szansę po raz 2137 no ale rip, nie dam rady z nim </3 ale do zaginionych, bo kto wie, może coś na offscreenie pomoże mu się rozwinąć w inną stronę i da mi to furtkę do powrotu
Po cociteowceniespokojne -Kołyszjedosnu- Nie pójdąnawojnę Czekamnaskinienie Puszczamwzapomnienieto -Conie padłoztwoichust- pociągam za spust
Paletę barw w przypadku Gwiazdki na pozór uznać można za dość... skąpą wszak ograniczona została ona jedynie do rozpiętości gamy rudości. Płomienistość jej futra jednakże jednocześnie obfituje w rozmaite odcienie pomarańczy, miedzi i rdzawości, w tym także podkreślające żywą barwę morelowe podszycie. Wybijającym się akcentem, a równocześnie pewnego rodzaju zapieczętowaniem całej kompozycji jest czekoladowobrązowy pas przebiegający na całej długości grzbietu - aż do czubka głowy oraz zanikające, niemalże niewidoczne drobne prążki, którymi upstrzona jest jej ruda szata - tzw. ticking (rudy/sorrel ticked). Sama szata zaś gładko przylega do ciała. Charakteryzuje się harmonijną, smukłą sylwetką, oplecioną suchymi mięśniami, dość wysokim wzrostem, choć budowa jej należy raczej do subtelnych i lekkich, o wyważonych proporcjach. Drobny kościec, wąskie ramiona, szczupły grzbiet, cienkie długie łapy i biczowaty ogon. Głowa przywodzi na myśl kształt lekko zaokrąglonego klina, o lekko zaokrąglonym, szerszym czole i zaznaczonym stopie. Ma wyraźnie zaznaczone, ostre kości policzkowe i surowy wyraz pyska, kształtną brodę i niedługi, zdawać by się mogło - lekko zadarty nos w barwie brudnego różu. Oczy - duże i szeroko rozstawione, swym kształtem przypominające migdały, a odcieniem - ranne niebo, skrywają w sobie całą duszę Gwiazdki - zadziorną, żywą, niepokorną, odważną, o niewyczerpanych pokładach energii, a także uporu i beztroski.
Niezależna, przede wszystkim. Stąpająca własnymi ścieżkami, butna, a do tego - pełna energii i werwy. Z mlekiem matki wyssała niezaspokajalną wręcz ciekawość świata i odwagę, by na własną łapę ją realizować. Jest w tym wszystkim... nieposkromiona, niepokorna, butna, uparta, niezłomna. Rezolutna, nie boi się, ba, z wielką chęcią wdaje się w dyskusję czy polemikę ze stanowiskiem rozmówcy, niekiedy przewrotnie sprowadzając takowego na manowce. Dociekliwa, samowystarczalna Bystra i pewna siebie, jednakże ze skłonnościami do unoszenia się młodzieńczą dumą, jest w niej wiele pasji i chęci do rywalizacji. Z reguły podchodzi do życia pragmatycznie, acz ma skłonności do kontemplacji i bacznego obserwowania, tudzież analizowania otoczenia. Dość wścibska, do granic bezpośrednia, a i nierzadko bezczelna. Sprytna i przebiegła, acz przy tym dość impulsywna i porywcza. Ambitna, lecz tylko w stosunku do celów wyznaczonych przez samą siebie, jej posłuch zdaje się niemal niemożliwy do zdobycia w pełni. Wierna co najwyżej własnym ideałom - nie przyjmuje narzuconych odgórnie wartości, swój światopogląd kształtując wyłącznie na bazie własnych obserwacji, doświadczeń, spostrzeżeń. Stara się myśleć nieszablonowo i samodzielnie poszukiwać rozwiązań, odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Gwiazdka to wolny duch, buntowniczy, nader żywotny i czerpiący z życia pełnymi garściami, niepozbawiony błyskotliwości i entuzjazmu w zmaganiach z codziennością.
średniej wielkości | o krótkiej sierści | bura z bielą na łapach, brzuchu, piersi i pysku, tygrysio pręgowana | szaro-błękitne oczy
Jeśli naprawdę została nazwana po krwiopijczym komarze, to tylko po takim, którego taktyką było samotne kręcenie się po obrzeżach tłumów i obserwowanie. Komar jest cichutka i właściwie już na pierwszy rzut oka widać, że nie wierzy w siebie zbyt mocno. Ma duszę odkrywcy, kocha towarzystwo innych kotów i najchętniej nigdy nie wracałaby do legowiska, tylko biegałaby i bawiła się… ale zdaje się szukać problemów tam, gdzie ich nie ma i łatwo się poddaje, lub nawet wycofuje zanim spróbuje zrobić krok naprzód. To panikara, którą niezwykle łatwo wystraszyć i choć chciałaby chociaż udawać odważną, to nie jest dobra w wymuszaniu uśmiechu. Ciągle płacze, z byle jakich powodów, czy to smutnych czy radosnych, lub okazjonalnie nawet bez powodów. Komar to przyjacielskie kocię, ciągle szukające nowych przyjaźni i bliskości, której wyraźnie bardzo potrzebuje. Stara się widzieć dobro w każdym, kogo spotyka, nawet jeśli ten kot nie robi dobrego pierwszego wrażenia… ani drugiego, ani nawet trzeciego. W końcu każdy zasługuje na dziesiątą szansę. Jedyną cechą, która faktycznie zbliżałaby tą koteczkę do jej imienniczek, jest gryzienie. Ta Komar nie robi tego jednak z potrzeby wypicia krwi, tylko z prostej chęci pokazania drugiemu kotu czułości i zwrócenia na siebie uwagi.
Zroszona Pajęczyna (KG) | Rosomak (martwi)
Komar -> zaginieni
Po pełnym stresu dniu i koszmarze w trakcie drzemki, Komar rozpłakała się i (szukając cichego, samotnego miejsca) wybiegła na chwilę z obozu. W każdym razie można się domyślać, że planowo wybiegła tylko na chwilę, ale później Gromiacy mogli odkryć jej zapach ciągnący się przez kawałek terytorium aż nie urwał się w pobliżu granicy.
postaram się kiedyś wrócić, ale nie wyszło z nią :( przepraszam
Księżyce: 93 Mistrz: Psie Serce (Gwiazda) Płeć: kocur Matka: Zwiędła Łodyga Ojciec: Orli Szpon Partner: Ślimacza Skorupka Trwałe urazy: Cztery blizny przecinające pysk; jedna z nich przecina pozostałe na skos || Blizna po ugryzieniu psa okalająca lewe oko || Odgryziona 1/3 ogona (-1 Zr) || blizny na przednich łapach || Rozległe, trzy blizny na udzie. || Wieczna chrypa
Księżyce: 93 Mistrz: Psie Serce (Gwiazda) Płeć: kocur Matka: Zwiędła Łodyga Ojciec: Orli Szpon Partner: Ślimacza Skorupka Trwałe urazy: Cztery blizny przecinające pysk; jedna z nich przecina pozostałe na skos || Blizna po ugryzieniu psa okalająca lewe oko || Odgryziona 1/3 ogona (-1 Zr) || blizny na przednich łapach || Rozległe, trzy blizny na udzie. || Wieczna chrypa
białe, zaniedbane, poszarpane, długie futro || niebieska plama pod okiem w kształcie serca || zgrabny, choć odrobinę przysadzisty || trójkątna głowa || błękitne, zmęczone oczy || szpiczaste, duże uszy cztery blizny przecinające pysk; jedna z nich przecina pozostałe na skos || blizna po ugryzieniu psa okalająca lewe oko || odgryziona 1/3 ogona || blizny na przednich łapach || rozległe, trzy blizny na udzie [KP]
Sasafras, Qnik [kc] | Gawronia łapa, Ringo [nkt] i inni
gawronia łapa —> zaginiony
Zaczęło się od celowego omijania treningów z własnego lenistwa; ogromny czas wolny jedynie podsycał mimowolną ciekawość odnośnie do tego, co kryło się poza obozem, aż ta w końcu stała się nie do zdzierżenia nawet dla kogoś takiego, jak Gawron. Może i postanowił wybrać się na krótką przechadzkę, która zakończyła się wyjątkowym nieszczęściem, a może sam uznał, że o wiele bardziej pasuje mu żywot włóczęgi, wolnego od obowiązków i mogącego odpoczywać sobie tyle, ile chce i kiedy tylko mu się to uwidzi.
Z pewnością nim wrócę <//3, ale dwie postacie z moim bardzo malutkim czasem wolnym to zdecydowanie za dużo i kończy się to tym, że jedną z nich niestety zaniedbuje :(
Księżyce: 73 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Księżyce: 73 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Uroda jest formą władzy. Może i dlatego Bajorko z taką uwagą dba o swoją. Ładne umaszczenie to nie wszystko, liczy się wiele rzeczy. Chociażby czystość futra. Długie futro zawsze jest zadbane, starannie ułożone i pozbawione jakichkolwiek wad! Przynajmniej w opinii Bajorka. Kotka nie należy do wysoki, jak i do masywnych. Szczupła, wzrostowo poniżej średniej. Wracając jednak do futerka - jest to zdecydowanie jedna z ważniejszych rzeczy u Bajorka. Niebieski point z bielą, którego charakterystyczną cechą jest biały fragment. Nos o dwóch odcieniach różu jest początkiem białej plamy, która wędruje aż do czoła kotki. Uwielbia owy element określać tiarą nałożoną jej przez Gwiezdnych. Niebieskie futerko rozlało się po jej całym ciele, miesza się tam z białą barwą. Niebieski zdecydowanie dominuje na ogonie, uszach i przednich łapach [poza paluszkami, które są białe] to tutaj są najciemniejsze części Bajorka. Wróciwszy jednak do jej “tiary”, nie można zapomnieć o intensywnym błękicie jej okrągłych oczu. Iście królewski kolor.
niska | długowłosa | niebieski point z bielą | błękitne oczy
Kobieta - rodzi się gwiazdom podległa i kwiatom. Uroda ewidentnie jest podległa jakiejś sile wyższej, bowiem Bajorko idealnie potrafi wykorzystać fakt, iż należy do kotów pięknych. Słodka koteczka, której chichot potrafi rozgrzać serca. Bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, iż może wiele, z czego korzysta. Wykorzystując swoją urodę, słodki głosik i niewinne oczka, sięga po szpileczki, które następnie powolutku wbija. Nie czując się winna swoim uczynkom, powiela poprzednią czynność, posyłając słodkie uśmieszki. Bajorko określić można jako wzorową aktorkę, koteczka łasa jest na komplementy, atrakcje i uwielbia, gdy coś się dzieje. Do grupy uwielbienia przypisać można również wszystko co ładne - zupełnie jak ona sama! Otacza się wszystkim, co przyciąga wzrok i co sprawia, że czuje się przy tym dobrze. Nie omieszka powiedzieć, co siedzi jej w głowie - bowiem mówienie prawdy jest takie ważne! Szczególnie, gdy mówi ją ona. Gdy ktoś podzieli się swoimi obiekcjami, co do jej słów, Bajorko sprawnie odbija piłeczkę chichotem i stwierdzeniem, że ktoś tutaj nie zna się na żartach! Nudziarze. Całe więc szczęście, iż ona nie jest nudziarzem. Jest za to kimś, kto nie lubi być sam. Niemal zawsze stara się mieć kogoś obok siebie, najlepiej kogoś równie, bądź choć trochę, ładnego co ona.
Figlarna Łapa -> zaginiony
Jego rodzeństwo poznikało, on stwierdził, że jest na tyle doświadczony, że odnajdzie ich sam i tym się rzecz jasna wykaże. Opuścił tereny klanu, potem się zgubił, finalnie trafił na dwunogów i ci go zabrali.